Reklama

– Rozliczy mnie ciężka praca – mówi nowy kierownik biura prezydenta

25/10/2019 17:18

Maciej Wolański został kierownikiem biura prezydenta miasta w urzędzie miejskim. Ponieważ jest on kojarzony ze znajomości z Wojciechem Bakunem, szybko pojawiły się komentarze, że konkurs był z góry ustawiony. – Każdy mógł wystartować. Opracowałem swoją koncepcję pracy biura, rozliczy mnie ciężka praca – odpowiada M. Wolański.

Do lipca br. biuro prezydenta miasta nazywało się kancelarią, a jej naczelnikiem był Artur Komorowski, powołany na to stanowisko jeszcze przez Roberta Chomę. Po reorganizacji urzędu, stanowisko szefa biura było nieobsadzone, a 20 września miasto ogłosiło na nie konkurs. Zgodnie ze wskazanymi wymogami, kandydat musiał mieć wyższe wykształcenie o kierunku prawo, administracja, zarządzanie lub stosunki międzynarodowe; co najmniej 5-letni staż pracy lub wykonywanie przez co najmniej 5 lat działalności gospodarczej o charakterze zgodnym z wymaganiami na to stanowisko.

Wpłynęły 4 oferty. Jak poinformował sekretarz miasta Dariusz Łapa, który przewodniczył komisji konkursowej, 3 zgłoszenia spełniały wymogi formalne i kandydaci zostali dopuszczeni do rozmowy kwalifikacyjnej. Stawił się jednak tylko jeden – Maciej Wolański.

Reklama

– W trakcie rozmowy kwalifikacyjnej oraz dokonanej, na kartach ocen, oceny kompetencji kandydata na wymienione na wstępie stanowisko, pan Maciej Wolański uzyskał 145 punktów. Maksymalny ogólny wynik oceny możliwy do uzyskania wynosił 150 punktów – podał w uzasadnieniu D. Łapa. Prezydent Wojciech Bakun zaakceptował wyłonioną w drodze konkursu kandydaturę.

 

„Bardzo krzywdzące komentarze”

Wybór wywołał falę komentarzy. Nowy kierownik kojarzony jest jako znajomy obecnego prezydenta i jeden z jego „sztabowców”. Pojawiły się zarzuty o to, że wyniki konkursu były już od dawna znane. Odpiera je Agata Czereba, rzecznik przemyskiego magistratu.

– Maciej Wolański jako jedyny z trzech osób dopuszczonych do drugiego etapu rekrutacji, zgłosił się na rozmowę. Jednak nie tylko to zaważyło na wygraniu przez niego konkursu. Nowy kierownik biura prezydenta jest znakomicie wykształcony, ma długoletnie doświadczenie w pracy w administracji państwowej, od wielu lat działa w rozmaitych stowarzyszeniach na rzecz naszego miasta, jest[paywall] kompetentny, pracowity i rzetelny. To oczywiste, że prezydent Wojciech Bakun, jak zresztą każdy z jego poprzedników, chce, aby wydziałem bezpośrednio odpowiedzialnym za organizację pracy prezydenta, a co za tym idzie kreującym również jego wizerunek, stała osoba lojalna i oddana – mówi.

Reklama

A. Czereba podkreśla, że konkurs odbył się zgodnie z obowiązującymi zasadami i przepisami. Okazuje się, że prezydent nie mógł powołać M. Wolańskiego na stanowisko kierownicze, ponieważ był zatrudniony w urzędzie miejskim jedynie na zastępstwo. – Ponadto prezydent chciał wyłonić najlepszego kandydata na to bezsprzecznie ważne i odpowiedzialne stanowisko. Konkurs był ku temu okazją. Niestety, oprócz jednej osoby nie znaleźli się chętni do zawalczenia o nie – zauważa pani rzecznik.

Komentarze, mówiące o „ustawieniu” konkursu A. Czereba określa „bardzo krzywdzącymi”. – Konkurs odbywał się w formule otwartej. Absolutnie każdy mógł się do niego zgłosić i absolutnie każdy, kto spełniał wymagania formalne, mógł wziąć udział w drugim etapie rekrutacji, jakim była rozmowa kwalifikacyjna. W komisji powołanej do oceny kandydatów zasiadali pracownicy urzędu miejskiego. Na tym etapie w pracach nie brali udziału ani prezydent, ani jego zastępca – zaznacza A. Czereba.

Reklama

 

„Nie mam się czego wstydzić”

Sam M. Wolański podkreśla, że „rozliczy go ciężka praca”. – Z tego, co wiem dotychczasowy naczelnik kancelarii nie zgodził się na nowe warunki pracy. Został ogłoszony konkurs, spełniałem warunki, więc się zgłosiłem. Rozmowa kwalifikacyjna trwała godzinę, przygotowywałem się do niej dwa tygodnie, opracowałem swoją koncepcję pracy biura, która została zaakceptowana – mówi. – To nie moja wina, że pozostali kandydaci się nie zgłosili – dodaje.

Co do znajomości z prezydentem, odpowiada: – Znam wiele osób. Znam również pana Chomę, pracowałem z żoną pana Hamryszczaka, z Maćkiem Kamińskim (radny PiS – przyp. PB) razem się wychowywaliśmy.

Reklama

Pojawiające się zarzuty, iż z barmana stał się kierownikiem, M. Wolański uważa za bezpodstawne. – Przez 10 lat pracowałem na dwa etaty. Za dnia w urzędzie, a później w szpitalu, natomiast w weekendy i wieczorami, legalnie pracowałem w gastronomii, skąd być może kojarzy mnie więcej osób. Mam się wstydzić za to, że pracowałem 80 godzin tygodniowo? To próba zdyskredytowania mnie, ale nie mam się czego wstydzić. Zarabiałem na siebie, na studia, na dziecko. Nie mam z tym problemu. Kto mnie zna, wie jaki jestem – zaznacza.

– Nie mam nic do ukrycia. Będę ciężko pracował, a moją pracę ocenią wyborcy, oceniając pana prezydenta – podkreśla nowy kierownik biura W. Bakuna.

Reklama

 

Maciej Wolański ma 31 lat. Przemyślanin. Absolwent Krakowskiej Akademii im. Andrzeja Frycza Modrzewskiego w Krakowie na kierunku stosunki międzynarodowe, specjalność studia wschodnie. Swoją przygodę zawodową zaczynał jako stażysta w Urzędzie Statystycznym w Rzeszowie Oddział w Przemyślu. W latach 2012 – 2015 pracował w Wydziale Edukacji Urzędu Miejskiego w Przemyślu – zajmował się projektem ,,Podkarpacie stawia na zawodowców”. Od lipca 2015 roku pracował w Wojewódzkim Podkarpackim Szpitalu Psychiatrycznym im. prof. E. Brzezickiego w Żurawicy. Zatrudniony był jako inspektor ds. promocji w Dziale Organizacji, Promocji i Przetwarzania Danych. Pełnił również funkcję Inspektora Ochrony Danych, a także Administratora Systemu Monitorowania Kształcenia. Brał udział w wielu kursach i konferencjach poświęconych przetwarzaniu danych osobowych.

Reklama

Od kwietnia br. pracuje w Kancelarii Prezydenta Miasta (obecnie Biuro Prezydenta Miasta).

Organizator wielu akcji społecznych dla najmłodszych – zbiórki, kwesty, WOŚP.

Członek kilku stowarzyszeń działających na rzecz miasta Przemyśla.
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Linia 102.pl - niezalogowany 2019-10-25 18:30:03

    Macieju - Przyjmij GRATULACJE od całego Stowarzyszenia "Linia 102.pl" Wiemy kto krytykuje i wszystko psuje.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    ??? - niezalogowany 2019-10-25 19:18:31

    Pamiętam takiego Pana z jednej ze spółek miejskich po którym nie tak dawno strasznie w internetach jechano. Ponoć funkcję objął bo był „znajomym króliczka”. Później jak ów Pan dostał pracę w pewnej placówce zdrowotnej jazdy i niemiłe sugestie pod jego adresem się powtórzyły. To jak to w końcu jest? Jak z PiSu albo Regii to sobie załatwił bo kogoś gdzieś ma a jak z K’15 to wygrał konkurs bo zdolny? 

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    ostrozny - niezalogowany 2019-10-25 19:45:39

    LUDZIE CZY WYSCIE POSZALELI?! jestem kilka lat starszy od tego goscia, pizze też rozwozilem 8 lat temu przez chwile, ale nawet teraz NIE WYOBRAŻAM SOBIE STARTU W KONKURSIE Z JAKĄŚ "MOJĄ KONCEPCJĄ"!!! czy ktokolwiek uwierzy że w Urzedzie dostanie stanowisko osoba ktora bedzie realizowac swoje koncepcje?! takie teksty moze sypac ktos kto jest bardzo pewny swoich plecow!!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama