W niedzielę nie bacząc na szybujące ceny paliwa ze znajomymi wybraliśmy się na wycieczkę po fortach Twierdzy Przemyśl. Rozbuchana wiosna sprawiła, że militarna architektura wydawała się mniej groźna. Z przekwitających akacji niczym śnieg sypały się białe płatki. Ptaszki świergoliły i nagle usłyszeliśmy suchy metaliczny trzask. Jeden, a za chwilę drugi. Z krzaków porastających ruiny wyszedł żołnierz w pełnym oporządzeniu, w hełmie, goglach, z automatycznym karabinkiem z lunetą i zupełnie nie męskim głosem poprosił żebyśmy chwilę poczekali, bo tu trwają ćwiczenia.
Kilkanaście minut później z ruin wyszło jeszcze kilku tak samo uzbrojonych. To nie byli terytorialsi. Młodzieńcze twarze jakoś nie pasowały do kamuflażu i broni, która jak się okazało strzela na odległość trzydziestu metrów plastikowymi kulkami. Po prostu starsi chłopcy, może z jakiejś wojskowej klasy bawili się w wojnę. Nic nowego ani zdrożnego. Wszak już w dawnych czasach męska młódź była zaprawiana do wojennego rzemiosła. Książęcy synowie uczyli się fechtunku, a szlachecki potomek, kiedy skończył czternaście lat dostawał dwururkę, z której potem strzelał w Powstaniu Styczniowym. Nieco później sokoli i skauci ćwiczyli kijami chwyty bronią i musztrę, co przydało się we Lwowie i Przemyślu. Tego wymagała nasza burzliwa historia.
Z takimi przemyśleniami wróciłem do domu. Odpaliłem komputer i zabrałem się do oglądania fotografii nagrodzonych w tegorocznym, prestiżowym konkursie Grand Press. Wśród wielu świetnych zdjęć natrafiłem na nagrodę specjalną Fundacji Grand Press. Otrzymał ją Dmytro „Orest” Kozacki za dwudziestopięcio zdjęciowy reportaż z podziemi ruin Azowstalu w Mariupolu gdzie przez kilkadziesiąt dni bronili się Ukraińcy. Wstrząsający materiał. Żołnierze ochotnicy bez nóg, bez rąk, poranieni albo tylko maksymalnie zmęczeni. Ich zszarzałe twarze pokryte wielodniowym zarostem i oczy, w których był tragizm, zaciętość i rezygnacja. Tak wygląda wojna. Wtedy przypomniały mi się twarze chłopaków spotkanych na forcie i pomyślałem czy oni o tym wiedzą?
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Dokładnie wiemy jak wygląda wojna na Ukrainie, fajnie napisana opinia. Pozdrawiamy
Dokładnie wiemy jak wygląda wojna na Ukrainie, fajnie napisana opinia. Pozdrawiamy
Dokładnie wiemy jak wygląda wojna na Ukrainie, fajnie napisana opinia. Pozdrawiamy
Dokładnie wiemy jak wygląda wojna na Ukrainie, fajnie napisana opinia. Pozdrawiamy