7 lutego br. mieszkańcy ulicy Paderewskiego kolejny raz zderzyli się ze ścianą. Ich wniosek o zamontowanie progu zwalniającego w śmiertelnie niebezpiecznym – jak dowodzą – miejscu ponownie został odrzucony. A ledwie 10 dni później doszło w nim do następnego zagrażającego życiu wypadku. Rozpędzone auto skasowało latarnię, która spadła na chodnik. Cudem nikt nie zginął.
Problem dotyczący ulicy Paderewskiego opisywaliśmy na początku tego roku. Jak sygnalizowali mieszkańcy, na odcinku pomiędzy Wysockiego i Opalińskiego, a w szczególności na zlokalizowanych tu serpentynach, regularnie dochodzi do niepokojących zdarzeń. Tylko grudniu 2023 r. miały miejsce co najmniej 3 śmiertelnie groźne kolizje w okolicy przejścia dla pieszych na wysokości Paderewskiego 32. Jak wynika z relacji mieszkańców, w których imieniu skontaktowali się z nami Maciej Kuligowski oraz przewodniczący Zarządu Osiedla Lipowica Piotr Krzeszowski, do pierwszej doszło na zakręcie poniżej przejścia. Samochód wypadł wówczas z drogi, uszkadzając znak drogowy. Za drugim razem auto wypadło z drogi tuż powyżej przejścia dla pieszych, przecięło uczęszczany chodnik i wjechało w ogrodzenie, niszcząc je i wbijając skrzynkę rozdzielczą instalacji gazowej. Cudem nie doszło do eksplozji. Kolejny przypadek – z 26 grudnia ub.r. – to sytuacja, gdy pędzący z góry samochód wypadł z trasy, uderzył w bariery energochłonne, wyrwał krawężniki i kostki z podjazdu i pobocza, wzbijając je na kilka metrów, a potem uderzył w barierki na kolejnej posesji, dokładnie przy przejściu dla pieszych. Mimo że kierowcy zbiegli z miejsca zdarzenia, wszystkie sprawy zgłoszono na policję...
Przeczytałeś tylko fragment tekstu. Chcesz przeczytać całość i inne artykuły premium? Nieograniczony dostęp do pełnych tekstów od 19 groszy dziennie! Masz już wykupiony dostęp? Zaloguj się
Pozostało 82% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze