Od dłuższego czasu mieszkańcy na ulicy Bogusławskiego (ale nie tylko) alarmują o konieczności przycięcia drzewa, które groźnie przechyla się nad ulicą. Ulicą i chodnikiem, którymi poruszają się tak piesi, jak i samochody. Bezskutecznie.
Potężne, najpewniej zdrowe drzewo rośnie na opuszczonej posesji. Gdyby tak nie było, problem – być może – udałoby się szybciej rozwiązać. Właściciel – być może – dostałby nakaz usunięcia jednego z konarów, niebezpiecznie przechylającego się na chodnik i ulicę.
– Zupełnie nie rozumiemy tej inercji ze strony odpowiednich służb
– powiedział Bartłomiej Słabicki, mieszkaniec ul. Bogusławskiego.
– Przypomina mi to o zdarzeniu sprzed trzech lat, kiedy to podobna sytuacja miała miejsce w moim komisie samochodowym. Wtedy drzewo spadło na kilka samochodów. Na szczęście nikt nie ucierpiał
Reklama
– dodał.
Zarówno on, jak i kilku innych mieszkańców nie chcą, aby historia się powtórzyła. Tyle, że chcieć a móc, to dwie różne sprawy.
– Naszym zdaniem drzewo stanowi realne zagrożenie nie tylko dla pojazdów, ale i bezpieczeństwa przechodniów. Co więcej, może przeszkodzić w akcji ratunkowej, na przykład jeśli straż pożarna będzie musiała przejechać z drabiną. Prawdą jest, że na tej posesji nikt obecnie nie mieszka, ale część znajduje się w pasie drogowym, za który odpowiedzialny jest Zarząd Dróg Miejskich w Przemyślu. Apelowałem sam, apelowaliśmy wspólnie z innymi mieszkańcami do odpowiednich służb o natychmiastowe działanie! Kogoś tam wysłali, przyciął kilka gałązek i na tym sprawa się zamknęła. A przecież chyba nie o to chodzi?
Reklama
– retorycznie pyta pan Bartłomiej.
Jak już wspomnieliśmy, drzewo wygląda na zdrowe. Ale w tym wypadku nie o to chodzi.
– Powiem tak: teraz, kiedy jest lato, ciepło, może się udać, że pojawiające się burze i wichury nie doprowadzą do tragedii. Ale kiedy przyjdzie zima, spadnie ciężki śnieg, może naprawdę dojść do najgorszego. Jak runie, wszyscy umyją ręce. Szereg pism nic na razie nie dał, bo miejskie służby wszystko mają w nosie. Nie wiem, czy tu chodzi o koszty, czy o coś zupełnie innego. Na pewno jednak nie o bezpieczeństwo ludzi
Reklama
– podsumował B. Słabicki.
Zapytaliśmy w przemyskim magistracie, czy ktoś ocenił poziom zagrożenia na ul. Bogusławskiego w Przemyślu.
– Zarząd Dróg Miejski w Przemyślu w celu zwiększenia skrajni drogowej dokonał na przełomie maja i czerwca pracr polegających na przycince gałęzi znajdujących się nad pasem drogowym
– tak brzmi odpowiedź.
Cóż, nic dodać, nic ująć.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze