Policjanci podjęli interwencję wobec 67-letniego mężczyzny, który wycieńczony i wychłodzony leżał na przystanku autobusowym.
W minioną niedzielę, 10 stycznia, po g. 5 funkcjonariusze z wydziału patrolowo-interwencyjnego przemyskiej komendy na ul. Jagiellońskiej zauważyli leżącego na przystanku mężczyznę.
Był skrajnie wyczerpany i wychłodzony. Nie mógł się poruszać o własnych siłach. 67-latek nie był w stanie określić, jak długo przebywał w tym miejscu, mówił jedynie, że jest mu zimno i jest bezdomny.
Policjanci podali mężczyźnie gorącą herbatę, okryli kocem termicznym oraz wezwali na miejsce zdarzenia karetkę pogotowia, gdyż jego stan wskazywał na wychłodzenie organizmu. Ratownicy zdecydowali o natychmiastowym przewiezieniu wspomnianego do szpitala.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Problem popadania w bezdomność jest złożony, nie wszystkim wychodzi w życiu, nie wszystkim się udaje . Każdy by chciał urodzić się w normalnym domu w którym nigdy nie brakuje ciepła, żywności , dobroci i uczucia. Niestety niektórzy nie mają szczęścia od samego początku, rodząc się w biedzie i patologii ,są skazani na porażkę . Dzisiaj tez nie pomogą słowa usprawiedliwiające np .Bóg ciebie wybrał, doświadcza cię a za to czeka ciebie wieczna szczęśliwość i życie wieczne .Oni wiedzą że to kłamstwo. Po prosto za dużo widzieli i za dużo nieszczęścia doświadczyli. Straszna ta rzeczywistość która doprowadza do nędzy ,straszna zwłaszcza na starość.
Uważam że w pierwszej części wypowiedzi Stacha jest dużo racji i raczej trudno nazwać to bzdetem. Natomiast faktem jest że bezdomni mogą ,jeśli tylko podporządkują się wymogom, zamieszkać w noclegowniach czy stałych ośrodkach jaki jest np przy ul Focha w Przemyślu.Są też inne możliwości.Niestety oni najczęściej przez alkohol nie mogą z tej pomocy korzystać.
Po spożyciu alkoholu nie przyjmą do schroniska każdy bezdomny o tym wie
Jesli ktos chce to odetnie sie od patologii nie trzeba podążać droga rodziców
A co z trzeźwością? Hmmm? O tym redakcja nie napisze?
Oj , Szaszka, weź przykład dzisiejsze czasy, dzieci z domu dziecka czy z rodzin zastępczych, ile z nich ma szansę na normalne życie? Ile otrzymuje mieszkanie, ile znajdzie pracę za którą otrzyma wynagrodzenie wystarczające na opłacenie i utrzymanie się , na życie w miarę normalnych standardów? A ile z nich tuż po 18-ce staje się bezdomnymi? Masz dzieci? Wiesz w jakim stopniu rodzice pomagają często mimo że dzieci są dorosłe i pracują? Moim zdaniem Stach wiedział co pisze.
Widać @ gość że znasz temat, może pracujesz w opiece a może poznałeś smak życia. Jakiś "naukowiec" nazwał mój post bzdurami a Szaszce się coś wydaje, coś o czym nie pojęcia. a przecież napisałem prawdę. Szczęście maja ci co rodzą się w normalnych domach. Bywa że spieprzą swoje życie ale to już inna śpiewka. Mieli przynajmniej szansę , ci co zaczynają życie w patologii szansy nie mają i jeśli któryś wyjdzie na prostą to kościół śmiało może nazwać to wyjście cudem. Co do kościoła to najlepiej się czuje w rodzinach normalnych, tam gdzie jest w miarę spokój i jakieś pieniądze. Oni dadzą na tacę, poślą dziecko do komunii, zrobią wszystko aby byli przy kościele a kościół na pewno będzie przy nich. Owszem kościół pomaga biednym ale z tego co otrzyma od tych co przy nim trwają .Oczywiste jest też to że nie znaną mi część tego co otrzyma zatrzymuje na swoje potrzeby, bo przecież potrzeby ma, tak jak i Owsiak i inne fundacje. Koszty dzielenia się są u nich wysokie. Fajnie jest móc się dzielić tym co otrzyma się za darmo. Jedynym porządnym gościem który rozumiał biedę i nieszczęście był Marek Kotański ale niestety już go nie ma. I takich ludzi już nie ma.
To jest temat niewdzięczny,nikt go nie lubi, politycy, kościół, czy nawet ci co nigdy biedy nie zaznali.Lepiej jest milczeć.https://www.fakt.pl/wydarzenia/polska/poznan/pila-18-letnia-matka-pod-wplywem-narkotykow-opiekowala-sie-synem/czbq7r4
Często tam leżą, niestety
Problem popadania w bezdomność jest złożony, nie wszystkim wychodzi w życiu, nie wszystkim się udaje . Każdy by chciał urodzić się w normalnym domu w którym nigdy nie brakuje ciepła, żywności , dobroci i uczucia. Niestety niektórzy nie mają szczęścia od samego początku, rodząc się w biedzie i patologii ,są skazani na porażkę . Dzisiaj tez nie pomogą słowa usprawiedliwiające np .Bóg ciebie wybrał, doświadcza cię a za to czeka ciebie wieczna szczęśliwość i życie wieczne .Oni wiedzą że to kłamstwo. Po prosto za dużo widzieli i za dużo nieszczęścia doświadczyli. Straszna ta rzeczywistość która doprowadza do nędzy ,straszna zwłaszcza na starość.
Przestań pisać bzdety