Najstarsi górale nie pamiętają takiej zimy. Temperatury iście wiosenne, a śniegu jak na lekarstwo. Smucą się dzieci. Ferie za pasem. Nie będzie gdzie poszaleć. Może jednak lodowiska wytrzymają napór wiosny, a przemyski stok jeszcze co najmniej kilka razy zapełni się narciarzami.
Powodów do zmartwień nie mają seniorzy oraz osoby uznające wyższość świąt Wielkiej Nocy nad świętami Bożego Narodzenia. Wszyscy zaoszczędzimy na rachunkach za ciepło. Jednak czasem nostalgicznie przywołujemy kopne zimy z jej urokami i utrudnieniami. Od kilku lat nie wypada nawet żartować z zaskoczonych drogowców. W bieżącym wydaniu Życia Podkarpackiego przypominamy, jak wyglądała w naszym regionie zima. Fotki dokumentują całkiem nieodległy czas, więc może z anomaliami klimatu nie jest do końca tak, jak straszą ekolodzy. Paradoksalnie dzięki wyższym temperaturom i hulającemu w górach halnemu powietrze w grodzie nad Sanem jest trochę czystsze.Jest więc powód do zadowolenia. Dwa tygodnie temu pisałem o decyzji prezydenta Przemyśla o kontrolach Straży Miejskiej w mieszkaniach na starówce. Dzięki niej mamy się dowiedzieć, czym palimy w piecach, tudzież węglowych kuchniach. I kolejne niespodzianka, a nawet dwie. Po pierwsze powinniśmy wpuścić do domu strażnika. W przeciwnym razie narazimy się na zarzut utrudniania czynności służbowych, za co możemy zostać sądownie ukarani. Poprzednio pisałem, że możemy, ale nie musimy zgadzać się na kontrolę. Po wtóre, wszyscy dotychczas skontrolowani przykładnie palą węglem albo drewnem a nie butelkami, butami, szmatami. To kolejna pozytywna informacja.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Czyli znowu zima zaskoczyła :D