Reklama

Zespołu Szkolno-Przedszkolnego nr 1 (na razie) nie będzie


Choć program poniedziałkowej, 30 czerwca br., sesji Rady Miejskiej w Przemyślu był obfity, jeden punkt wywoływał ogromne emocje. To powołanie do życia Zespołu Szkolno-Przedszkolnego nr 1 w Przemyślu. Po około dwóch godzinach – z powodu braku kworum – przewodniczący Rady Miejskiej w Przemyślu Marcin Kowalski został zmuszony do przerwania obrad i ogłoszenia przerwy do... 28 lipca br.


Po raz pierwszy od wielu miesięcy sala obrad przemyskiego magistratu pękała w szwach. Na sesję przybyli dyrektorzy placówek oświatowych, nauczyciele i wielu rodziców, którzy byli i są przeciwni łączeniu przemyskich szkół podstawowych z przedszkolami. Atmosfera była gęsta i gorąca... Nie wiadomo, czy z tego powodu, ale podczas obrad zabrakło rekordowej liczby radnych. Od początku z różnych względów nie uczestniczyli w nich (alfabetycznie): Przemysław Bukowski, Monika Jaworska (oboje Wspólnie dla Przemyśla), Rafał Kijanka (PiS), Jerzy Krużel, Ryszard Kulej (obaj Koalicja Obywatelska), Marek Maciołek (Wspólnie dla Przemyśla) i Grażyna Stojak (Koalicja Obywatelska). Większość z nich miała usprawiedliwienie... Na sesję spóźnili się Robert Bal i Bartłomiej Barczak (obaj PiS), którzy jednak na najważniejszy punkt programu przybyli.

Na sali było więc 14 radnych. Jeden z nich, niezależny, Janusz Zapotocki, zgłosił wniosek o zdjęcie z porządku obrad punktu dotyczącego utworzenia od 1 września br. Zespołu Szkolno-Przedszkolnego nr 1 (z SP 15 oraz Przedszkola Miejskiego nr 13). Ten nie przeszedł, bo w głosowaniu był remis 7:7. Potem radni koalicyjni odrzucili w całości negatywne stanowiska w tej sprawie przemyskiego oddziału Związku Nauczycielstwa Polskiego i Organizacji Międzyzakładowej NSZZ „Solidarność” Pracowników Oświaty i Wychowania[paywall].

Reklama

Dolary przeciwko orzechom

O idei powstania w Przemyślu zespołów szkolno-przedszkolnych informowaliśmy już kilkukrotnie. Co prawda ich powstanie miało zostać wdrożone w życie od 1 września 2026 r., ale władze miasta uznały, że „królikiem doświadczalnym” będą dwie wymienione wyżej placówki, które połączone zostaną od 1 września 2025 r. Pozytywną opinię na temat tej oświatowej reformy wydała Podkarpacki Kurator Oświaty w Rzeszowie Dorota Nowak-Maluchnik. Uzasadnienie zmian przedstawiła naczelnik Wydziału Edukacji i Sportu UM w Przemyślu Renata Kochanowicz-Chalicka. Radna Anna Grad-Mizgała zripostowała, że to kolejny pomysł, który nie został odpowiednio skonsultowany społecznie, że po raz kolejny budzi spory niepokój wśród mieszkańców. Wyartykułowała chyba najważniejszy aspekt obaw wszystkich zainteresowanych.

– Stawiam dolary przeciwko orzechom, że jeśli dzisiaj pada deklaracja, że nie będzie przenoszenia dzieci z budynków przedszkolnych do szkolnych, a oddziały w nich obecnie znikają, to za dwa, trzy lata pan prezydent rozłoży ręce i powie, że demografia jest nieubłagana i my musimy to zrobić. Ponosimy zbyt duże koszty, budynki stoją puste i tak dalej. I, moim zdaniem, to się stanie

Reklama

– powiedziała. Gdyby rzeczywiście te proroctwa miały mieć odzwierciedlenie w rzeczywistości, byłby to fatalna informacja dla przedszkolaków.

Radna Liliana Kalinowska z kolei dodała, że nawet byłaby gotowa poprzeć pomysł, bo wie, że w innych miastach takie zespoły dobrze i sprawnie funkcjonują, ale przekonani do tej zmiany powinni być przede wszystkim rodzice dzieci. A, jej zdaniem, są do niej przekonani tylko i wyłącznie urzędnicy.

Wyszli z sali

Po chwili na mównicy pojawił się radny niezależny Maciej Kamiński, który – w imieniu swoim, kilku innych radnych i szkolnych społeczności wspomnianych placówek – kategorycznie sprzeciwił się powołaniu do życia nowego oświatowego tworu, ogłaszając, że część radnych – w ramach protestu – opuści wraz z nim salę obrad. I tak zrobili. Wyszli (alfabetycznie): Anna Grad-Mizgała, Liliana Kalinowska (obie Koalicja Obywatelska), Maciej Kamiński (niezależny), Piotr Krzeszowski (niezależny), Paweł Rząsa (KO), Stanisław Surma (niezależny) i Janusz Zapotocki (niezależny).

Reklama

To sprawiło, że na sali pozostało dziewięcioro radnych (alfabetycznie): Robert Bal, Bartłomiej Barczak, Paweł Bugera (wszyscy PiS), Paweł Grabas, Tomasz Jaroch, Marcin Kowalski (wszyscy Wspólnie dla Przemyśla), Ewa Sawicka (niezależna), Anna Sienkiewicz, Dariusz Tkacz (oboje Wspólnie dla Przemyśla).

Nie było wymaganego, obowiązkowego kworum (to kwota 12 osób). Przerwa, zarządzona przez przewodniczącego rady M. Kowalskiego, nie przyniosła żadnego efektu ani przełomu, więc ten został zmuszony przerwać obrady, wyznaczając datę kontynuacji posiedzenia na 28 lipca br. Jak poinformował, radni, którzy w trakcie obrad opuścili salę, zostaną ukarani karą finansową w kwocie 320 zł.

Reklama

Warto dodać, że w piątek, 4 lipca br., ma się odbyć kolejna sesja Rady Miejskiej w Przemyślu, podczas której radni mają podjąć decyzję w sprawie kilku innych ważnych (związanych np. ze zmianami w budżecie miasta) projektów uchwał, a które – ze względu na brak kworum – nie były procedowane 30 czerwca br.

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 04/07/2025 20:00
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama