3 750 złotych brutto wyniosła w minionym roku na Podkarpaciu średnia płaca w sektorze przedsiębiorstw – wynika z danych Urzędu Statystycznego w Rzeszowie. Mimo że odnotowano wzrost w porównaniu do roku 2016 o 5,5 procent, to należy ono do najniższych w kraju.
Jak podał Główny Urząd Statystyczny, w kraju przeciętne miesięczne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw bez wypłaty nagród z zysku w 2017 r. wyniosło 4 529,19 zł. Najlepiej zarabia się w województwie mazowieckim i w samej stolicy. Z kolei najsłabiej – oprócz Podkarpacia – w warmińsko-mazurskim.
Na Podkarpaciu przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw w grudniu 2017 r. ukształtowało się na poziomie 3950,90 zł i było[paywall] o 4,4 proc. wyższe niż przed rokiem (kiedy notowano wzrost o 4,1 proc.) i o 2,2 proc. wyższe w porównaniu z listopadem 2017 r. W Polsce przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto wyniosło w tym czasie 4973,73 zł i wzrosło w porównaniu do grudnia 2016 r. (o 7,3 proc.) i w stosunku do poprzedniego miesiąca (o 7,9 proc.).
W porównaniu z grudniem 2016 r. wzrost płac odnotowano prawie we wszystkich badanych sekcjach. Według danych Urzędu Statystycznego, wysoki wzrost wynagrodzeń wystąpił w administrowaniu i działalności wspierającej (o 10,9 proc), zakwaterowaniu i gastronomii (o 7,5 proc.), handlu, naprawie pojazdów samochodowych i działalności profesjonalnej, naukowej i technicznej (po 6,2 proc), dostawie wody; gospodarowaniu ściekami i odpadami, rekultywacji (o 6,0 proc.) oraz w przetwórstwie przemysłowym (o 5,6 proc.).
Natomiast w całym 2017 r. przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw wyniosło 3750,01 zł i było o 5,5 proc. wyższe (w Polsce o 5,9 proc.) niż przed rokiem. Płace wzrosły niemal we wszystkich badanych sekcjach. Najwyższy wzrost płac wystąpił w administrowaniu i działalności wspierającej (o 12,6 proc.). W przetwórstwie przemysłowym i handlu oraz naprawie pojazdów samochodowych wynagrodzenia wzrosły odpowiednio o 6 proc. i o 7,4 proc.
W mniejszym stopniu płace wzrosły w transporcie i gospodarce magazynowej (o 5,6 proc.), dostawie wody, gospodarowaniu ściekami i odpadami oraz rekultywacji (o 4,0 proc.), a także w obsłudze rynku nieruchomości i działalności profesjonalnej, naukowej i technicznej (po 3,9 proc.).
Z danych wynika, że szybciej od wynagrodzeń rosną ceny. W grudniu 2017 r., w porównaniu z grudniem 2016 r., droższe były kurczęta patroszone (o 14,6 proc.), kiełbasa suszona (o 11,4 proc.), czy szynka wieprzowa gotowana (o 6,5 proc.).
W grupie „pieczywo i produkty zbożowe” droższa była mąka pszenna (o 4,8 proc.), chleb pszenno-żytni (o 3,9 proc.) oraz kasza jęczmienna (o 2,2 proc.). Zanotowano także wzrost cen nabiału i olejów.
Dużo droższe, niż w grudniu 2016 r., były jabłka (o 73,9 proc.), marchew (o 28,3 proc.), cebula (o 26,4 proc.), cytryny (o 25,7 proc.) oraz ziemniaki (o 18,5 proc.).
W porównaniu z grudniem 2016 r. droższy był również węgiel kamienny (o 17,3 proc.). Tańszy był natomiast cukier (o 16,4 proc.).Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.PISoBOLSZEWIA u koryta a suweren taki niedoceniony.Ale i tak skowycze z radości.
Przecież to ciągle mała biedna Galicja.
Byłaby szansa na poprawę, gdyby babki moherowe dawały część renty wnukom, a nie na radio Maryja
w większych miastach i nie tylko za byle jaką pracę poniżej 2500 się nie schodzi...
Na podkarpaciu ? chyba w Przemyślu bo już w Rzeszowie jest o wiele lepiej
poniżej 4000 netto to ubóstwo..., dlatego większość pracuje za Odrą
Wszystkie znajome mi przefsiebiorstwa w Jaroslaw i okolice aca najnizsza czyli 2100 brutto na umowe lub daja zleceniowki i problem z placa za nadgodziny.Podkarpacie najbiedniejsze ale najwiecdj gloslwało na PISTAK SIE PAŃSTWO ODWDZIĘCZA WYBORCOM.ALBO WYBORCY GLUPI INNYCH WYTLUMACZEN NIE MA!!
Albo do PISoBOLSZEWII, he he.https://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/wojciech-jasinski-orlen-odprawa-emerytura,133,0,2398085.html
PISoBOLSZEWIA u koryta a suweren taki niedoceniony.Ale i tak skowycze z radości.
Przecież to ciągle mała biedna Galicja.
Galicja? Ukraina