Tragedii zapobiegli będący poza służbą policjanci wydziału prewencji krośnieńskiej komendy.
W poniedziałkowy wieczór st. post. Piotr Bobola i st. sierż. Dominik Pluczyński, którzy byli poza służbą, przechodzili akurat w rejonie mostu na Lubatówce, gdy zauważyli młodą kobietę. Nastolatka stała po drugiej stronie barierki, odchylała się w kierunku wody i krzyczała, że ma dosyć swojego życia.
Policjanci zareagowali natychmiast, dobiegli do kobiety, chwycili ją i wciągnęli na most.
17-letnią desperatkę przewieziono do szpitala.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Pewnie z miłosci z ranionej...głupi wiek niestety. Wszystko z uczuciami się bierze..Zdrowia dla nastolatki.
Tego się już nie da czytać. Policjant na służbie by nie pomógł, tylko dał mandat, a po służbie : chwalcie nieba, bo się wykazał normalnym odruchem. Chłop ze wsi robiąc to samo nie znalazłby się na łamach gazety...
Ludzie, czy wy wiecie co piszecie? Zwykły ludzki odruch zadziałał. A co? Mieli patrzeć jak skacze? I co to ma do rzeczy czy na służbie czy po służbie?
Pewnie z miłosci z ranionej...głupi wiek niestety. Wszystko z uczuciami się bierze..Zdrowia dla nastolatki.
Tego się już nie da czytać. Policjant na służbie by nie pomógł, tylko dał mandat, a po służbie : chwalcie nieba, bo się wykazał normalnym odruchem. Chłop ze wsi robiąc to samo nie znalazłby się na łamach gazety...
Ludzie, czy wy wiecie co piszecie? Zwykły ludzki odruch zadziałał. A co? Mieli patrzeć jak skacze? I co to ma do rzeczy czy na służbie czy po służbie?