Reklama

Absurdalny pomysł przy ulicy Reymonta

Około 100-metrowy odcinek ulicy Reymonta – między ulicami Podhalańczyków i Konopnickiej – ma być dwukierunkowy. Jeśli tak się stanie, będzie to zupełny absurd, choćby z tego względu, że nikt najbardziej zainteresowanych, czyli mieszkańców bloku, pod którym na tym fragmencie ulicy parkują swoje samochody, nie pytał o zdanie.

Kilka lat temu na ulicach Bogusławskiego i Reymonta wprowadzony został ruch jednokierunkowy. Słusznie, ulice te bowiem są zbyt wąskie, aby wyminąć mogły się aż trzy samochody. Mieszkańców okolicznych bloków, parkujących wzdłuż chodnika i pojazdów, jadących z przeciwnych kierunków. Nikomu nie sprawiało to większych problemów. Ba, większość osób się do tego przyzwyczaiła, bo to było bezpieczne rozwiązanie. Do czasu...[paywall]

Kilkanaście tygodni temu zawiązała się dziwna grupa osób, która z fragmentem ulicy Reymonta – między ulicami Podhalańczyków i Konopnickiej – nie ma nic wspólnego, mieszka bowiem w tzw. blokach policyjnych, dobrych kilkadziesiąt metrów dalej. To mieszkańcy wspólnoty Reymonta nr 11, 13 i 15.

Reklama

Jej przedstawiciele zaczęli zbierać podpisy, mając poparcie w Zarządzie Osiedla nr 10 „Kopernika”, aby na wspomnianym odcinku wprowadzić ruch dwukierunkowy. Po co? Nie wiadomo. Być może po to, aby szybciej dojechać do swoich mieszkań...

To spotkało się jednak ze zdecydowanym sprzeciwem tych, których ewentualne wprowadzenie tej absurdalnej zmiany dotknie. Mieszkańców bloków przy ulicy Konopnickiej 3 i Reymonta 30. Skierowali do prezydenta miasta Roberta Chomy oficjalne pismo z ponad 120 podpisami, w którym proszą o utrzymanie ruchu jednokierunkowego w tamtym miejscu.

Reklama

Ich argumenty są jak najbardziej racjonalne i uzasadnione. „(...) Wniosek złożony przez mieszkańców budynków przy ul. Reymonta 11, 13 i 15, poparty ich podpisami, nie zawierał aprobaty osób zamieszkujących na tym odcinku ulicy Reymonta. Podpisami osób nie mających nic wspólnego z tym odcinkiem. To oczywiste fałszowanie faktów przez wąską grupę ludzi na czele z przedstawicielką zarządu osiedla, który powinien działać na rzecz wszystkich mieszkańców, a nie na rzecz swoich własnych interesów, bo zamieszkuje na terenie wspomnianej wspólnoty (...)” – napisali m.in.

Ulice pękają w szwach

Wspominają w piśmie, że nikt z pomysłodawców nie zapytał ich o zdanie. Uważają, że jeśli ci chcą przywrócić ruch dwukierunkowy na tym ponad 100-metrowym odcinku, to powinni zawnioskować także o zmianę organizacji ruchu na odcinku ulicy Reymonta między ulicami Bogusławskiego i Kopernika, czyli na odcinku, do którego przylegają ich budynki mieszkalne.

Reklama

„(...) Sporny odcinek jest tak ciasny, że nie mamy gdzie parkować samochodów, a cóż dopiero będzie, kiedy ewentualnie zostanie tam wprowadzony ruch dwukierunkowy. Takie działanie miasta spowoduje olbrzymi natłok pojazdów w dwóch kierunkach, w tym samochodów dostawczych i akwizytorskich. Planowane w związku z tym ustawienie znaków zatrzymywania się i postoju zmusi mieszkańców do przeniesienia swoich pojazdów... nie wiadomo gdzie. Niemożliwe będzie bowiem zmieszczenie ich na parkingach przy ulicy Konopnickiej i Bogusławskiego. Zresztą całe osiedle, oczywiście z wyłączeniem budynków wspólnoty, która ma własny parking, zamknięty rampą), jest bardzo ciasne, bez dróg wewnętrznych, a dodatkowo „wzbogacone” Urzędem Celnym oraz Wielospecjalistyczną Przychodnią Lekarską. Pęka wręcz w szwach od samochodów (...)” – kontynuują w piśmie.

Mieszkańcy – słusznie – powołują się także na względy bezpieczeństwa. Twierdzą, że każdy człowiek wie, że ulice jednokierunkowe – zwłaszcza tego typu – są o wiele bezpieczniejsze od dwukierunkowych. „(...) Zamieszkująca w naszych blokach spora ilość dzieci narazi je takimi działaniami na niebezpieczeństwo (...). Wydaje się nam, że miasto nie powinno utrudniać swoim mieszkańcom życia, a wręcz przeciwnie (...)”.

Reklama

Dlaczego nie wysłuchano drugiej strony?

Sprawę w swoje ręce wziął zastępca prezydenta miasta Grzegorz Hayder. Mieszkańcy byli z tym pismem w magistracie, ale nie wszyscy zostali przyjęci.

Zapytaliśmy więc G. Haydera, czy ktoś z komisji ds. bezpieczeństwa przy prezydencie miasta był na wizji lokalnej, czy jest w stanie odpowiedzieć na pytanie, po co na tak krótkim odcinku stwarzać zagrożenie dla bezpieczeństwa pieszych i dlaczego nikt z osób odpowiedzialnych nie raczył wysłuchać drugiej strony, czyli mieszkańców, parkujących swoje samochody na wspomnianym odcinku?

Reklama

Bo sprawą bezdyskusyjną jest, że ustawienie na tym odcinku zakazu zatrzymywania się będzie pomysłem, delikatnie mówiąc, absurdalnym. To byłoby jawne i bezpodstawne działanie władz miasta przeciwko mieszkańcom tego odcinka. Aby zaparkować swoje samochody, musieliby przemierzać dziesiątki, a kto wie, czy nie setki metrów. Wprowadzenie ruchu dwukierunkowego bez znaku zakazu zatrzymywania się wiązałoby się natomiast z tym, że auto wjeżdżające od strony ulicy Konopnickiej w Reymonta musiałoby wjechać na chodnik, aby wyminąć się z samochodem podążającym z naprzeciwka.

Na razie bez ostatecznej decyzji

– Na wizji lokalnej byli między innymi naczelnik Wydziału Komunikacji, Transportu i Dróg Urzędu Miejskiego w Przemyślu Wiesław Jurkiewicz oraz komendant przemyskiej Straży Miejskiej Jan Geneja. W ocenie komisji do spraw bezpieczeństwa zmiana organizacji ruchu na dwukierunkowy przy ulicy Reymonta – na odcinku od ulicy Podhalańczyków do ulicy Konopnickiej nie stworzy żadnego zagrożenia dla pieszych. Zainteresowani mieszkańcy byli obecni na posiedzeniu wspomnianej komisji i mieli możliwość przedstawienia swoich argumentów – powiedział G. Hayder.

Zapytaliśmy więc naczelnika W. Jurkiewicza, czy rzeczywiście uważa, że wprowadzenie ruchu dwukierunkowego na tym odcinku ma sens? – Ostateczną decyzję w tej sprawie podejmie prezydent miasta. Komisja, której jestem członkiem jest tylko ciałem doradczym. Wydaliśmy już dwie opinie w tej sprawie. Pierwszą w grudniu ubiegłego roku. Była pozytywna. Jednak część mieszkańców złożyła u prezydenta skargi i postanowiliśmy wstrzymać tę decyzję. 6 lutego, w obecności między innymi prezesa Spółdzielni Mieszkaniowej Metalowiec, odbyło się spotkanie z mieszkańcami. Wiadomo, że ruch jednokierunkowy to większe bezpieczeństwo. Z kolei dwukierunkowy to większa przepustowość. Nasze stanowisko jest niejednoznaczne. Jak już wspomniałem, decyzja należy do prezydenta miasta – podsumował.
MG
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    iuhy - niezalogowany 2018-02-14 20:14:16

    Sienkiewicza też powinno być jednokierunkowa ulica.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    zakaz - niezalogowany 2018-02-14 20:24:33

    postawią z jednej i drugiej strony znak zakaz zatrzymywania i postoju i już będzie dwukierunkowa, drogowcy mogą wszystko.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Danuta - niezalogowany 2018-02-14 20:55:13

    Mieszkam na tym osiedlu i ten kto pisał ten artykuł to jakiś jest nie poinformowany bo mieszkańcy sami zbierali podpisy alby ten odcinek był dwukierunkowy. 

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama