Czysta woda na żwirowni przyciąga liczne grono osób złaknionych kąpieli, mimo tego, że są one w takich miejscach zabronione. W Gniewczynie Łańcuckiej są trzy takie akweny, z których korzysta młodzież, a niekiedy przyjeżdżają również dorośli z dziećmi.
Przy ulicy Generała Antoniego Chruściela, przy Poręby oraz w pobliżu Świętoniowej są dzikie kąpieliska, powstałe na skutek wydobycia piasku potrzebnego m.in. do budowy autostrady. Latem są to miejsca często odwiedzane przez plażowiczów, którzy nie zwracają uwagi na obowiązujące zakazy. Poza przejrzystą wodą argumentem przemawiającym za kąpielą jest dla nich pewność, że nie spotkają tu tłumów obecnych tam, gdzie dopuszcza się możliwość kąpieli wodnych. Bagatelizują fakt, że nawet kilkunastometrowa głębokość zbiornika stwarza ryzyko niebezpieczeństwa, a podłoże ma tendencję do osuwania. – Przecież z takich miejsc korzystają tylko osoby, które dobrze pływają i nie ma dla nich znaczenia, czy są na głębokości 3 czy 13 metrów. Każdy wchodzi do wody na własną odpowiedzialność – twierdzi jeden z plażowiczów.
Nie każdy być może wie, że zgodnie z art. 55 kodeksu wykroczeń kąpiele w miejscach zabronionych podlegają karze grzywny do 250 zł lub karze nagany.
– Wiele osób ma złudne poczucie tego, że doskonale radzi sobie w wodzie. Niejednokrotnie zdarza się, że ktoś przecenia swoje możliwości i wtedy najczęściej dochodzi do tragedii – mówi kom. Bogusław Pisarczyk, pełniący obowiązki komendanta Komisariatu Policji w Sieniawie. – Policjanci w ramach[paywall] działalności prewencyjnej prowadzą pogadanki w szkołach, podczas których przypominają dzieciom zasady bezpiecznego spędzania wolnego czasu podczas wakacyjnych wyjazdów i wypoczynku nad wodą. Kary pieniężne dla osób korzystających z zakazanych kąpielisk to jedno, ale najważniejsze jest, aby uświadamiać młodym ludziom, jakie zagrożenia wynikają z kąpieli w miejscach zabronionych. Mam tu na myśli choćby skoki do wody – dodaje.
Na szczęście w ostatnich latach nie zanotowano na wspomnianych akwenach żadnych utonięć. Wprawdzie policja otrzymywała alarmy o tonących osobach, ale okazały się one fałszywe. Nie oznacza to jednak, że żwirownie w Gniewczynie oraz innych miejscowościach są bezpieczne. Kiedy dojdzie do tragedii, na edukację społeczeństwa będzie już za późno.

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Pie.....e o szopenie, to gdzie ja mam plywac do k.... nedzy, tam jest najlepsza woda a na basenie to nawet skoczyc nie mozna skandal i wina tuska!!!!!
Pie.....e o szopenie, to gdzie ja mam plywac do k.... nedzy, tam jest najlepsza woda a na basenie to nawet skoczyc nie mozna skandal i wina tuska!!!!!