Marian Zbierak z Pawłosiowa potrzebował 10 miesięcy i aż 150 tysięcy zapałek, aby stworzyć wierną kopię XVII-wiecznego, dawnego zespołu kościelno-klasztornego benedyktynek. Udało się!
Pan Marian to kolejne „odkrycie” Starostwa Powiatowego w Jarosławiu. Władze powiatu wpadły na znakomity pomysł utrwalania niecodziennych miejsc, obiektów, ale i ludzi, mających nietypową pasję. Zainicjowany i rozpoczęty w kwietniu br. projekt pod nazwą „Inwentaryzacja turystyczno-krajoznawcza” okazał się strzałem w dziesiątkę. Ten jedyny w swoim rodzaju rejestr ciekawych miejsc w powiecie jarosławskim zlecił starosta Tadeusz Chrzan[paywall]. – Podobnych pomysłów w skali Polski do tej pory zrealizowano bardzo niewiele, a w skali powiatu to wręcz projekt pionierski. Liczymy, że dzięki temu uda się zweryfikować potencjał turystyczny naszego powiatu. Uzyskane dane będą niezwykle pomocne w przygotowywaniu nowych materiałów promocyjnych, zachęcających do odwiedzenia ziemi jarosławskiej – wyjaśnił T. Chrzan.
Prace w terenie prowadzą Andrzej Bajan i Marcin Warchoła, przewodnicy beskidzcy. Ich zadaniem jest dotarcie do wszystkich gmin i miejscowości powiatu oraz sporządzenie listy najciekawszych i godnych uwagi miejsc, atrakcyjnych ze względów turystycznych, krajoznawczych czy rekreacyjnych. – Ważnym elementem naszej pracy jest sporządzanie dokumentacji fotograficznej oraz indeksu rzeczowego, potrzebnego do podsumowania efektów wizyt w terenie – zdradzili.
Jednym z ostatnich efektów pracy przewodników jest „odkrycie” mieszkańca Pawłosiowa Mariana Zbieraka. Jest miłośnikiem… zapałek. Autorem jedynej w kraju wiernej kopii XVII-wiecznego, dawnego zespołu kościelno-klasztornego benedyktynek w Jarosławiu. Na jej wykonanie potrzebował 10 miesięcy i aż 150 tysięcy zapałek. Tworząc kopię, pan Marian nie korzystał z żadnych dokładnych planów, opierał się jedynie na własnych rysunkach oraz zdjęciach. Miniatura wystawiona jest w budynku dawnego klasztoru benedyktyńskiego w Jarosławiu. To oczywiście nie jest jedyne dzieło pawłosiowskiego artysty.
– Lepiłem z zapałek przeróżne domki, wiatraki, zamki, niektóre bejcowałem na kolorowo, a niektóre wykonywałem ze specjalnych zapałek modelarskich – powiedział. – W swoich pracach stosuję różne techniki, na przykład wykonuję kartonowe widokówki w technice 3D, wypalam rysunki na drewnie przy użyciu pirografu, tworzę witraże oraz repliki zamków z wypalonej w piecu gliny – dodał.
Te prawdziwe dzieła sztuki, ale i wszystkie inne odkryte już miejsca czy ludzi, można śledzić na bieżąco dzięki stworzonemu fanpage’owi na Facebooku pod nazwą „Skarbnica Powiatu Jarosławskiego”.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
"szacun" dla gościa