Udowadniając po raz kolejny, że nowe targowisko „Mój Rynek” w Lubaczowie jest świetnym miejscem na tego typu imprezy, Urząd Miasta Lubaczowa 24 września zorganizował Pierwszy Festiwal Owoców i Warzyw pod hasłem „W dzień targowy na straganie”.
Ponieważ nie każdy jest posiadaczem ogródka czy też działki, przybyli mieszkańcy mogli zakupić tutaj płody rolne. Na straganach królowały[paywall] jabłka, kapusty, marchewki, cebule, ziemniaki i inne specjały (nalewki), które były chętnie nabywane przez zainteresowanych festiwalem. Nie zawiedli też sprzedawcy, którzy pochodzili nie tylko z samego Lubaczowa, ale także z okolic Leżajska i nowej Sarzyny. Organizatorzy nie zamierzają poprzestać na jednej takiej imprezie. Jak zapowiadają Beata Klatka i Iwona Hojdak z urzędu miasta, jest to nowe doświadczenie, okazuje się, że zainteresowanie i popyt na nieskażone chemią owoce i warzywa jest ogromny.
– Trzeba takie festiwale organizować co najmniej cztery razy do roku – podsumowują. Kolejny Festiwal Owoców i Warzyw już na wiosnę.

fot.Marcin Materniak
Stragany z płodami rolnymi przyciągały mieszkańców.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Dużo krzyku, niewielkie zainteresowanie, mały wybór, ceny z kosmosu, szkoda czasu. Wielki niewypał!!!
Impreza do kitu ale ważne ,że pani Beata i Iwona są zadowolone.Jako organizatorki tego tworu twierdzą że trzeba więcej.Sypnęło nam kadrami w UM .
Dużo krzyku, niewielkie zainteresowanie, mały wybór, ceny z kosmosu, szkoda czasu. Wielki niewypał!!!
Impreza do kitu ale ważne ,że pani Beata i Iwona są zadowolone.Jako organizatorki tego tworu twierdzą że trzeba więcej.Sypnęło nam kadrami w UM .