Przed miesiącem pisaliśmy o 19-letnim mieszkańcu Przemyśla, który, chcąc zaimponować dziewczynie, zafundował jej przejażdżkę nieswoim autem, co skończyło się zarzutem z art. 289 kk. Miesiąc później z takich samych powodów usłyszał poważniejszy zarzut.
19 września 19-letni Mateusz K. potrzebował auta, żeby przewieźć dziewczynę. Problem w tym, że nie miał ani samochodu, ani prawa jazdy. Poradził sobie w ten sposób, że wieczorem zakradł się do jednego z przemyskich warsztatów samochodowych i z biurka wziął kluczyki do golfa, którego klient zostawił do naprawy, po czym już z dziewczyną i kolegą urządzili sobie przejażdżkę. Żeby było przyjemniej, wypili co nieco. Skończyło się tym, że stuknął opla vectrę i na ulicy Zawiszy Czarnego został zatrzymany przez policję. Usłyszał zarzut krótkotrwałego użycia pojazdu, ale niczego go to nie nauczyło.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Ciekawe czy laska mu dała, takie poświęcenie.
jak to lep to nic mu na to nie poradzisz .Znam go i może lepiej jak go kryminal czegos nauczy
Przewiózł laske w wieśniackim golfie i to jeszcze w TDI. Każdy wieśniak takim jeździ.
przystopój chłopie
Ciekawe czy laska mu dała, takie poświęcenie.
jak to lep to nic mu na to nie poradzisz .Znam go i może lepiej jak go kryminal czegos nauczy