Reklama

Zbieramy nakrętki dla 10-letniego Bartka!

25/03/2018 19:30

10-letni Bartek Tymoczko od urodzenia choruje na mukowiscydozę. Możemy mu pomóc w kosztownym leczeniu, nawet nie wpłacając ani złotówki. Wystarczy zbierać plastikowe nakrętki. Można je wysyłać bezpośrednio do Bartka albo przynosić do naszej redakcji.

 Mukowiscydoza to choroba nieuleczalna, która atakuje przede wszystkim płuca, a z czasem również inne organy. Szansą na jej zatrzymanie są leki, codzienne inhalacje, oczyszczanie dróg oddechowych oraz – co chyba najtrudniejsze – ograniczone kontakty ze światem zewnętrznym. Bardzo łatwo bowiem o infekcję, która może się okazać bardzo groźna dla zdrowia. – Na ile możemy, powstrzymujemy tę chorobę – mówią rodzice chłopca.

U Bartka od urodzenia pojawiał się mocny kaszel, silna wydzielina i wymioty. Lekarze początkowo nie podejrzewali, że chłopiec ma tak poważną dolegliwość. Mukowiscydozę zdiagnozowano jednak stosunkowo szybko, bo Bartek miał wtedy 2,5 miesiąca. Dzięki szybko zastosowanej odpowiedniej terapii, dziś jest w całkiem dobrej kondycji. – Ogólny stan Bartka jest dobry, płuca mają 99 procent wydolności. Niestety od zeszłego roku jest na antybiotyku, bo nie możemy się pozbyć groźnej bakterii – mówi mama chłopca Lucyna Fic-Tymoczko.

Reklama

 

Trampolina z jednego procenta

Choroba wiąże się również z tym, że Bartek ma dużo więcej ograniczeń niż zdrowe dziecko. Praktycznie jest więźniem własnego domu – nie chodzi do szkoły, ma indywidualny system nauczania. Z tego względu ma też ograniczony kontakt z rówieśnikami. Ale gdy tylko pogoda jest dobra, Bartek korzysta z tego jak może.

Z 1 procenta podatku rodzice kupili mu trampolinę, którą ustawili na podwórku. Służy ona nie tylko do zabawy, ale pomaga w odkrztuszaniu wydzieliny, która zalega w płucach. Z wpłat udało się też zakupić stacjonarny rower treningowy.

Reklama

Pasją chłopca jest przyroda i dzikie zwierzęta. Książek i encyklopedii na ten temat ma mnóstwo, ale cieszy się z każdej nowej. Skupiony przegląda je godzinami. 

Stan zdrowia Bartka jest w miarę stabilny, ale żaden lekarz nie podejmie się długofalowych rokowań. Przy tej chorobie zaostrzenie może przyjść w każdej chwili. – Mam nadzieję, że nigdy do tego nie dojdzie, ale bywało tak, że czuł się dobrze, a w ciągu 10 minut stan się gwałtownie pogorszył – mówi pani Lucyna.

 

Każdy może pomóc

Walka z mukowiscydozą jest bardzo ciężka i nierówna. – Walczymy o każdy rok naszego synka, ale wiemy też, że bez pomocy z zewnątrz niewiele możemy. Dlatego prosimy o wsparcie nas w tej walce włączając się w zbiórkę plastikowych nakrętek – proszą rodzice.

Reklama

Zachęcamy do wsparcia. Ta pomoc nic nie kosztuje, bo każdy z nas kupuje napoje w plastikowych butelkach. Wystarczy tylko odłożyć nakrętki, które następnie przekażemy dla Bartka. Mechanizm pomocy jest bardzo prosty – zebrane surowce zostaną sprzedane, a dochód wesprze leczenie chłopca. Aby jednak uzbierała się jakaś kwota, potrzeba ich naprawdę dużo.

Nakrętki można dostarczać do naszej redakcji w Przemyślu przy ul. Barskiej 15. Można je również wysyłać na adres: Bartłomiej Tymoczko Olszynka 92, 37-717 Kaszyce. Do czerwca zbiórkę prowadzi również Przedszkole Parafialne w Radymnie przy ul. Chopina 1A.

Reklama

 

 

Bartkowi można też pomóc przekazując swój 1 proc. podatku lub wpłacając dowolną kwotę na konto fundacji:

Polskie Towarzystwo Walki z Mukowiscydozą, numer konta: [PLN]: 49 1020 3466 0000 9302 0002 3473, [EUR]: 84 1020 3466 0000 9802 0007 0128, (SWIFT): BPKOPLPW

koniecznie z dopiskiem „Bartłomiej Tymoczko”

Dane do odpisu 1. proc.: KRS:0000064892, jako cel szczegółowy wpisując: „Bartłomiej Tymoczko”.


fot.archiwum rodzinne
To część leków, które chłopiec musi systematycznie zażywać, by w miarę normalnie funkcjonować.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Grazyna - niezalogowany 2018-03-27 21:10:47

    Dzisiaj wysłałam cale pudełko nakrętek  na adres do Bartka :-))

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Wjola - niezalogowany 2018-03-29 11:00:52

    Do jasnej cholery dlaczego na syryjskie sieroty, na murzyńskich imigrantów nie zbiera się nakrętek tylko daje żywa gotówkę, a na biednego małego polskiego chłopczyka zbiera się nakrętki zamiast dać mu pieniądze na leczenie ?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Bart... - niezalogowany 2018-06-03 09:19:49

    To właśnie nasze polskie paradoksy... już dawno nasi przodkowie ukuli powiedzenie... że nie widzimy  " swego pod nosem, a cudze widzimy pod lasem "... . Każdego  potrzebującego można wspierać, ale rozsądnie...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości