– Akcja „Zerwijmy łańcuchy!” jest ogólnopolską inicjatywą, która ma uświadomić społeczeństwu, jak wielką krzywdę wyrządzają swoim zwierzętom ludzie, trzymając je na łańcuchach. Często pomagam takim łańcuchowym psom, od ponad trzech lat jestem też wolontariuszką w schronisku dla zwierząt i staram się organizować takie akcje. Nawet jeżeli przesłanie trafi do jednej osoby, warto ją przeprowadzić – wyjaśnia Gabriela Kubisz, inicjatorka niedzielnego protestu na jarosławskim Rynku.
– Jesteśmy tutaj po to, aby budować świadomość mieszkańców Jarosławia, rozdajemy ulotki, naklejki, oczywiście przykuwamy się do budy łańcuchem. Chcemy, żeby ludzie się dowiedzieli, że trzymanie psa na stałe na uwięzi jest niezgodne z prawem[paywall], niehumanitarne i często[ powoduje u niego agresję w stosunku do ludzi. Przekonywaliśmy, że nadal tysiące psów w naszym kraju spędza całe swoje życie na łańcuchu, cierpiąc z powodu upału, deszczu, śniegu, wiatru – kontynuuje Gabriela Kubisz.
Datę 4 października wybrano nieprzypadkowo – jest to Światowy Dzień Zwierząt i to właśnie wtedy po raz dziewiąty w 40 miastach, miasteczkach i wioskach w całej Polsce protestowano przeciw niehumanitarnemu traktowaniu psów.
Poza tym zgodnie z nowelizacją Ustawy o ochronie zwierząt „trzymanie zwierząt innych niż gospodarskie na uwięzi w sposób stały, dłużej niż 12 godzin w ciągu doby lub powodujący u nich uszkodzenie ciała lub cierpienie oraz niezapewniający możliwości niezbędnego ruchu” jest znęcaniem się, co jest w naszym kraju karalne. Ustawa określa również, że „długość uwięzi nie może być krótsza niż trzy metry.”

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.a ten wytatuowany "glaca" to też spuszczony z łańcucha ???
a ten wytatuowany "glaca" to też spuszczony z łańcucha ???