Radymno ma problem ze śmieciami. W mieście zbyt mało zbiera się selektywnie, a zbyt wysoki procent odpadów to odpady zmieszane. Najgorzej jest w budynkach wielorodzinnych. Władze miasta zapowiadają kontrole, apelują do zarządców o egzekwowanie deklaracji, a do mieszkańców o selektywną zbiórkę. Jeśli te działania nie przyniosą skutku, istnieje realna groźba wzrostu cen za wywóz śmieci.
Firma odbierająca odpady w Radymnie alarmuje, że w mieście za mało mieszkańców dokonuje selektywnej zbiórki, a zbyt dużo jest surowców wtórnych wyrzucanych razem z innymi śmieciami, na przykład pochodzenia organicznego. O sprawie na ostatniej sesji rady miasta poinformował burmistrz Krzysztof Roman. – System, który obecnie funkcjonuje na terenie miasta, nie zamyka się – mówił K. Roman. – Deficyt, który powstaje w ramach funkcjonowania zbiórki odpadów, jest coraz większy. Wpływa na to kilka czynników, a największy problem mamy z selektywną zbiórką śmieci – informował. Najgorzej jest w budynkach wielorodzinnych. Większość radymniańskich bloków i kamienic niezależnie od tego, przez kogo są zarządzane, zadeklarowało selektywną zbiórkę odpadów. Jednak życie pokazuje, że pisemne deklaracje nie pokrywają się z rzeczywistymi działaniami. W tej chwili miasto mieści się w wyznaczonych przez dyrektywy unijne normach. Jednak już w 2020 w Radymnie, nie 30 – jak do tej pory – a 50 procent śmieci powinno być segregowanych. Burmistrz zapowiada podjęcie działań na rzecz uszczelnienia tego systemu. Ma zamiar zacząć od kontroli, deklaruje wprawdzie, że nie chciałby wprowadzać bardziej drastycznych środków, ale nie wyklucza, że opłaty za wywóz śmieci wzrosną.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Muszą wzrosnąć. W końcu to dobra zmiana.