W związku z przypadającą 75. rocznicą zbrodni katyńskiej i 5. rocznicą katastrofy smoleńskiej jarosławianie kolejny raz uczcili pamięć oficerów pomordowanych w 1940 roku przez NKWD oraz tych, którzy zginęli pod Smoleńskiem.
Uroczystości rozpoczęły się mszą św. w kościele pw. Chrystusa Króla pod przewodnictwem ks. bpa Stanisława Jamrozka. Mówiąc o zbrodni sowieckiej i tragedii z 10 kwietnia 2010 r. biskup zaznaczył, że obydwa te wydarzenia łączy jeden mianownik. Zginęli ludzie naprawdę wielcy, kochający Polskę. Zginęła elita polityczna i intelektualna naszego kraju.Przywołując postać biblijnego Abrahama, podkreślił, że nie powinniśmy się bać szukać odpowiedzi na nurtujące pytania o przyczyny zbrodni katyńskiej i katastrofy sprzed pięciu lat.
Druga część uroczystości odbyła się przed pomnikiem Katyńsko-Smoleńskim na dziedzińcu kościelnym. Głos zabrali m.in.: burmistrz Jarosławia Waldemar Paluch i przewodnicząca przemyskiego koła Stowarzyszenia Ofiar Rodzin Katynia Polski Południowej Zofia Rutkowska, która podsumowała obchody słowami: – Odeszli najlepsi, najwyżsi rangą funkcjonariusze z prezydentem na czele. Leciały dzieci, wnuki, aby choć przez chwilę być razem z pomordowanymi w Katyniu, ale niestety lot ten został tragicznie przerwany. Byłam tam wtedy na cmentarzu i pamiętam doskonale chwile oczekiwania i słowa ambasadora: „Pana prezydenta nie ma.”
Na koniec przybyłe delegacje złożyły pod pomnikiem kwiaty.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.tak piękna tylko jeden za Tomkiem stoi w czapce
piękna impreza
tak piękna tylko jeden za Tomkiem stoi w czapce