Reklama

„Zamurowany” pomnik pary prezydenckiej?

Czy władze gminy Bircza i radni gminni chcą przesłonić pomnik upamiętniający parę prezydencką Lecha i Marii Kaczyńskich? Z takim pytaniem zwróciła się do naszej redakcji Barbara Krajewska, mieszkanka Birczy, inicjatorka budowy pomnika w Birczy. – To insynuacja niemająca nic wspólnego z rzeczywistością – ripostuje wójt Birczy Grzegorz Gągola.

Barbara Krajewska do redakcji nadesłała serię zdjęć. Dokumentują prace budowlane fragmentu drogi i chodnika przy pomniku. Całość inwestycji obejmuje teren birczańskiego parku. Pomnik, na który składa się kamień z pamiątkową tablicą oraz dąb „Lech” i lipa „Maria”, umiejscowiony jest na początku parku, między kościołem a plebanią, przy ścieżce prowadzącej do szkoły i Domu Opieki Społecznej.

–  Byłam inicjatorką wybudowania tego pomnika. To był pierwszy taki pomnik w Polsce. Miejsce zostało poświęcone w dniu pogrzebu pary prezydenckiej, na godzinę przed uroczystościami. Nikt wcześniej tego nie zrobił. Wtedy posadziliśmy dąb, który otrzymał imię „Lech” i lipę „Maria”, a po kilku miesiącach usytuowaliśmy tablicę pamiątkową. Też jako pierwsi w Polsce. Remont mnie trochę zbulwersował, ponieważ władze gminne nie poinformowały mnie o planowanej inwestycji. Nie skontaktowały mnie z inwestorem czy wykonawcą. Jak widać na zdjęciach, pomnik nie został zabezpieczony. Dzisiaj rano (01.08.23 br.) zadzwonił do mnie pracownik gminy i powiedział mi, że firma dokonująca budowy drogi jest gotowa wszystko poprawić. Zwrócą się do mnie z zapytaniem, jak ma to być zrekonstruowane. Nie jest moim zamiarem rozkręcanie strasznej afery, czekam na kontakt i mam nadzieję, że słowa urzędnika gminnego się potwierdzą – informuje Barbara Krajewska.

Co na to wójt gminy Bircza Grzegorz Gągola?

– To insynuacja niemająca nic wspólnego z rzeczywistością, próba wywołania sztucznego i niepotrzebnego konfliktu. Rzetelne informacje na temat prowadzonych inwestycji zawsze można uzyskać w urzędzie gminy, zachęcam do kontaktu. Trudno w ogóle odnosić się do tematu, bo bardziej niedorzecznych rzeczy dawno nie słyszałem. Prowadzimy inwestycje w zabytkowym parku, między innymi tę dotyczącą drogi, notabene od lat wyczekiwanej przez mieszkańców. Roboty budowlane mają swoją specyfikę i zawsze wiążą się z pewnymi utrudnieniami czy nieporządkiem, to naturalne. Mogę jedynie zapewnić, iż po zakończonych pracach obelisk będzie jeszcze lepiej wyeksponowany, a teren wokół odpowiednio zagospodarowany. Poczekajmy na efekt końcowy, kiedy będą aleje, chodniki i oświetlenie. Ocenianie jednego elementu inwestycji, jaką jest droga, w oderwaniu od całości zagospodarowania parku, na etapie stabilizacji i podbudowy, to jakby mówić o fugach w łazience na etapie fundamentów – informuje wójt gminy Grzegorz Gągola.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama