– Ufałam mu bezgranicznie – mówiła 15-latka przed kamerami TVN-owskiej „Uwagi”. – Włożył mi ręce w majtki. Byłam sparaliżowana – relacjonuje, oskarżając o to skandaliczne postępowanie swojego trenera w klubie piłkarskim. Incydent bada prokuratura. Na razie jednak postępowanie jest prowadzone w sprawie, a nie przeciwko konkretnej osobie.
O podejrzeniu popełnienia przestępstwa jarosławską prokuraturę rejonową poinformowała matka dziewczynki. Według relacji 15-latki do incydentu miało dojść podczas grilla zorganizowanego po jednym z meczów drużyny piłkarskiej, której barw dziewczyna broniła, a którą oskarżony przez nią o molestowanie trenuje. Dziewczyna opowiedziała o tym w reportażu zrealizowanym przez telewizję TVN, na potrzeby programu „Uwaga”. – Włożył mi ręce[paywall] w majtki. Byłam sparaliżowana, nie wiedziałam, co robić. Jedynie, co zdążyłam, to szybko napisać na telefonie do koleżanki, żeby do mnie zadzwoniła, bo wtedy mnie wypuści. Wcześniej próbowałam się delikatnie odsunąć, ale pchał mnie do siebie. Kiedy ona zadzwoniła, to mnie puścił – mówiła dziewczyna. Mężczyznę dodatkowo ma obciążać nagranie rozmowy, którą przeprowadziła z nim matka dziewczynki. Trener wypowiada tam kwestie, które można interpretować wielorako. Twierdzi na przykład, że dziewczyna ma skłonności do fantazjowania, zapytuje, dlaczego po 37 latach pracy z młodzieżą miałby nastawać na cześć akurat tej nastolatki, ale sugeruje też, by sprawę puścić w niepamięć, usunąć obciążające go SMS-y, pyta nawet w pewnym momencie matkę dziewczyny: „chcesz się ze mną dogadać czy procesować?”.
Według poszkodowanej dziewczyny wydarzenie, które bada prokuratura, poprzedzał szereg sygnałów ostrzegawczych. Trener miał wcześniej brać ją i jej koleżanki na kolana, klepać po pupie, przytulać. W tej sprawie miały być organizowane nawet spotkania w szkole. Wstrząsająca jest też jej relacja o tym, że dziewczyna miała się przebierać w kantorku trenera, a jemu widok „gołej baby miał nie przeszkadzać”. Tu jednak granica jest bardzo cienka. Klepanie po pupie, jakkolwiek ordynarnie by nie brzmiało, to gest, który w świecie sportu obecny jest od lat. Kto zna rzeczywistość współczesnej szkoły, ten wie także, że dzieci często swoje emocje wobec nauczycieli uzewnętrzniają przytulaniem, a w niejednej placówce temat bywał poruszany także na zebraniach z rodzicami bez żadnych podtekstów czy personalnych oskarżeń. W relacjach dziewczyny nie pada też jednoznaczne stwierdzenie, że w kantorku przebierała się na oczach trenera. Trzeba podkreślić, że w każdej z tych sytuacji mogło dojść do przekroczenia wspomnianej granicy przyzwoitości i prawa. W każdej też mogło dojść do nieporozumienia czy nadinterpretacji. Jak było w rzeczywistości, bada prokuratura.
– Nie udzielamy żadnych szczegółowych informacji dotyczących tego postępowania z uwagi na dobro śledztwa i osób występujących w sprawie – informuje zastępca prokuratora rejonowego w Jarosławiu Bożena Harasz-Wołoszyn. – Mogę tylko potwierdzić, że takie postępowanie jest prowadzone od 20 maja, dotyczy artykułu 200 paragraf 1 Kodeksu karnego i aktualnie prowadzone jest w sprawie – dodaje. Artykuł, o którym mówi pani prokurator, brzmi: „kto obcuje płciowo z małoletnim poniżej lat 15 lub dopuszcza się wobec takiej osoby innej czynności seksualnej lub doprowadza ją do poddania się takim czynnościom albo do ich wykonania, podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 12”. Czy nauczyciel trafi za kratki, nie wiadomo, na razie wyciągnięto wobec niego konsekwencje pracownicze. – Do burmistrza miasta Jarosławia, a docelowo do wydziału oświaty urzędu 7 czerwca bieżącego roku wpłynęła informacja od dyrektora Szkoły Podstawowej nnumer r 6 o decyzji związanej z zawieszeniem w pełnieniu obowiązków nauczyciela wychowania fizycznego w tejże szkole na okres 3 miesięcy, licząc od 10 czerwca 2019 roku – informuje Iga Kmiecik, rzecznik prasowy UM w Jarosławiu, czyli organu prowadzącego szkołę, w której nauczyciel pracuje. – Decyzja została podjęta w ślad za pismem, które dyrektor otrzymał w dniu 5 czerwca tego roku od matki jednej z uczennic klasy 8, w związku z podejrzeniem uchybienia godności nauczyciela oraz podejrzeniem dokonania działań noszących znamiona czynu zabronionego – dodaje pani rzecznik, zaznaczając, że wcześniej ani dyrekcja, ani wydział oświaty w jarosławskim magistracie nie otrzymał żadnej skargi na pracę oskarżonego o molestowanie nauczyciela. Zenon B., któremu nastolatka zarzuca molestowanie, cieszy się w środowisku dobrą opinią. Przez lata był wychowawcą i trenerem młodzieży w jarosławskiej SP 6 oraz lokalnych klubach sportowych, piastuje stanowisko wiceprezesa Jarosławskiego Stowarzyszenia Oświaty i Promocji Zdrowia, w 2009 roku za pracę na rzecz rozwoju miejskiego sportu juniorskiego otrzymał statuetkę „Jarosława”. Jednak czy tę cenioną dotychczas postawę można traktować jako rękojmię niewinności nauczyciela, czy wręcz przeciwnie, stanowić będzie dla niego dodatkowy balast – ocenią organy ścigania, a być może także wymiar sprawiedliwości. O wyniku ich działań będziemy informować.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Oglądałam ten reportaż dwa razy i, szczerze powiedziawszy, nie jestem przekonana co do winy Pana Zenona B. Uważam, że to jest jakaś manipulacja skierowana w Jego stronę. Moim zdaniem najlepiej będzie, gdy poczekamy na wyrok sądu w tej sprawie.
100% Manipulacja. Znam ta pania mamusie ma slabosc do mlodych facetow
Ja też nie uwierzyłam tym bardziej że dziewczyna nie cieszy się dobrą opinią w Jarosławiu. Zniszczyła człowiekowi życie. Panie Zenonie stoimy za panem murem. Niech Pan walczy o swoją godność... A dziewczyna niech poniesie konsekwencje swoich czynów.
Ale teraz moda na oskarżenia o molestowanie które później okazują się że nie były molestowaniem
Wiarygodność tvn-u / świadomie z małej litery/ jest na poziomie zerowym / o/. Jest to - co udowadnia dzień w dzień antypolska , lewacko - masońśka szczujnia , wroga Polsce , atakująca pod każdym pretekstem Polskę i jej legalny , wybrany w legalnych wyborach rząd a co za tym idzie i PARLAMENT. Tylko patrzeć jak już niedługo będą pluć jadem ,że tym trenerem był ksiądz albo lepiej biskup . A jeśli nie będzie właściwego ich zdaniem wydżwieku - Kardynał .
Tak to prawda . Moda ta przyszła jak zwykle z USA .Tam też obecnie wiele pseudo różnych gwiazdek i innych ciałek niebieskich nagle po kilkudziesięciu latach "przypomina sobie ", ze było ' molestowanych . Podobnie zaczyna się dziać i w Polsce. Dziwne ,ze tak póżno , na starość wraca tym podstarzałym rurom pamięć . Jest to zwykła lewacka zmowa , dążąca do wyciągnięcia a wielkiej kasy i zastraszania każdego , kogo się nie lubi , choćby ze względu na poglądy polityczne . TAKA JEST PRAWDA
Oglądałam ten reportaż dwa razy i, szczerze powiedziawszy, nie jestem przekonana co do winy Pana Zenona B. Uważam, że to jest jakaś manipulacja skierowana w Jego stronę. Moim zdaniem najlepiej będzie, gdy poczekamy na wyrok sądu w tej sprawie.
100% Manipulacja. Znam ta pania mamusie ma slabosc do mlodych facetow
Ja też nie uwierzyłam tym bardziej że dziewczyna nie cieszy się dobrą opinią w Jarosławiu. Zniszczyła człowiekowi życie. Panie Zenonie stoimy za panem murem. Niech Pan walczy o swoją godność... A dziewczyna niech poniesie konsekwencje swoich czynów.