Specjaliści z Ośrodka Rehabilitacji Zwierząt Chronionych w Przemyślu ruszyli z akcją zbiórki pieniędzy na protezy dla psa, który stracił je we wnykach.
Konające zwierzę znalazł leśnik, który kilkanaście dni temu przemierzał swój rewir w okolicach Birczy. Usłyszał dobiegające spośród drzew, wydawane niemal ostatkiem sił skomlenia nieszczęśnika. To, co zobaczył wprawiło go w osłupienie. Jego oczom ukazał się przerażający widok. Leżący w błocie, zakrwawiony pies nie miał przedniej i tylnej łapy po prawej stronie. To, co z nich zostało znalazł obok niego w plątaninie stalowego drutu, tzw. wnykach zastawionych tam przez kłusownika, który liczył, że wpadnie w nie sarna bądź dzik.
– W pułapkę wpadł najlepszy przyjaciel człowieka – mówi Jakub Kotowicz, wiceprezes Ośrodka Rehabilitacji Zwierząt Chronionych w Przemyślu. – Forest, bo takie daliśmy my mu imię, potwornie cierpiał. Za wszelką cenę próbował odzyskać wolność, ale bezskutecznie. Linka zaciskała się coraz bardziej, wchodzi w ciało jak w masło. Przecięła naczynia, nerwy i wreszcie kości. Później doszło do ich amputacji. Niemym świadkiem psiego dramatu były obdarte z kory młode drzewa. Może chciał się nią żywić? – mówi Kotowicz.
Foresta poddano operacji. Lekarze weterynarii opatrzyli mu rany.
– On tak bardzo chce żyć – zapewnia Kotowicz. – Wspomóżcie nas w jego ratowaniu. Wspólnie powalczmy o nowe łapy dla niego – zachęca.
Specjaliści z placówki są przekonani, że życie psa będzie łatwiejsze, kiedy otrzyma protezy. Bez nich na zawsze pozostanie kaleką zdanym wyłącznie na opiekunów. Ich wykonanie to koszt ponad 10 tysięcy złotych.
– Można pomóc wpłacając pieniądze na konto bankowe lub poprzez darowanie nam 1 procenta swojego podatku – dodaje przedstawiciel ośrodka. – Wszyscy tutaj mamy nadzieję, że wśród nas jest mnóstwo osób, którym los tego innych zwierzaków nie pozostaje obojętny – kończy.
Forest to kolejna w ostatnim czasie ofiara bezdusznego człowieka. W lutym br. przemyscy weterynarze ratowali niewielkiego czworonoga postrzelonego pociskiem używanym przez myśliwych do polowania na grubego zwierza. O jednym i drugim przypadku zawiadomili policję.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.W lasach Birczy jest mnóstwo kłusowników Dlaczego nikt się tym nie zajmie?
Lekarze lecznicy Ada są WIELCY, miłość do zwierząt pokazuje jakimi są naprawdę ludźmi. Nie ma lepszych przyjaciół ludzi niż psiaki, wdzięcznych za pomoc okazaną im w szczególnie dramatycznych wręcz sytuacjach. Oby więcej takich ludzi !!!!!! Ten kto niesie pomoc zwierzętom to CZŁOWIEK - ten kto sprawia ból i cierpienie to ZWYRODNIALEC !!!!!!!!!
W lasach Birczy jest mnóstwo kłusowników Dlaczego nikt się tym nie zajmie?
Jest ich więcej niż w innych lasach ?
Lekarze lecznicy Ada są WIELCY, miłość do zwierząt pokazuje jakimi są naprawdę ludźmi. Nie ma lepszych przyjaciół ludzi niż psiaki, wdzięcznych za pomoc okazaną im w szczególnie dramatycznych wręcz sytuacjach. Oby więcej takich ludzi !!!!!! Ten kto niesie pomoc zwierzętom to CZŁOWIEK - ten kto sprawia ból i cierpienie to ZWYRODNIALEC !!!!!!!!!