– Mimo już przesądzonej relegacji z Ligi Centralnej, nasz zespół chce godnie zakończyć rywalizację w tej klasie rozgrywkowej. Zawodnicy obiecują walkę o zwycięstwo. Zapraszamy wszystkich kibiców piłki ręcznej, ale nie tylko, na ten mecz. Pokażmy, że wierzymy w nasz zespół, że spadki są integralną częścią sportu. Zapewniamy, że zrobimy wszystko, aby nasza nieobecność na parkietach Ligi Centralnej nie była długa. Wrócimy mocniejsi! – powiedział prezes SRS Przemyśl Robert Skawiński.
Przemyscy piłkarze ręczni mają znakomite ostatnie tygodnie. Od meczu AZS AWF Biała Podlaska rozpoczęli pasjonującą pogoń za straconym czasem. Odnieśli pięć zwycięstw, ale – jak się okazało – było to i za mało, i za późno. Miniona kolejka wszystko wyjaśniła. Niestety, na ich niekorzyść. Mimo fenomenalnej końcówki meczu w Sosnowcu z Zagłębiem Handball Team i końcowego triumfu, było to pyrrusowe zwycięstwo, ponieważ swoje domowe mecze wygrał i KPR Autoinwest Żukowo, i MKS Wieluń.
Ostatni mecz sezonu ORLEN Upstream SRS rozegra na własnym parkiecie z mocnym zespołem Śląska Handball Wrocław, który – bez względu na wynik meczu w Przemyślu – zakończy rozgrywki na 4. miejscu w tabeli. To właśnie przed meczem z wrocławianami w I rundzie doszło w zespole do zmiany na stanowisku trenera. Przemysława Korobczaka zastąpił – zostając grającym trenerem – Stanisław Makowiejew.
W poprzednim sezonie przemyślanie nie przegrali ze Śląskiem Handball. W hali POSiR pokonali wyraźnie wrocławian, natomiast w rewanżu, we Wrocławiu, triumfowali po serii rzutów karnych. W I rundzie tego sezonu ulegli w hali „Orbita” 26:22 (10:9). Ekipa z Wrocławia zajmuje (i zajmie na koniec) 4. miejsce w tabeli Ligi Centralnej. 14 meczów wygrała, 11 przegrała, w tym aż 3 po serii rzutów karnych. W ostatnich czterech kolejkach wiodło się im tak sobie. Przegrali w Wągrowcu z Nielbą, przegrali u siebie z KPR Legionowo, przegrali w Mielcu z Handball Stalą. Złą passę przełamali dopiero w ostatniej kolejce, kiedy rozgromili u siebie Grot Blachy Pruszyński Anilanę Łódź.
To zespół bardzo wyrównany i nieobliczalny. Nie ma co przypuszczać, aby przystąpił do gry w hali POSiR zdekoncentrowany. Z pewnością będzie walczyć. To zespół, który prawdopodobnie w następnym sezonie będzie w gronie faworytów do awansu do PGNiG Superligi. Wyróżniającą się postacią jest drugi w klasyfikacji strzelców całego sezonu Ligi Centralnej Konrad Cegłowski, który w 25 meczach zdobył 153 bramki.
Mecz odbędzie się w sobotę, 20 maja br., o godzinie 16 w hali POSiR. Zapraszamy! Wstęp wolny.

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze