Jest kolekcjonerem złota. Gdyby go zapytać, ile ich ma w swojej przebogatej kolekcji, kto wie czy dałby radę się doliczyć. Mówienie o nim, że jest jak wino: im starszy, tym lepszy to jakby nic nie powiedzieć. Przemyślanin Krzysztof Gierczak po raz kolejny został mistrzem Polski masters w kolarstwie górskim. Gratulujemy!
88. Mistrzostwa Polski w kolarstwie przełajowym odbyły się na terenie Centralnego Ośrodka Sportu w Cetniewie (to dzielnica Władysławowa nad Bałtykiem). To jedne z najdłużej rozgrywanych czempionatów w historii polskiego sportu, przerwane tylko na czas II wojny światowej. Arena COS Cetniewo wyłoniła najlepszych zawodników w kategoriach młodzieżowych oraz elita i masters. W sportowych zmaganiach na najwyższym poziomie udział wzięło blisko 600 pasjonatów kolarstwa – zarówno profesjonalistów, jak też amatorów.
W wyścigach towarzyszących na starcie stanęło bowiem ponad 130 miłośników dwóch kółek z całego kraju. Organizatorami trzydniowych (10 – 12 stycznia br.) zmagań byli: Klub Sportowy „Klif” Chłapowo, OSiR we Władysławowie, Urząd Gminy Władysławowo oraz COS OPO Cetniewo we Władysławowie.
Wyścigi „mastersów” odbyły się drugiego dnia mistrzostw, czyli 11 stycznia br. Na starcie stanęło kilkaset osób i w sumie wręczono aż 21 tytułów mistrza Polski, najmłodsi rywalizowali o Puchar Prezesa Polskiego Związku Kolarskiego oraz Puchar Burmistrza Władysławowa.
Oto jak opisali ten dzień organizatorzy:
Warto wiedzieć, że fragment trasy wiódł właśnie plażą we Władysławowie.
Przemyślanin Krzysztof Gierczak, który w tym sezonie reprezentuje barwy Resovii Rzeszów, wystartował w kategorii masters III B, czyli zawodników powyżej 60 lat.
– Trasa faktycznie była niezwykle wymagająca, głównie przez warunki pogodowe. Wahania temperatury, silny wiatr, śnieg i dużo błota na trasie. Były to typowe warunki dla belgijskiego kolarstwa przełajowego, ale dałem radę
– krótko skomentował swój występ pan Krzysztof.
Dużo nie mówi. Woli działać. Rower to jego druga wielka miłość. Jest niezniszczalny. Zawodnicy w kategorii masters mieli do pokonania trzy rundy. Jedna liczyła 2,5 km, łącznie 7,5 km. Pan Krzysztof pokonał ją w czasie 41 minut 6 sekund. Był bezkonkurencyjny. Drugiego na mecie wyprzedził o ponad dwie minuty. Drugim był Jerzy Stękiel (Zlota61.pl) z czasem 43:39 min. Trzecie miejsce wywalczył Jacek Malinowski (niezrzeszony), który 7,5-kilometrową trasę pokonał w 44 minuty 45 sekund.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze