Czy ktoś wie, co to jest „jad” lub jak wygląda muzułmański kobierzec modlitewny? Pewnie niewielu... Z ciekawą – oczywiście ze względu na epidemiczne obostrzenia – akcją wyszło Muzeum Kresów w Lubaczowie. Regularnie na swoim profilu na Facebooku prezentują swoje zbiory związane z Kresami dawnej Rzeczypospolitej.
– Opracowaliśmy je w trakcie prac nad portalem Muzeum Dziedzictwa Kresów Dawnej Rzeczypospolitej, powstającym z inicjatywy województwa podkarpackiego we współpracy z Muzeum-Zamek w Łańcucie i Arboretum w Bolestraszycach – wyjaśnił dyrektor lubaczowskiego muzeum Piotr Zubowski.
Na pierwszy ogień poszedł eksponat dość wyjątkowy. To kobierzec modlitewny, związany z[paywall] muzułmańskim Imperium Osmańskim. Sąsiedztwo Rzeczypospolitej z tym państwem obfitowało nie tylko w nieuniknione konflikty militarne, ale też wiązało się z intensywnymi kontaktami handlowymi i – mimo różnic – generowało ożywioną wymianę kulturalną.
– Fascynacja orientem w mniejszym lub większym stopniu opanowała całą kulturę europejską, ale dla ziem kresowych była cechą niemal immanentną. W tym sensie trudno wyobrazić sobie Kresy bez ozdobnej, orientalnej broni, ubiorów z pasami kontuszowymi oraz dekoracyjnych tkanin: dywanów, makat, kilimów, gobelinów i kobierców, pochodzących z krajów Imperium Osmańskiego i Persji – wyjaśnił P. Zubowski.
W zbiorach Muzeum Kresów w Lubaczowie znajduje się egzemplarz wełnianego kobierca modlitewnego.
– Ten rodzaj niewielkiego, jednostronnego dywanu, służył do codziennej, indywidualnej modlitwy odmawianej przez wyznawcę islamu. Kobierzec uświęcał więc miejsce i samą rozmowę z Bogiem. Ta odbywała się zawsze w pozycji skierowanej ku Mekce, najświętszemu miejscu dla muzułmanów. Fakt ten posiada swe odbicie we wzorze kobierca. Charakterystycznym jego elementem jest bowiem rysunek wielobocznego pola, które nawiązuje do mihrabu, czyli niszy w ścianie sali modlitw w meczetach, wyznaczającej kierunek na Mekkę – wyjaśnił Janusz Mazur, kustosz w Dziale Etnografii i Budownictwa Drewnianego Muzeum Kresów w Lubaczowie.
– Występują wśród nich charakterystyczne kwadraty, romby, gwiazdy, a także tzw. motyw harszang, inaczej „krabowy”, czyli forma palmety z haczykowatymi ramionami przypominającymi odnóża kraba. Pośrodku kobierca występują dwa tego rodzaju detale, a w ich polach dodatkowo przedstawiono gałązki „drzewa życia”. Całość kompozycji ujęta jest szeroką bordiurą złożoną z szerszych i węższych pasów, wypełnionych ornamentami. Ich liczba nie jest bez znaczenia – jest ich dokładnie siedem, co posiada swe odniesienia w islamskim mistycyzmie – uzupełnił.
Innym ciekawym eksponatem, dokładnie opisanym, jest „jad”, czyli dosłownie ręka (z języka hebrajskiego). Często nazywany jest też wskaźnikiem czy pałeczką do czytania Tory. Jego pochodzenie związane jest z czytaniem Księgi Tory – rodałów Pięcioksięgu, odczytywanych przez Żydów w synagodze.
– Tekst Tory jest traktowany ze szczególnym szacunkiem, jako słowa samego Boga, dlatego Torę przechowuje się w synagogach w specjalnym miejscu zwanym Aron Ha-Kodesz (co dosłownie znaczy: w świętej skrzyni – szafie – przyp. aut.), przywołującej na myśl Arkę Przymierza. Zwoje Tory są również przyozdabiane specjalnymi elementami, między innymi dzwoneczkami oraz metalową koroną, co ma obrazować znaczenie Pięcioksięgu dla wszystkich Żydów – mówi współpracujący z lubaczowskim muzeum Marek Szajda z Centrum Historii „Zajezdnia” z Wrocławia.
– Właśnie z powodu szacunku do Tory obowiązywały specjalne zasady przepisywania i przygotowywania rodałów, również ich czytania. Mężczyzna, wezwany do odczytania wersetu w synagodze, nie mógł śledzić tekstu swoją dłonią, dotykając słów Boga, dlatego używał do tego wskaźnika. Jady zakończone były wyrzeźbionym wizerunkiem dłoni z wysuniętym palcem wskazującym. Tym samym owa „ręka” była rzeczywiście przedłużeniem dłoni czytającego. Pałeczki wykonywano między innymi z drewna. Część jadów posiadało również zamocowaną wstążkę czy łańcuszek, poprzez który można było zawiesić jad na tak zwanej sukni Tory – wyjaśnił.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze