W ubiegłym tygodniu ruszyły prace przy dolnym murze oporowym biegnącym wzdłuż ul. Podgórze w Jarosławiu, zabezpieczającym skarpę wzgórza, na którym znajduje się jarosławskie opactwo pobenedyktyńskie. – Już niedługo mieszkający u stóp wzgórza będą mogli spać spokojnie. Skarpę będzie wstrzymywać nowy mur i betonowa palisada sięgająca 10 metrów pod powierzchnię gruntu – zapewnia Jacek Sobejko, specjalista ds. technicznych w firmie Storci.
Na zabezpieczenie muru przeznaczono ponad pół miliona złotych. W tym 70 tys. dotacji od konserwatora zabytków. Prace miały ruszyć już wiosną, ale wtedy planowano, że koszt zabezpieczenia będzie o połowę niższy i nie znalazł się wykonawca gotowy wykonać je za około 200 tys. zł. Ogłaszane przez ratusz przetargi nie doprowadziły do wybrania firmy. Dopiero na ostatniej sesji zwołanej w trybie nadzwyczajnym w ubiegłym tygodniu radni przychylili się do propozycji burmistrza i przyjęli uchwałę o zwiększeniu kwoty.
Prace będą polegać na[paywall] zabezpieczeniu skarpy przed usuwaniem, co mogłoby spowodować zawalenie się muru, ale też na odbudowie samego muru. – W przyszłym roku planowana jest kontynuacja rozpoczętych prac – zapewnia Małgorzata Młynarska z Kancelarii Burmistrza Jarosławia.
– Zanim przystąpimy do odnowy muru, musimy zlikwidować ryzyko usunięcia się skarpy. W tym celu zostaną wykonane żelbetowe pale wiercone pionowo i sięgające na ponad 10 metrów niżej poziomu gruntu. Będą zakotwiczone w nośnej warstwie. Drugim elementem wzmacniającym będą pale wiercone skośnie w stronę skarpy, przykryte zbrojonym oczepem na całej długości – wyjaśnia J. Sobejko z firmy Storci, podwykonawcy robót. Głównym wykonawcą jest Strabag. Pale będą miały średnicę 60 centymetrów. Odległość między nimi wyniesie 40 cm, a na niespełna 30-metrowym odcinku będzie ich po 27. Będą oddalone kilkadziesiąt centymetrów od lica muru. Dopiero po ich wykonaniu i stężeniu betonu obecny mur zostanie rozebrany i zastąpiony nowym. Prace mają się zakończyć jeszcze w tym roku.

fot.Roman Kijanka
Sam mur oporowy stwarza zagrożenie. Podtrzymywana przez niego skarpa może go przewrócić.
Już kilka lat temu alarmowano, że mur oporowy zabezpieczający skarpę wzgórza od strony północno-wschodniej należy jak najszybciej wzmocnić, bo może dojść do nieszczęścia. Jego stan znacznie się pogorszył przed 6 laty. – Ubiegłoroczne, deszczowe lato, a potem mroźna zima wpłynęły na znaczne pogorszenie się stanu zachowania muru oporowego. Jest to sytuacja, która wymaga natychmiastowych działań przede wszystkim ze względu na bezpieczeństwo ludzi, ale także walory architektoniczne i zabytkowe założenia benedyktyńskiego – mówił ówczesny burmistrz. Ustalono wówczas, że w pierwszej kolejności konieczna jest ocena konstrukcji murów i fundamentów, określenie czynników destrukcyjnych i ich wpływu na stan zachowania muru. Na jej podstawie opracowano projekt modernizacji. Należący do miasta dolny mur oporowy został wybudowany w I połowie XVIII wieku w celu zabezpieczenia osuwającej się skarpy i górnego muru wokół benedyktyńskiego opactwa. Nigdy wcześniej nie był kompleksowo sprawdzany, tym bardziej naprawiany. W okresie międzywojennym, gdy wojsko użytkowało budynki opactwa, prowadzono remonty. Później tylko zabezpieczano doraźnie. W 2009 r. wycięto porastające skarpę drzewa i krzewy, by powstrzymać proces degradacji, a przy tym wyeksponowania wartości artystycznych i estetycznych benedyktyńskiego założenia kościelno-klasztornego.
Niepewne wzmocnienie i niestabilna przez to skarpa powodują zagrożenie dla mieszkających u jej stóp, ale też zagrażają stabilności murów obronnych opactwa. Wzgórze i skarpa zbudowane są głównie z lessu, dlatego tak ważne jest właściwe zabezpieczenie pochyłości przed usunięciem.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Pieniądze od konserwatora zabytków muszą być wykorzystane do końca listopada, a prace protokolarnie odebrane przez komisję z WUOZ w Przemyślu... Czas się już skończył! Więc jakie pieniądze od konserwatora zabytków w tym roku...?
Ty szufle masz na ryju jaco. pozdro parowo
Pieniądze od konserwatora zabytków muszą być wykorzystane do końca listopada, a prace protokolarnie odebrane przez komisję z WUOZ w Przemyślu... Czas się już skończył! Więc jakie pieniądze od konserwatora zabytków w tym roku...?
Ty szufle masz na ryju jaco. pozdro parowo