22 sierpnia br. zmarł Kazimierz Kopeć, były więzień niemieckich obozów w Pustkowie i Sachsenhausen, którego droga prowadziła także przez Auschwitz. Miał 103 lata. W 2017 r. Instytut Pamięci Narodowej określił go jako ostatniego żyjącego więźnia niemieckich obozów pochodzącego z Jarosławia.
Oprac.: mars
Kazimierz Kopeć urodził się 19 lutego 1923 r. w Jarosławiu. Uczył się w Gimnazjum Kupieckim. Był harcerzem. Podczas okupacji niemieckiej wspierał działalność jarosławskich struktur Armii Krajowej. Jego starszy brat Zbigniew, urodzony w 1921 r., działał początkowo w Narodowej Organizacji Wojskowej, a następnie w Armii Krajowej. Na początku czerwca 1944 roku bracia zostali aresztowani przez Gestapo. Zbigniew był przesłuchiwany m.in. przez Franza Schmidta, funkcjonariusza jarosławskiego Gestapo. Został rozstrzelany w Lesie Kidałowickim.
Jak można przeczytać na stronie IPN-u, K. Kopeć – po aresztowaniu przez Gestapo w Rzeszowie – trafił do obozu pracy przymusowej w Pustkowie. Według informacji przekazanych później archiwum Miejsca Pamięci Sachsenhausen został tam osadzony 21 lipca 1944 r. Z ustaleń archiwum Sachsenhausen wynika, że 24 lipca 1944 r., podczas ewakuacji obozu w Pustkowie, ok. 460 znajdujących się tam więźniów wywieziono przez KL Auschwitz do różnych obozów na terenie Niemiec, w tym do Sachsenhausen. Tam wykonywał pracę przymusową m.in. w podobozie Heinkel-Werke. IPN podaje, że jednym z wykonywanych przez niego zadań było rozsypywanie na terenie ogrodu popiołów pochodzących z obozowego krematorium...
Przeczytałeś tylko fragment tekstu. Chcesz przeczytać całość i inne artykuły premium? Nieograniczony dostęp do pełnych tekstów od 19 groszy dziennie! Masz już wykupiony dostęp? Zaloguj się
Pozostało 58% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze