W związku z wojną na Ukrainie i falą napływających uchodźców sklepy na terenie województwa podkarpackiego oraz lubelskiego mogą być otwarte na podstawie przepisów klauzuli generalnej – taką informację podał na niedzielnej (27 lutego) konferencji prasowej rzecznik rządu Piotr Müller. Powyższą decyzję uzasadnił stanem „wyższej konieczności, w którym potrzebne jest uruchomienie danego rodzaju działalności”.
Jak zapewnili rzecznik rządu oraz szefowa resortu rodziny i polityki społecznej Marlena Maląg, trwają prace nad wprowadzeniem nowych regulacji w tym zakresie. Ten pierwszy dodał też, że osoby, które otworzą sklep w niedzielę niehandlową, nie będą karane.
Zaznaczył przy tym, że decyzja ta dotyczy wyłącznie województw podkarpackiego i lubelskiego. Na reakcję sklepów nie trzeba było długo czekać. Już w piątek, 4 marca, wiele sieci poinformowało o zamiarze otwarcia placówek handlowych zlokalizowanych w tym rejonie w niedzielę, 6 bm.
W większości przypadków otwarte są te zlokalizowane w pobliżu granicy. Ma to pomóc w organizacji pomocy dla uchodźców z Ukrainy.
Dodatkowo wybrane markety zdecydowały się obniżyć ceny części produktów, m.in.: ryżu, makaronu, kasz, pieczywa, mięsa, artykułów dla dzieci oraz środków higienicznych.
Na liście marketów, które – ze względu na szczególną sytuację – otworzyły się w ostatnią niedzielę i będą otwarte w niedziele niehandlowe, nie brakuje także tych zlokalizowanych na terenie miejscowości byłego województwa przemyskiego.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze