W ostatnich dniach czerwca br. – w ramach Festiwalu Rowerowego Białka Tatrzańska – na stokach ośrodka narciarskiego Kotelnica Białczańska odbyły się Mistrzostwa Polski w kolarstwie górskim. Do ogromnej już kolekcji trofeów najwyższego rzędu przemyślanin Krzysztof Gierczak dołożył kolejne. Został mistrzem Polski w kategorii Masters IV. Gratulujemy!
Powiedzieć o nim „mistrz”, to nic nie powiedzieć. Powiedzieć o nim, że jest jak wino – im starszy tym lepszy, to nic nie powiedzieć. 60-letni Krzysztof Gierczak jest sportowym fenomenem, z którego czerpać garściami powinni młodsi i starsi. Dość powiedzieć, że od 1996 r. do dzisiaj wywalczył w sumie 26 medali mistrzostw Polski (w tym 12 złotych).
Jak już wspomnieliśmy urokliwe stoki ośrodka narciarskiego Kotelnica Białczańska były areną kolejnych Mistrzostw Polski w kolarstwie górskim. Na starcie stawili się najlepsi, od żaka do elity, od mastersów po amatorów. Każdy w oddzielnym wyścigu rywalizował na widowiskowej trasie, z wieloma elementami technicznymi oraz trudnym zjeździe w lesie po korzeniach. W ramach festiwalu rowerowego, odbyły się m.in. sztafety młodzieżowe (złożone z dwóch kobiet i dwóch mężczyzn), Były wyścigi cross country, short tracku (XCC, XCO). Amatorzy jazdy po szosie i szutrach oraz MTB mogli wziąć udział w wyścigu MTB, Tatra Gravel Race, Marathon Tatry Race – Dookoła Tatr czy Marathon Tatry Race na dystansie ok. 75 km. Miasteczko rowerowe zlokalizowane było w Białce Tatrzańskiej, w Resorcie „Bania” i stacji narciarskiej Kotelnica Białczańska, co zapewniło uczestnikom pełen komfort i dużo terenu[paywall].
W tej kapitalnej i wyjątkowej scenerii kolarze górscy rywalizowali o medale mistrzostw Polski. Krzysztof Gierczak wystartował w kategorii masters IV. Kilkukilometrowa trasa była bardzo trudna. I to nie bynajmniej tylko i wyłącznie przez męczącą wspinaczkę na narciarskiej trasie, ale przede wszystkim przez upał, który doskwierał wszystkim. Po zdobyciu tytułu mistrza Polski w kolarstwie przełajowym w styczniu br. w Słubicach, pan Krzysztof nie miał sobie równych i w wyścigu „górskim”. Dołożył kolejny złoty medal i tytuł mistrza Polski. Zdystansował znakomitego byłego mistrza Europy w kolarstwie przełajowym, wielokrotnego mistrza Polski Jacka Brzózkę oraz Jacka Syskę.
Jak już wspomnieliśmy, pan Krzysztof jest sportowym fenomenem. Trudno wyliczyć jego wszystkie rowerowe osiągnięcia. Pierwszy rower dostał w wieku 6 lat. Był 1970 rok! Bardzo spodobała się mu ta dyscyplina, bo – jak sam wielokrotnie podkreślał – była „taka indywidualna i wymagająca”. W wieku 12 lat zapisał się do sekcji kolarskiej RWKS Polna Przemyśl. Tam stawiał pierwsze kroki w karierze. Pierwsze wyścigi zaczął wygrywał na przełomie lat 70. i 80. ubiegłego wieku. Do dzisiaj pamięta triumf podczas Górskich Mistrzostw Okręgu Rzeszowskiego w kategorii młodzików. Płynnie i z sukcesami przechodził z jednej kategorii wiekowej do drugiej – juniorów młodszych, juniorów, młodzieżowców i seniorów. Do 1996 r. rywalizował tylko w kolarstwie szosowym, dopiero po 1996 r. „przerzucił się” na bardziej wymagające kolarstwo górskie i przełajowe.
Od tegoż roku do dzisiaj wywalczył w sumie 26 medali mistrzostw Polski (w tym 12 złotych).
Już w 1998 r. znalazł się na liście nominowanych naszego konkursu-plebiscytu i ma swoje na niej miejsce co roku. Bez żadnej łaski, bo sukcesy mówią same za siebie. 23 razy znalazł się w „dziesiątce” najlepszych-najpopularniejszych!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze