Reklama

Wzywał pomocy przez trzy dni. Nikt nie zareagował. Mężczyzna zmarł

W jednym z budynków przy Wybrzeżu Marszałka Piłsudskiego w Przemyślu doszło do sytuacji, która może spotkać każdego z nas. Starszy, samotny mężczyzna nagle upadł w swoim mieszkaniu. Dostał rozległego wylewu. Był na tyle świadomy, że rozpaczliwie przez trzy dni wzywał pomocy. Nikt nie zareagował. Człowiek zmarł.

– Dla mnie to ogromny wstrząs. Znałam człowieka. Może był trochę odosobniony, ale pewnie dlatego, że nie miał rodziny. Mieszkał sam – opowiada jedna z sąsiadek zmarłego, której podczas tego dramatu akurat nie było w Przemyślu. Z pomocą przyszedł jej mąż[paywall]. – Z tego, co opowiadał, sąsiad leżał od niedzieli, 19 listopada, do wtorku, 21 listopada. Oczywiście nie mam do nikogo pretensji, nikogo o nic nie oskarżam, ale w tym wypadku zabrakło pewnie odrobiny dobrego serca, może jakiejś empatii. Nie rozumiem, dlaczego nikt nie reagował na jego krzyki. Podobno słychać było w , jak krzyczał, że chce wody. Mąż zareagował, bo zauważył, że starszy pan od trzech dni nie kręci się koło swojego samochodu. A że robił to codziennie, odpalał go, coś tam czyścił, dało mu to do myślenia. Poszedł pod drzwi, zapukał, z wnętrza rozległ się krzyk. Drzwi były zamknięte. Zawiadomił policję, ta straż pożarną, która przyjechała i je wyważyła. Starszy mężczyzna jeszcze kontaktował, uścisnął mężowi dłoń, łamanym głosem powiedział, co się stało. Nie dał rady dojść do telefonu, bo miał go w kieszeni kurtki – dodała.

Przyjechało pogotowie ratunkowe, które zabrało starszego człowieka do szpitala. Brak leków, wycieńczenie sprawiły, że po trzech dniach pobytu w nim zmarł. Pogrzeb odbył się 28 listopada br.

Reklama

Kobieta postanowiła opowiedzieć tę historię, bo być może komuś utkwi ona w pamięci i uczuli na to, by reagować na pewne sprawy. – Ludzie czytają takie rzeczy. Przecież znamy swoich sąsiadów, wiemy, czy ktoś mieszka sam, czy z kimś, kto może mu ewentualnie pomóc. Wiem, że nie zbawię świata, ale chcę zaapelować do wszystkich, żeby reagowali na jakieś krzyki czy prośby o pomoc! Bądźmy wyczuleni –podkreśliła.

Nie bądźmy obojętni

Mając na uwadze zbliżającą się zimę, nie bądźmy obojętni na osoby z naszego otoczenia, szczególnie te samotne, starsze, czasami nieporadne. To właśnie ci samotni i niejednokrotnie chorzy są zdani wyłącznie na siebie. Zwracajmy uwagę na ich problemy, a w sytuacjach zagrożenia nie wahajmy się powiadomić odpowiednich służb, aby mogły na czas podjąć odpowiednie działania pomocowe. Szczególnie zwracajmy uwagę na bezdomnych. Jak wynika z policyjnych statystyk, co roku odnotowywane są zgony tych osób z powodu wychłodzenia organizmu.

Reklama

– Nie tylko w okresie jesienno-zimowym powinniśmy zwracać uwagę na drugiego człowieka, ta wrażliwość powinna być „włączona” u nas przez okrągły rok. Wiele interwencji przeprowadzonych przez naszych funkcjonariuszy wskazuje, że to właśnie osoby starsze, samotne, z ograniczoną zdolnością koordynacji ruchów są szczególnie narażone na niebezpieczeństwo. Zdarzają się przypadki, że seniorzy upadają, nie są w stanie o własnych siłach się podnieść i nikt nie słyszy ich wołania. Przy upadku i braku możliwości samodzielnego poradzenia sobie o tragedię nietrudno. Jeżeli wiemy, że naprzeciwko nas mieszka osoba starsza, a od dłuższego czasu jej nie widzimy –reagujmy. Czasem zwykły telefon może uratować cudze życie – powiedziała oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Przemyślu, sierżant sztabowy Marta Fac.

Zimą dodatkowo dochodzi do zamarznięć w sytuacjach, kiedy osoba starsza czy samotna nie może poradzić sobie z codziennymi czynnościami, chociażby zapaleniem w piecu. – Jeśli znamy kogoś starszego, żyjącego samotnie, nie wstydźmy się sprawdzić i zapytać, czy potrzebuje naszej pomocy. O trudnej sytuacji sąsiada czy znajomego możemy powiadomić Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej w Przemyślu – dodała M. Fac.

Reklama

Są pozytywy

Nie jest tak, że bezczynność, obojętność, niedostrzeganie problemów ludzi starszych to znak naszych czasów. Ludzie coraz częściej reagują na krzywdę i bezradność drugiego człowieka. W okresie jesienno-zimowym dyżurny przemyskiej jednostki otrzymuje od kilku do kilkunastu dziennie takich zgłoszeń . Na każde z nich policja reaguje. – Taka osoba zostaje odwieziona do szpitala lub Miejskiego Ośrodka Zapobiegania Uzależnieniom bądź też schroniska lub po prostu do miejsca zamieszkania. Z roku na rok świadomość mieszkańców naszego powiatu jest coraz większa. Dlatego liczymy na pomoc ze strony ludzi – stwierdziła oficer prasowy KMP Przemyśl.



Gdzie zadzwonić?

W Podkarpackim Urzędzie Wojewódzkim w Rzeszowie działa bezpłatny, całodobowy numer informacyjno-koordynujący 987 dla Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego. Mogą z niego korzystać osoby bezdomne z terenu województwa podkarpackiego, wymagające pomocy w okresie zimowym. Pod ten numer telefonu można także zgłaszać konieczność udzielenia pomocy osobie potrzebującej. Jeżeli nie chcemy bezpośrednio angażować się w pomoc osobie starszej albo jesteśmy zaniepokojeni dłuższą nieobecnością sąsiadki czy sąsiada wychodzącego codziennie na spacer z pieskiem lub po gazety, wystarczy tylko jeden telefon, aby uratować czyjeś życie – 112 lub 997. Zareaguj!

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    jan - niezalogowany 2017-12-05 20:03:46

    A skąd wiadomo ,żę przez 3 dni skoro nie żyje?Jeśli ktoś przez 3 dni go słyszał ,czemu nie pomógł?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2017-12-05 20:04:54

    Znieczulica lucka co się dzieje w tej Polsce

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Czytelnik - niezalogowany 2017-12-05 21:46:46

    Jak odosobniony jak od lat przychodzila do niego jego kobieta z ktora zyl? 

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama