Tylko przez pierwsze 20 minut II-ligowym rezerwom Przemyskich Niedźwiadków udawało się przeciwstawiać doświadczonej ekipie ze Śląska. W drugich doszło do rzezi niewiniątek. Mimo wszystko ledwie 16 rzuconych punktów to trochę wstydliwy wynik.
Pierwsza połowa wcale nie wskazywała na wysoką porażkę zespołu prowadzonego przez Pawła Trojnara. Ba, wskazywała na zaciętą walkę do końcowych minut. W 3. min Radosław Skubiński dał przemyślanom prowadzenie 5:6, które w 5. min wzrosło po akcji 2+1 Filipa Olejarza (11:15). Utrzymywało się niemal do samego końca ćwiartki otwarcia. Tę „trójką” podsumował Maciej Michalski i finalnie zakończyło się równowagą.
Drugie 10 minut to popis Bruna Chalickiego. Cały czas trwała walka cios za cios, ale to właśnie młody playmaker Niedźwiadków w pojedynkę rozstrzygnął, że I połowa padła łupem przyjezdnych. Zdobył ostatnich 13 punktów w tej części dla swojej drużyny i po 20 minutach rezerwy Niedźwiadków prowadziły 49:50.
Po 42 s III kwarty trafił Konrad Strzępek na 49:52 i był to jeden z dwóch celnych rzutów przemyślan w tej ćwiartce. Drugiego kibice doczekali się w 25. min, kiedy na 62:54 przymierzył Michał Słowik. Seria 18:0 zupełnie rozbiła gości i rozstrzygnęła ten pojedynek. Po pół godzinie gry KS 27 wygrywał 80:54.
Sędziowali: Alicja Butenko (Kielce) i Przemysław Bielski (Kraków). Widzów: 100.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze