Reklama

10-letni Szymon walczy z guzem mózgu

20/05/2016 16:56

Przed kilkoma dniami 10-letni Szymon, podobnie jak inni jego rówieśnicy, przystąpił do Pierwszej Komunii Świętej. Był to dla niego dzień swego rodzaju przepustki – na co dzień chłopiec zmaga się bowiem z guzem pnia mózgu.

– Szymon, robiąc w szkole bilans 10-latka, powiedział, że źle widział litery na tablicy. Dostaliśmy więc skierowanie do okulisty. Poszliśmy w pierwszy dzień ferii zimowych. Pan doktor nie stwierdził żadnej wady wzroku, w badaniu dna oka też nie było żadnych zmian. Dopiero badanie pola widzenia wykazało, że Szymon ma ubytek w polu widzenia – opowiada Ewelina Kowalska, mama Szymona.

Lekarz neurolog zalecił badanie rezonansem magnetycznym. W piątek wieczorem Szymon przeszedł w szpitalu badanie rezonansem. W sobotę rano był wynik: guz pnia mózgu. W poniedziałek, 22 lutego, czyli dzień po swoich 10. urodzinach Szymon razem z mamą znalazł się w Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym w Krakowie-Prokocimiu.

Reklama

Miejsce usytuowania guza sprawiało, że nie dało się go wyciąć. Niezbędna była jednak operacja, aby pobrać wycinek do badań histopatologicznych. Okazało się, że jest to nowotwór, ale niezłośliwy. Do wyleczenia konieczna jest jednak chemioterapia. – Co tydzień jeździmy do Krakowa, gdzie Szymon dostaje chemię. Takie pobyty trwają dwa lub trzy dni – mówi pani Ewelina.

Terapia wiąże się z izolacją chłopca od otoczenia. Dla aktywnego do tej pory 10-latka jest to spore wyzwanie. Jego życie zostało wywrócone do góry nogami. – Szymon prowadził intensywny tryb życia, grał w piłkę w szkolnym klubie sportowym, chodził na basen. Poza lekarzami nigdzie nie wychodzi, odwiedziny w domu musiały zostać ograniczone do minimum, aby unikać kontaktu z infekcjami oraz nasłonecznienia – opowiada mama chłopca.

Reklama

Jak podkreśla, otrzymali natomiast ogromne wsparcie ze strony innych osób. – Najbliżsi przyjaciele i rodzina, ale również koledzy ze szkoły, z drużyny i z klubu pływackiego; wszyscy dobrze nam życzą, trzymają kciuki i starają się podtrzymywać na duchu. Szymon dostał koszulkę z podpisami wszystkich chłopaków ze swojej drużyny – mówi pani Ewelina.

Po operacji Szymon zmaga się również ze schorzeniami neurologicznymi. – Nadal ma zaburzenia widzenia, nie wodzi oczami na boki, ma zaburzenia równowagi. Szymon cały czas przechodzi rehabilitację – mówi E. Kowalska.

Leczenie Szymona jest refundowane przez NFZ. Koszty związane są z wyjazdami do Krakowa, lekami, które musi przyjmować. Lekarze zalecili także lekkostrawną dietę.

Aby pomóc w leczeniu Szymona, można dokonywać wpłat na konto Polskiego Towarzystwa Walki z Kalectwem Oddział w Przemyślu: 48 1020 4274 0000 1902 0060 3738 z dopiskiem Szymon Kowalski.


pb
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Mangood - niezalogowany 2016-05-20 20:48:16

    '' Nic nie działa bardziej rakotwórczo niż białko zwierzęce'' - dr. COLIN CAMPBELL

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Mangood - niezalogowany 2016-05-20 21:07:25

    YOUTUBE.COM - MIĘSO, RAK I WHO.   YOUTUBE.COM - ASPEKTY PRZEJŚCIA NA WEGETARIANIZM   YOUTUBE.COM - JANUSZ REICHEL - NIE JEM MIĘSA   YOTUBE.COM - WEGETARIANIZM - OBALENIE MITÓW

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Mangood - niezalogowany 2016-05-20 21:28:25

    WEGETARIANIE.PL * ZOSTANWEGE.PL * PUSZKA.PL * WEGEDZIECIAK.PL * VEGE.ORG * ERA - ZDROWIA.PL

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama