Trudne życie słonecznego czasomierza, zamontowanego na placu Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Jarosławiu, dobiega końca. Stracił wskazówkę odpowiedzialną za rzucanie cienia na określoną godzinę i zostało mu tylko osiem symboli godzinowych.
Zegar pojawił się na głównym placu uczelni za czasów, gdy rektorem był Zbigniew Makieła. Zamontowano go przed rektoratem. Jako jeden z najdawniejszych[paywall] przyrządów pomiarowych, używanych już w starożytności, symbolizował znaczenie nauki. Kilka lat później ustąpił miejsca figurze Michała Archanioła, patrona powiatu jarosławskiego. Postawiono ją za poprzedniego rektora uczelni Wacława Wierzbieńca. Zegar trafił do magazynu, ale po jakimś czasie ustawiono go już w mniej eksponowanym miejscu. Lokalny czas wskazywał przy Centrum Kultury Akademickiej. Dzisiaj jego historia dobiega końca. Zniszczony, stał się bardziej symbolem upływającego czasu niż wyróżnikiem podkreślającym znaczenie nauki. Pozbawiony głównego elementu mierzącego czas jest wątpliwą ozdobą uczelnianego trawnika.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
wizytówka skrywanego niedorozwoju