Rada miasta o połowę zmniejszyła obszar strefy ochronnej dla szkół czy kościołów, w której podmioty nie mogą uzyskać koncesji na alkohol. Decyzję tę poprzedziła burzliwa dyskusja.
Zmiany w uchwale regulującej zasady usytuowania miejsc sprzedaży i podawania napojów alkoholowych na terenie miasta zainicjowały pisma jarosławskich przedsiębiorców, kierowane na ręce członków komisji społecznej. Ta ostatnia wypracowała propozycję zmniejszenia przepisowej odległości od obiektów chronionych z 50 do 25 metrów i przedstawiła do przegłosowania radzie miasta. Stało się to przyczynkiem do obszernej debaty[paywall].
Radni klubu PiS na projekcie uchwały nie zostawili suchej nitki. – Czy tak ma wyglądać plan zmieniania Jarosławia? – pytał radny Mariusz Walter. – Zawsze w dysputach na temat przeciwdziałania alkoholizmowi byłem za ograniczeniami – wtórował mu Janusz Szkodny.
O rozsądek w sprawie apelował też nestor rady miasta obecnej kadencji Antoni Lotycz. – To jest trudny problem – mówił, wykazując, że cofnięcie koncesji na alkohol jest trudne, a wiele niepożądanych praktyk sprzedawców i konsumentów jest poza kontrolą.
Przedstawiciele klubu radnych „Razem zmieniajmy Jarosław” do sprawy podchodzili nieco inaczej. Marcin Nazarewicz podkreślał, że na straży najbardziej narażonych stoją przepisy prawa, dotyczące zakazu sprzedaży alkoholu młodzieży i osobom nietrzeźwym. – Dla mnie 10, 15 czy 25 metrów nie stanowi żadnej różnicy. Jeżeli ktoś chce kupić alkohol, to kupi go o 100 metrów dalej – przekonywał radny Sebastian Kogut, dodając przy tym, że bardziej wierzy w edukację niż zakazy.
Zgodnie z arytmetyką rady, projekt uchwały został przyjęty. Trudno przewidywać, by miał on jakiś znaczący wpływ na spożycie w mieście napojów wyskokowych. Z drugiej jednak strony przywołać trzeba dane GUS, z których wynika, że przeciętny Polak w 2018 r. wypijał więcej czystego alkoholu niż w czasach PRL. W związku z tym wypada docenić, że do problemu radni miejscy podchodzą z należytą powagą, a jednocześnie warto zapytać, czy jakiekolwiek przesuwanie granic w tej sytuacji jest uzasadnione.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Jako jedyne państwo w Europie wymysliliśmy sobie sztuczny problem i podstawę do jałowych dyskusji które absolutnie nic nie wnosza w rozwój tak miasta jak tez społeczeństwa.
Hehe to nie ma nad czym debatować ktos jak chce kupić to i kilometr pójdzie a nie 50 czy 25 m jak zwykle radni maja problem sztuczny
No ale przykład idzie z góry, bo w samym kościele delikwent chleje na pokaz wińsko tzw. mszalne, na tzw. mszy świętej.YOUTUBE.COM - ARKA SATANA - WINA SATANA
Jako jedyne państwo w Europie wymysliliśmy sobie sztuczny problem i podstawę do jałowych dyskusji które absolutnie nic nie wnosza w rozwój tak miasta jak tez społeczeństwa.
Hehe to nie ma nad czym debatować ktos jak chce kupić to i kilometr pójdzie a nie 50 czy 25 m jak zwykle radni maja problem sztuczny
POLAK NIE WILBLAD INAPIC SIE MUSI!!!