Seria starych zdjęć z początku lat 70. stała się inspiracją dla projektu pt. „Panorama Lubaczowska”. Pomysł wyłonił „niepodręcznikowy” obraz mieszkańców Lubaczowa nie w kontekście doniosłych wydarzeń historycznych, ale tzw. życia codziennego. To dowód, że domowe zbiory zawierają niezwykle cenne historycznie materiały i pamięć o tym, jak było naprawdę.
Projekt jest realizacją koncepcji działań ratujących zbiory starych fotografii. Aleksander Juszyński ze Stowarzyszenia Lokalna Grupa Działania Ziemi Lubaczowskiej tak mówi o pomyśle:
– Kilka lat temu zgłosił się do mnie Zenon Jezierski ze starym czarno-białym negatywem, który zawierał serię zdjęć wykonanych z nieistniejącej już wieży przemiennika telewizyjnego stojącego na terenie[paywall] dawnej jednostki straży pożarnej w centrum miasta. Pomimo, że fotografie były niezwykle ciekawe, bo pokazywały miasto we wszystkich kierunkach, to jednak brakowało środków na opracowanie i właściwą ich prezentację.

Szansa na realizację pomysłu pojawiła się w maju 2015 r., kiedy to Stowarzyszenie LGDZL pozyskało środki z Funduszu Inicjatyw Obywatelskich. Jednym z działań projektu była wystawa, podczas której zaprezentowano panoramę Lubaczowa a fotografie Z. Jezierskiego posłużyły do stworzenia jednego, imponującego wymiarami zdjęcia. Wstęga panoramy długa na 24 metry i wysoka na 1,5 m ukazała obraz Lubaczowa z początku lat 70. w pełnych 360 stopniach.
Negatywy, z których przygotowano ten gigantyczny obraz, przez ponad 40 lat przechowywały w drobinkach fotograficznego srebra wizerunek miasta z początku jego intensywnego rozwoju. Panorama wystawiona na lubaczowskim rynku podczas tegorocznych Dni Lubaczowa okazała się prawdziwym wehikułem czasu. Nic dziwnego, że wśród oglądających wzbudziła ogromne emocje:
– Reakcje lubaczowian były niezwykłe i wzruszające. Zatrzymywali się i próbowali rozpoznać fragmenty miasta, które zostały ukazane z niecodziennej i nieco mylącej zmysły perspektywy. Pojawiły się wspomnienia o ludziach, których można zobaczyć np. na balkonach, w oknach czy też w obejściach swoich domostw. Ożyły historie związane z nieistniejącą budką z lodami, kioskiem totolotka, ciągiem „butików”, budowaną wówczas Szkołą Nr 1. Uczucia towarzyszące oglądaniu panoramy wywołały lawinę kolejnych wspomnień wykraczających poza to, co można było zobaczyć na zdjęciu – podsumowuje Aleksander Juszyński.

Właśnie z tych pierwszych zdjęć wziął się tytuł dużego projektu „Panorama Lubaczowska”, w którym udało się zaprosić mieszkańców Lubaczowa do otwarcia swoich prywatnych archiwów i udostępnienia fotografii o Lubaczowie i wszystkim co z nim związane w kontekście codziennego życia.
Finałem działań projektu trwającego do końca września, będzie wystawa starych fotografii i wydanie specjalnych publikacji zawierających m.in. panoramę Lubaczowa.

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze