Tytuł jest może trochę na wyrost, bo podczas „Dnia otwartego dla narzeczonych”, który odbył się w ubiegłą niedzielę na Zamku w Krasiczynie, żadna para tak naprawdę nie zawarła związku małżeńskiego. Jednak w trakcie kilkugodzinnej imprezy wszyscy chętni mogli zobaczyć, jak wygląda wesele w szacownych murach zamku.
– To już kolejne „Dni otwarte dla narzeczonych”, jakie mamy przyjemność organizować. Chcemy przyszłym parom, które zamierzają stanąć na ślubnym kobiercu, a także ich rodzicom zaprezentować, jak romantyczny i niepowtarzalny nastrój i klimat mają wesela w historycznych zamkowych komnatach – mówi Żaneta Niedbała z działu marketingu Zamku w Krasiczynie. Wesele rozpoczęło się punktualnie o g. 14 w odpowiednio zaaranżowanej sali na pierwszym piętrze. Parę młodych chlebem i solą przywitali szlachcice z Agencji Eventów Historycznych „Sarmata”.Na dziedzińcu stało kilka oryginalnych aut, jakimi młoda para może zajechać na ślub. Niektórzy goście dyskretnie zaglądali do pokoju na drugim piętrze, żeby zobaczyć, jak wygląda komnata przeznaczona dla nowożeńców. Oczywiście nie zabrakło stoisk, na których różne firmy prezentowały swoją ofertę, a na sali balowej do tańca grał zespół „Klimat”. Na koniec znowu pojawili się szlachcice, żeby poprowadzić tradycyjne oczepiny. Warto też odnotować, że główną nagrodę, jaką będzie romantyczny pobyt na zamku, wygrali Ewa i Tomek z Przemyśla.

fot.Jacek Szwic
Podczas pokazu mody ślubnej niejednej dziewczynie zabłyszczały oczy
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze