Niebywałą i niezwykle cenną przygodą dla aktorów grających w przemyskim dokumencie fabularyzowanym „Zablokować most” według scenariusza Roberta Młynarskiego była wspólna praca na planie filmowym ze znanym i lubianym aktorem Mariuszem Bonaszewskim. W kręconej w Przemyślu od lipca ub.r. produkcji zagrał on jedną z ważniejszych postaci miasta z czasów II wojny światowej.
Udział Mariusza Bonaszewskiego w realizowanym przez zapaleńców z Przemyśla filmie był nie lada niespodzianką i jednocześnie niezwykle wartościowym wydarzeniem dla aktorów występujących w amatorskim przedsięwzięciu. Z porad i wskazówek dostarczonych przez aktora na planie filmowym czerpali pełnymi garściami.
Tu warto przypomnieć, że film „Zablokować most” powstaje na kanwie historii z 1942 roku, „odkopanej” w dokumentach archiwalnych przez pasjonata historii Marka Niedźwieckiego. Dotyczy ona przemyskiego getta i akcji uratowania przed śmiercią około 500 Żydów przez dwóch bohaterskich Niemców – oficerów Wermachtu. Byli to porucznik Albert Battel i major Maks Liedtke. Obaj za swój czyn zostali odznaczeni medalami Sprawiedliwy Wśród Narodów Świata. Pieczę merytoryczną nad produkcją sprawuje dr Marcin Duma, prezes przemyskiego oddziału Polskiego Towarzystwa Historycznego.
To, czy uda się ściągnąć do Przemyśla na plan filmowy znanego z wielu wspaniałych ról telewizyjnych, filmowych i teatralnych M. Bonaszewskiego, do końca było wielką niewiadomą, bo zajętemu skądinąd aktorowi nie było łatwo znaleźć okienko w grafiku.
– Do końca nie wierzyłem w to, że się to uda, ale plany stały się faktem! – nie kryje zadowolenia z korzystnego obrotu sprawy reżyser i scenarzysta obrazu R. Młynarski.
– Mariusz Bonaszewski to wspaniały aktor. Pracować nad warsztatem aktorskim w jego towarzystwie było wielką przyjemnością. Słuchaliśmy jego wskazówek z uwagą. Ma na koncie wiele wspaniałych ról, między innymi w takich produkcjach, jak „Stulecie winnych” czy „Zatoka szpiegów”. Grał u Zanussiego i Wajdy. Obecnie gra w Teatrze Narodowym, bierze udział w produkcji kolejnej części „Szadzi”, a za chwilę wyjeżdża ze spektaklami do Paryża. To było bardzo wartościowe spotkanie – dzieli się wrażeniami Janusz Łukasiewicz, który gra w przemyskim filmie „Zablokować most” rolę majora Maxa Liedtke (i bywa też kierownikiem planu).
Warto dodać, że film realizowany w Przemyślu ma praktycznie zerowy budżet. Tworzą go amatorzy zapaleńcy. Zaangażowanie znanego aktora choć na jeden dzień zdjęciowy wiązałoby się więc z koniecznością wysupłania niemałej sumy na gażę. To nie było możliwe.
– Zwróciłem się do Podkarpackiej Komisji Filmowej o pomoc. To instytucja wspierająca produkcje powstające na terenie Podkarpacia. Obiecała nam wsparcie i skontaktowała mnie z panem Bonaszewskim. Nasza korespondencja e-mailowa i kontakt telefoniczny trochę trwały, zanim udało się doprowadzić sprawę do finału. Choć role mundurowe są mu bliskie, u nas nie mógł w takowej wystąpić ze względu na obwarowania związane z kolejną produkcją. Dlatego wcielił się w postać cywila – opowiada J. Łukasiewicz.
Reklama
M. Bonaszewski odwiedził Przemyśl początkiem stycznia. Przebywał w grodzie nad Sanem dwa dni (5 i 6 bm.), z czego[paywall] jeden spędził na planie zdjęciowym. Twórcy filmu zaproponowali mu wycieczkę objazdową po mieście, które – jak się okazało – zna, bo miał okazję już w Przemyślu występować.
– Troszkę „poprzestawiał” nam plan. Spojrzenie zawodowego aktora okazało się niezwykle cenne. Podążyliśmy za jego wskazówkami. Wszyscy byliśmy pod wrażeniem jego umiejętności i kunsztu aktorskiego. Już po zdjęciach pokazaliśmy też to, co już udało się nam nakręcić. W tym obszarze też mogliśmy liczyć na wiele podpowiedzi. Stąd niektóre sceny, po wskazówkach aktora, zdecydowaliśmy się zmienić – opowiada J. Łukasiewicz.
Reklama
Jak się dowiedzieliśmy, produkcja filmu jest na końcowym etapie.
– Zbliżamy się do połowy, jeżeli chodzi o montaż, ale wciąż mamy kilka znaków zapytania, jeśli chodzi o wątki historyczne. Niektóre są niewyjaśnione. Wychodzą też nowe, których przy pisaniu scenariusza nie braliśmy pod uwagę. Film miał być typową krótkometrażówką liczącą 30 minut, ale już wiem, że będzie miał powyżej 40 minut. Mam nadzieję, że z promocją filmu ruszymy początkiem marca. Marcowy termin jest realny, natomiast nie chcę zapeszyć. Czy to się nam uda, czas pokaże – mówi reżyser i scenarzysta obrazu R. Młynarski.
Reklama
Zaangażowani w przedsięwzięcie liczą, że uda się im uzyskać patronat Instytutu Goethego nad premierą obrazu. Chcieliby się z nią wpisać w datę 6 marca, kiedy wypada Światowy Dzień Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata.
Film „Zablokować most” jest realizowany przez przemyślan i opowiada o wydarzeniach z 26 lipca 1942 roku, pokazując koniec epoki bytności mieszkańców żydowskich w Przemyślu. Sceny w przeważającej większości kręcone były w grodzie nad Sanem. Również tu planowana jest premiera filmowego obrazu. Realizatorzy liczą, że uda się im pozyskać patronat Instytutu Goethego czy stacji TVP Historia i TVP Dokument, a także stacji regionalnych.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze