Przed kilkoma dniami 10-letni Szymon, podobnie jak inni jego rówieśnicy, przystąpił do Pierwszej Komunii Świętej. Był to dla niego dzień swego rodzaju przepustki – na co dzień chłopiec zmaga się bowiem z guzem pnia mózgu.
– Szymon, robiąc w szkole bilans 10-latka, powiedział, że źle widział litery na tablicy. Dostaliśmy więc skierowanie do okulisty. Poszliśmy w pierwszy dzień ferii zimowych. Pan doktor nie stwierdził żadnej wady wzroku, w badaniu dna oka też nie było żadnych zmian. Dopiero badanie pola widzenia wykazało, że Szymon ma ubytek w polu widzenia – opowiada Ewelina Kowalska, mama Szymona.
Lekarz neurolog zalecił badanie rezonansem magnetycznym. W piątek wieczorem Szymon przeszedł w szpitalu badanie rezonansem. W sobotę rano był wynik: guz pnia mózgu. W poniedziałek, 22 lutego, czyli dzień po swoich 10. urodzinach Szymon razem z mamą znalazł się w Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym w Krakowie-Prokocimiu.
Miejsce usytuowania guza sprawiało, że nie dało się go wyciąć. Niezbędna była jednak operacja, aby pobrać wycinek do badań histopatologicznych. Okazało się, że jest to nowotwór, ale niezłośliwy. Do wyleczenia konieczna jest jednak chemioterapia. – Co tydzień jeździmy do Krakowa, gdzie Szymon dostaje chemię. Takie pobyty trwają dwa lub trzy dni – mówi pani Ewelina.
Terapia wiąże się z izolacją chłopca od otoczenia. Dla aktywnego do tej pory 10-latka jest to spore wyzwanie. Jego życie zostało wywrócone do góry nogami. – Szymon prowadził intensywny tryb życia, grał w piłkę w szkolnym klubie sportowym, chodził na basen. Poza lekarzami nigdzie nie wychodzi, odwiedziny w domu musiały zostać ograniczone do minimum, aby unikać kontaktu z infekcjami oraz nasłonecznienia – opowiada mama chłopca.
Jak podkreśla, otrzymali natomiast ogromne wsparcie ze strony innych osób. – Najbliżsi przyjaciele i rodzina, ale również koledzy ze szkoły, z drużyny i z klubu pływackiego; wszyscy dobrze nam życzą, trzymają kciuki i starają się podtrzymywać na duchu. Szymon dostał koszulkę z podpisami wszystkich chłopaków ze swojej drużyny – mówi pani Ewelina.
Po operacji Szymon zmaga się również ze schorzeniami neurologicznymi. – Nadal ma zaburzenia widzenia, nie wodzi oczami na boki, ma zaburzenia równowagi. Szymon cały czas przechodzi rehabilitację – mówi E. Kowalska.
Leczenie Szymona jest refundowane przez NFZ. Koszty związane są z wyjazdami do Krakowa, lekami, które musi przyjmować. Lekarze zalecili także lekkostrawną dietę.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.'' Nic nie działa bardziej rakotwórczo niż białko zwierzęce'' - dr. COLIN CAMPBELL
YOUTUBE.COM - MIĘSO, RAK I WHO. YOUTUBE.COM - ASPEKTY PRZEJŚCIA NA WEGETARIANIZM YOUTUBE.COM - JANUSZ REICHEL - NIE JEM MIĘSA YOTUBE.COM - WEGETARIANIZM - OBALENIE MITÓW
WEGETARIANIE.PL * ZOSTANWEGE.PL * PUSZKA.PL * WEGEDZIECIAK.PL * VEGE.ORG * ERA - ZDROWIA.PL
NIE DAJ ZAROBIĆ LEKARZOM - HARMONICA.PL
YOUTUBE.COM - GUZY NOWOTWOROWE SĄ ZBUDOWANE Z TOKSYN ! DR COLLDWEL
Dlaczego reklamy nie wiadomo czego.Powodzenia i wytrwałości w walce z wrogiem.
'' Nic nie działa bardziej rakotwórczo niż białko zwierzęce'' - dr. COLIN CAMPBELL
YOUTUBE.COM - MIĘSO, RAK I WHO. YOUTUBE.COM - ASPEKTY PRZEJŚCIA NA WEGETARIANIZM YOUTUBE.COM - JANUSZ REICHEL - NIE JEM MIĘSA YOTUBE.COM - WEGETARIANIZM - OBALENIE MITÓW
WEGETARIANIE.PL * ZOSTANWEGE.PL * PUSZKA.PL * WEGEDZIECIAK.PL * VEGE.ORG * ERA - ZDROWIA.PL