Zmarły dwie osoby zarażone COVID-19 na Podkarpaciu. To 32-letnia kobieta z pow. lubaczowskiego i 80-letni mężczyzna z pow. krośnieńskiego.
- Z przykrością informujemy o dwóch zgonach w szpitalu w Łańcucie. To kobieta lat 32 i mężczyzna lat 80. Osoby miały choroby współistniejące. Szczegóły zostaną podane przez szpital w Łańcucie w oświadczeniu na stronie szpitala – taką wiadomość przekazała przed chwilą Małgorzata Waksmundzka-Szarek, rzecznik prasowy wojewody podkarpackiego.
Obecnie na terenie województwa podkarpackiego pod nadzorem pozostaje 6 539 osób, a 10 616 poddane jest kwarantannie. 72 osoby przebywa na hospitalizacji. Badania laboratoryjne potwierdziły 76 przypadków zakażenia koronawirusem SARS-CoV-2. Cztery osoby zmarły, a 4 wyzdrowiały.
32-letnia kobieta to mieszkanka powiatu lubaczowskiego. Przyczyną zgonu było zakażenie COVID-19 z ciężkim zapaleniem płuc, niewydolnością oddechową oraz niewydolnością wielonarządową. Zmarła w dziewiątej dobie leczenia, 30 marca o godz. 7.00.
„Pacjentka obciążona chorobami towarzyszącymi (otyłość olbrzymia, cukrzyca ty 2, nadciśnienie tętnicze, zespół depresyjny). Ze względu na olbrzymią otyłość chora zdyskwalifikowana z terapii ECMO” – poinformował szpital w Łańcucie w oświadczeniu.
80-letni mężczyzna pochodził z powiatu krośnieńskiego. Zakażeniu COVID-19 towarzyszyło ciężkie zapalenie płuc. Pacjent zmarł w pierwszej dobie pobytu w szpitalu 29 marca o godz. 23.55.
„Dodatkowo pacjent obciążony chorobami przewlekłymi (przewlekła choroba niedokrwienna serca, stenoza aortalna (zabieg planowany na wrzesień 2020), nadciśnienie tętnicze, cukrzyca typu 2, stan po koronaplastyce w 09.2019 r.)” – podała dyrekcja placówki.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Rozumiem,ze tego typu informacje służą do budowania napięcia o stanie zagrożenia szczególnie u osób o słabej kondycji psychicznej.Wykańczanie psychiczne ludzi też jest bardzo skutecznym sposobem przenoszenia w zaświaty
Tadeusz, sluza do tego, zeby byc rzetelnie poinformowanym. Chcialbys np. isc na SOR i nie byc poinformowanym, ze wykryty zostal koronawirus, tylko dlatego, zeby nie siac paniki? Chyba wolalbys znac prawde i nie przychodzic na taki SOR? Tak samo dobrze jest znac w jakich miejscowosciach jest wykryty, bo mozna dodatkowo bardziej uwazac. A informacje o chorobach wspolistniejacych tez sa wazne, przeciez to nie nasza wina, ze takie osoby sa bardziej narazone a takie info akurat dziala uspokajajaco. Osoby obciazone innymi chorobami musza duzo bardziej zadbac teraz o siebie i musi im ktos pomagac, np. robiac zakupy ale nie wchodzac za drzwi.
jednych wiedza uspokaja a drugich wręcz przeciwnie jak widać niestety
Zabójcza jest też propaganda,mówiąca o chorobach współtowarzyszących.Problem jest w tym,że jakby nie zarażenie wirusem to z chorobami współtowarzyszącymi chory mógłby żyć jeszcze nawet 20 lat.
To nie popaganda ,wirus zabija ze slabsza odpornoscia.Wielka tragedia dla rodzicow,nie ta kolej.
Tak obrazowe opisanie dodatkowych chorob, nie jest potrzebne w tym momencie. Bezposrednio skopiowane z innego artykulu swiadczy o tym blad w tekscie...
Rozumiem,ze tego typu informacje służą do budowania napięcia o stanie zagrożenia szczególnie u osób o słabej kondycji psychicznej.Wykańczanie psychiczne ludzi też jest bardzo skutecznym sposobem przenoszenia w zaświaty
Tadeusz, sluza do tego, zeby byc rzetelnie poinformowanym. Chcialbys np. isc na SOR i nie byc poinformowanym, ze wykryty zostal koronawirus, tylko dlatego, zeby nie siac paniki? Chyba wolalbys znac prawde i nie przychodzic na taki SOR? Tak samo dobrze jest znac w jakich miejscowosciach jest wykryty, bo mozna dodatkowo bardziej uwazac. A informacje o chorobach wspolistniejacych tez sa wazne, przeciez to nie nasza wina, ze takie osoby sa bardziej narazone a takie info akurat dziala uspokajajaco. Osoby obciazone innymi chorobami musza duzo bardziej zadbac teraz o siebie i musi im ktos pomagac, np. robiac zakupy ale nie wchodzac za drzwi.
jednych wiedza uspokaja a drugich wręcz przeciwnie jak widać niestety