Reklama

Wyruszyli śladami bł. ks. Szembeka. Wybrał życie skromne, wśród biednych i prostych [ZDJĘCIA]


W ostatnią sobotę września miłośnicy pieszych wędrówek spotkali się na pruchnickim Rynku, by wyruszyć śladami bł. ks. Włodzimierza Szembeka, który przez ponad 20 lat związany był z ziemią pruchnicką.


Salezjanin i męczennik z KL Auschwitz, beatyfikowany 6 czerwca br., swoje życie codzienne, działalność gospodarczą oraz pracą społeczną koncentrował wokół dóbr rodowych w okolicach Pruchnika. Było to zanim jeszcze wstąpił do zakonu (uczynił to w wieku 42 lat). Jego związki z ziemią pruchnicką obejmowały kilka obszarów. Młody hrabia Szembek mieszkał w dworku w Węgierce, 2 km od Pruchnika i administrował rozległymi dobrami swojej matki – Klementyny z Dzieduszyckich Szembek (córki Włodzimierza Dzieduszyckiego). Majątek ten obejmował m.in. Pruchnik, Węgierkę i Kramarzówkę. Słynął z filantropii i wrażliwości społecznej.

„Przeżył w tutejszej parafii 20 lat. Przez cały ten czas był dla ludzi hojnym, a dla siebie surowym. Nikt od niego nie odszedł bez wsparcia” – taką opinię wystawił mu ówczesny proboszcz pruchnicki ks. Wawrzyniec Motyl.

Reklama

Hrabia Szembek chętnie przekazywał własne dochody na ochronki dla sierot, zakłady wychowawcze i zgromadzenia zakonne. Był też mocno zaangażowany w życie swojego regionu. Sfinansował m.in. budowę drewnianego kościoła w Kramarzówce. Do dziś przez mieszkańców Pruchnika darzony jest wielką estymą, czego potwierdzeniem jest choćby odsłonięcie poświęconej mu tablicy pamiątkowej, które miało miejsce tuż przed startem rajdu. Dokonali go gospodarz Pruchnika Stanisław Kłopot wraz z ks. Maciejem Cebulakiem. Wydarzenie było okazją do przypomnienia zebranym historii życia i działalności bł. ks. Szembeka i jego związków z Pruchnikiem i okolicznymi miejscowościami. Rajd ku pamięci błogosłowionego wyruszył z Rynku, a punktami na trasie przemarszu były miejsca, z którymi był związany. Były to: baszta w Pruchniku, Węgierka, Borowiec czy Kramarzówka (każdy mógł wybrać trasę na miarę własnych możliwości). Dla piechurów wydarzenie było nie tylko ciekawą formą aktywności połączoną ze zgłębianiem historii swojej małej ojczyzny, ale też przyjemny sposób integracji.

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 09/10/2026 07:57
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości