Wszystkie jednostki ochotniczych straży pożarnych z terenu gminy Pruchnik wzięły udział w manewrach sprawdzających ich gotowość do reagowania na sytuację kryzysową. Test wypadł całkiem pomyślnie, choć strażacy byli zgodni: takie ćwiczenia powinny się odbywać częściej.
Manewry zorganizowane na terenie gminy Pruchnik w sobotę, 5 października, sprawdzały przygotowanie strażaków ochotników do działania w akcjach ratunkowych. Wypracowywały też mechanizmy współdziałania strażaków z pozostałymi służbami[paywall] wchodzącymi w system ratownictwa – oprócz 11 zastępów OSP w manewrach wzięły udział dwie karetki.
Organizatorzy ćwiczeń przygotowali dwa scenariusze, w których strażacy mogli się wykazać swoimi umiejętnościami . Pierwszym był pożar targowiska. Tu sprawdzano takie elementy strażackiego rzemiosła, jak: ocena sytuacji, oszacowanie zapotrzebowania na siły i środki, podział zadań dla poszczególnych jednostek, ewakuacja osób z obszaru zagrożonego, udzielanie pierwszej pomocy przedmedycznej, budowanie linii gaśniczych, przepompowywanie wody na duże odległości, zabezpieczenie miejsca zdarzenia czy gaszenie obiektu użyteczności publicznej. Z kolei w drugim ćwiczeniu strażacy reagowali na wypadek drogowy. Także tutaj sprawdzono, jak zastępy ochotników radzą sobie z kilkoma ważnym elementami akcji ratowniczej, takimi jak zabezpieczanie pojazdów, ewakuacja z nich osób poszkodowanych i udzielanie im pierwszej pomocy przedmedycznej czy poszukiwanie osób, które oddaliły się z miejsca zdarzenia. Szczególnie efektowne było użycie sprzętu hydraulicznego do ratownictwa drogowego.
Działania te obserwowali funkcjonariusze z jednostki Państwowej Straży Pożarnej w Jarosławiu – bryg. Zygmunt Jasiłek – zastępca komendanta powiatowego oraz kpt. Paweł Szkoła – odpowiedzialny m.in. za wyszkolenie strażaków ochotników. To oni na koniec dnia dokonali oceny przygotowania jednostek, omówili przebieg każdego ze zdarzeń, podzielili się swoimi spostrzeżeniami na temat tego, co poszło dobrze, a co nie tak, wreszcie wysnuli wnioski na przyszłość. Manewry, które w tym roku zorganizowano zamiast zawodów sportowo-pożarniczych, zakończono towarzyskim akcentem: spotkaniem przy gorącej herbacie i kiełbasie z grilla, na którym padł wniosek, że podobne wydarzenia powinny być organizowane częściej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze