Maciej Wolański został kierownikiem biura prezydenta miasta w urzędzie miejskim. Ponieważ jest on kojarzony ze znajomości z Wojciechem Bakunem, szybko pojawiły się komentarze, że konkurs był z góry ustawiony. – Każdy mógł wystartować. Opracowałem swoją koncepcję pracy biura, rozliczy mnie ciężka praca – odpowiada M. Wolański.
Do lipca br. biuro prezydenta miasta nazywało się kancelarią, a jej naczelnikiem był Artur Komorowski, powołany na to stanowisko jeszcze przez Roberta Chomę. Po reorganizacji urzędu, stanowisko szefa biura było nieobsadzone, a 20 września miasto ogłosiło na nie konkurs. Zgodnie ze wskazanymi wymogami, kandydat musiał mieć wyższe wykształcenie o kierunku prawo, administracja, zarządzanie lub stosunki międzynarodowe; co najmniej 5-letni staż pracy lub wykonywanie przez co najmniej 5 lat działalności gospodarczej o charakterze zgodnym z wymaganiami na to stanowisko.
Wpłynęły 4 oferty. Jak poinformował sekretarz miasta Dariusz Łapa, który przewodniczył komisji konkursowej, 3 zgłoszenia spełniały wymogi formalne i kandydaci zostali dopuszczeni do rozmowy kwalifikacyjnej. Stawił się jednak tylko jeden – Maciej Wolański.
– W trakcie rozmowy kwalifikacyjnej oraz dokonanej, na kartach ocen, oceny kompetencji kandydata na wymienione na wstępie stanowisko, pan Maciej Wolański uzyskał 145 punktów. Maksymalny ogólny wynik oceny możliwy do uzyskania wynosił 150 punktów – podał w uzasadnieniu D. Łapa. Prezydent Wojciech Bakun zaakceptował wyłonioną w drodze konkursu kandydaturę.
– Maciej Wolański jako jedyny z trzech osób dopuszczonych do drugiego etapu rekrutacji, zgłosił się na rozmowę. Jednak nie tylko to zaważyło na wygraniu przez niego konkursu. Nowy kierownik biura prezydenta jest znakomicie wykształcony, ma długoletnie doświadczenie w pracy w administracji państwowej, od wielu lat działa w rozmaitych stowarzyszeniach na rzecz naszego miasta, jest[paywall] kompetentny, pracowity i rzetelny. To oczywiste, że prezydent Wojciech Bakun, jak zresztą każdy z jego poprzedników, chce, aby wydziałem bezpośrednio odpowiedzialnym za organizację pracy prezydenta, a co za tym idzie kreującym również jego wizerunek, stała osoba lojalna i oddana – mówi.
A. Czereba podkreśla, że konkurs odbył się zgodnie z obowiązującymi zasadami i przepisami. Okazuje się, że prezydent nie mógł powołać M. Wolańskiego na stanowisko kierownicze, ponieważ był zatrudniony w urzędzie miejskim jedynie na zastępstwo. – Ponadto prezydent chciał wyłonić najlepszego kandydata na to bezsprzecznie ważne i odpowiedzialne stanowisko. Konkurs był ku temu okazją. Niestety, oprócz jednej osoby nie znaleźli się chętni do zawalczenia o nie – zauważa pani rzecznik.
Komentarze, mówiące o „ustawieniu” konkursu A. Czereba określa „bardzo krzywdzącymi”. – Konkurs odbywał się w formule otwartej. Absolutnie każdy mógł się do niego zgłosić i absolutnie każdy, kto spełniał wymagania formalne, mógł wziąć udział w drugim etapie rekrutacji, jakim była rozmowa kwalifikacyjna. W komisji powołanej do oceny kandydatów zasiadali pracownicy urzędu miejskiego. Na tym etapie w pracach nie brali udziału ani prezydent, ani jego zastępca – zaznacza A. Czereba.
Sam M. Wolański podkreśla, że „rozliczy go ciężka praca”. – Z tego, co wiem dotychczasowy naczelnik kancelarii nie zgodził się na nowe warunki pracy. Został ogłoszony konkurs, spełniałem warunki, więc się zgłosiłem. Rozmowa kwalifikacyjna trwała godzinę, przygotowywałem się do niej dwa tygodnie, opracowałem swoją koncepcję pracy biura, która została zaakceptowana – mówi. – To nie moja wina, że pozostali kandydaci się nie zgłosili – dodaje.
Co do znajomości z prezydentem, odpowiada: – Znam wiele osób. Znam również pana Chomę, pracowałem z żoną pana Hamryszczaka, z Maćkiem Kamińskim (radny PiS – przyp. PB) razem się wychowywaliśmy.
Pojawiające się zarzuty, iż z barmana stał się kierownikiem, M. Wolański uważa za bezpodstawne. – Przez 10 lat pracowałem na dwa etaty. Za dnia w urzędzie, a później w szpitalu, natomiast w weekendy i wieczorami, legalnie pracowałem w gastronomii, skąd być może kojarzy mnie więcej osób. Mam się wstydzić za to, że pracowałem 80 godzin tygodniowo? To próba zdyskredytowania mnie, ale nie mam się czego wstydzić. Zarabiałem na siebie, na studia, na dziecko. Nie mam z tym problemu. Kto mnie zna, wie jaki jestem – zaznacza.
– Nie mam nic do ukrycia. Będę ciężko pracował, a moją pracę ocenią wyborcy, oceniając pana prezydenta – podkreśla nowy kierownik biura W. Bakuna.
Maciej Wolański ma 31 lat. Przemyślanin. Absolwent Krakowskiej Akademii im. Andrzeja Frycza Modrzewskiego w Krakowie na kierunku stosunki międzynarodowe, specjalność studia wschodnie. Swoją przygodę zawodową zaczynał jako stażysta w Urzędzie Statystycznym w Rzeszowie Oddział w Przemyślu. W latach 2012 – 2015 pracował w Wydziale Edukacji Urzędu Miejskiego w Przemyślu – zajmował się projektem ,,Podkarpacie stawia na zawodowców”. Od lipca 2015 roku pracował w Wojewódzkim Podkarpackim Szpitalu Psychiatrycznym im. prof. E. Brzezickiego w Żurawicy. Zatrudniony był jako inspektor ds. promocji w Dziale Organizacji, Promocji i Przetwarzania Danych. Pełnił również funkcję Inspektora Ochrony Danych, a także Administratora Systemu Monitorowania Kształcenia. Brał udział w wielu kursach i konferencjach poświęconych przetwarzaniu danych osobowych.
Od kwietnia br. pracuje w Kancelarii Prezydenta Miasta (obecnie Biuro Prezydenta Miasta).
Organizator wielu akcji społecznych dla najmłodszych – zbiórki, kwesty, WOŚP.
Członek kilku stowarzyszeń działających na rzecz miasta Przemyśla.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Macieju - Przyjmij GRATULACJE od całego Stowarzyszenia "Linia 102.pl" Wiemy kto krytykuje i wszystko psuje.
Pamiętam takiego Pana z jednej ze spółek miejskich po którym nie tak dawno strasznie w internetach jechano. Ponoć funkcję objął bo był „znajomym króliczka”. Później jak ów Pan dostał pracę w pewnej placówce zdrowotnej jazdy i niemiłe sugestie pod jego adresem się powtórzyły. To jak to w końcu jest? Jak z PiSu albo Regii to sobie załatwił bo kogoś gdzieś ma a jak z K’15 to wygrał konkurs bo zdolny?
LUDZIE CZY WYSCIE POSZALELI?! jestem kilka lat starszy od tego goscia, pizze też rozwozilem 8 lat temu przez chwile, ale nawet teraz NIE WYOBRAŻAM SOBIE STARTU W KONKURSIE Z JAKĄŚ "MOJĄ KONCEPCJĄ"!!! czy ktokolwiek uwierzy że w Urzedzie dostanie stanowisko osoba ktora bedzie realizowac swoje koncepcje?! takie teksty moze sypac ktos kto jest bardzo pewny swoich plecow!!
fajne. na kierownika bylo trzy osoby dwie zrezygnowały została jedna kandydatura, na infomatyka MOPS bylo trzy osoby dwie zrezygnowały została jedna osoba.
W MOPSie było dwie osoby, z czego jedna nie spełniła wymagań formalnych. Wszystko jest na stronie MOPSu, także proszę nie pisać nieprawdy.
''Rozliczy mnie ciężka praca''No zobaczymy jak to będzie wyglądać, bo niejaki TW Kristofer też ciężko pracował, no i wystarczy przejść się po mieście, zaczynając może od Rynku, i zobaczyć na własne oczy jak to wszystko wygląda na dzień dzisiejszy.ŻAR NIESIE ŚMIERĆ. TAK URZĘDNICY ZGOTOWALI PIEKŁO POLAKOM! - FAKT.PL
Zatem kierowniku do roboty. Po owocach poznamy. A pieski z PiS do budy!
Ja jestem w jego wieku. Pizze podawałem w Przemyślu 10 lat temu. Teraz realizuję koncepcje dla międzynarodowych firm, które zatrudniają więcej ludzi niż całe Podkarpackie razem wzięte. Co ma piernik do wiatraka? Jesteś po prostu głupi i niepracowity. Niczego się nie nauczyłeś, nie rozwinąłeś. Teraz to sobie możesz co najwyżej płakać o plecach w internecie. Tyle w temacie.
Ma kwalifikacje , wykształcenie i może doświadczenie- tego nie kwestionuję, nie wiem nie mogę sprawdzić- ale że "wygrał w uczciwym konkursie"- to wyjątkowa hipokryzja. Gdzie Honor.Młody człowieku - już nigdy nie przekonasz się, czy zająłeś stołek boś swojak, czy rzeczywiście jesteś dobry? Czy na pewno warto?
co to za dziwaczny język "rozliczy mnie ciężka praca" ? można powiedzieć, że " zostanę oceniony na podstawie wyników mojej pracy" albo "deklaruję pełne zaangażowanie itd..ble,ble..", ciężka praca, dobre sobie.. i ta estetyka..
Troszkę grzeczniej jeszcze będziemy po was porządek robić i ratować miasto . Jak napisałeś ,, pieski PiS,, a ty co kundel za przeproszeniem ale czego? Wieś przestań , ogarnij się nick idź do szkoły pustaku.
powiedziałem wyraźnie ,,Emeryt". Do budy!
Maciek gość w "porzo",... ale w porównaniu z "partyjniakami" "menedżerami" i "menedżerkami" w "słuzbie zdrowia" to nie ma się czego wstydzić. Mało tego, jedna partyjniaczka i partyjniak z jedynie słusznej partii- z nowogrodzkiej- w spisie wyborczym wpisali sobie "dyrektor zarządzający" lub "menedżer". Istna Komuna i Bareja- "mój mąż czy żona" z zawodu jest "dyrektorem" i widać jest z tym im dobrze w lukrowanej klerykalno-partyjnej rzeczywistości, "okraszonej" tzw "patriotyzmem" lub "interesem narodowym" AMEN.
Pieski z PiS to przy bakunowcach super fachowcy.... niestety.
Komplementy dniajesteś mężczyzną czy kobietą w interesach? Czy potrzebujesz funduszy na rozpoczęcie własnej działalności? Czy potrzebujesz pożyczki, aby spłacić dług, spłacić rachunki lub założyć dobry biznes? Potrzebujesz funduszy na sfinansowanie swojego projektu? Oferujemy gwarantowane usługi pożyczkowe w dowolnej wysokości i dla dowolnej części świata dla (osób fizycznych, firm, pośredników w obrocie nieruchomościami i osób prawnych) według naszej super stopy procentowej wynoszącej 2,5%. Dla aplikacji wysyłamy odpowiedzi na wiadomość e-mail na temat tej wiadomości.Skontaktuj się z naszym e-mailem: lendingclub.firm@outlook.comnumer WhatsApp: + 1-628-400-8063
Macieju - Przyjmij GRATULACJE od całego Stowarzyszenia "Linia 102.pl" Wiemy kto krytykuje i wszystko psuje.
Pamiętam takiego Pana z jednej ze spółek miejskich po którym nie tak dawno strasznie w internetach jechano. Ponoć funkcję objął bo był „znajomym króliczka”. Później jak ów Pan dostał pracę w pewnej placówce zdrowotnej jazdy i niemiłe sugestie pod jego adresem się powtórzyły. To jak to w końcu jest? Jak z PiSu albo Regii to sobie załatwił bo kogoś gdzieś ma a jak z K’15 to wygrał konkurs bo zdolny?
LUDZIE CZY WYSCIE POSZALELI?! jestem kilka lat starszy od tego goscia, pizze też rozwozilem 8 lat temu przez chwile, ale nawet teraz NIE WYOBRAŻAM SOBIE STARTU W KONKURSIE Z JAKĄŚ "MOJĄ KONCEPCJĄ"!!! czy ktokolwiek uwierzy że w Urzedzie dostanie stanowisko osoba ktora bedzie realizowac swoje koncepcje?! takie teksty moze sypac ktos kto jest bardzo pewny swoich plecow!!