We wtorek, 9 stycznia, w jednym z domów przy ulicy Okrężnej ujawniono w mieszkaniu zwłoki 64-letniej kobiety.
Ciało kobiety odkrył jej 67-letni mąż, który w tym czasie przebywał w sąsiednim pokoju. Mężczyzna jest niesprawny ruchowo, nie miał telefonu, więc przez okno[paywall] poprosił sąsiada, aby ten powiadomił jego wnuczkę i to ona, stwierdziwszy, że babcia nie żyje, poinformowała o tym fakcie pogotowie i policję. Zmarła miała nadpaloną rękę i twarz, a w pokoju były ślady niewielkiego pożaru.
– Potwierdzam, że Prokuratura Rejonowa w Przemyślu prowadzi śledztwo w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci 64-letniej kobiety, której zwłoki ujawniono w mieszkaniu przy ulicy Okrężnej w Przemyślu – informuje Michał Kalita, zastępca prokuratora rejonowego w Przemyślu.
– Na miejscu wykonano oględziny i zabezpieczono ślady. Ponadto przeprowadzono sekcję zwłok oraz pobrano materiały do dalszych badań z zakresu toksykologii. Jako wstępną przyczynę śmierci podano wstrząs pooparzeniowy, ale dokładna przyczyna zgonu będzie znana po zakończeniu badań. Na miejscu pracował też biegły z zakresu pożarnictwa, który wyda opinię na temat ewentualnego pożaru i określi, jak doszło do zaprószenia ognia. Na tym etapie jest jeszcze za wcześnie, żeby mówić, w którym kierunku podąży śledztwo i czy będą jakieś zarzuty – kończy prokurator M. Kalita.
Z nieoficjalnych informacji, jakie uzyskaliśmy, wynika, że małżeństwo nie stroniło od alkoholu i prawdopodobnie po kolejnym pijaństwie kobieta zasnęła z zapalonym papierosem i to było przyczyną tragedii.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze