Nazywają go kamieniem półszlachetnym, choć kamieniem nie jest. Podobno zawiera w sobie moc, czy energię, która leczy. Robi się z niego nalewki, noszony na szyi chroni przed chorobami tarczycy i gardła, a na nadgarstku zapobiega reumatyzmowi. Używany również w przemyśle kosmetycznym, ale najbardziej znany z zastosowania w jubilerstwie. Oczywiście chodzi o bursztyn, lub jantar, albo, jak kto woli, amber – bo te trzy nazwy oznaczają zmineralizowaną żywicę sprzed tysięcy lat.
W Przemyślu najwięcej bursztynu jest w magazynie Izby Celnej. W tym roku prawie siedemset kilo trafiło tu z przejść granicznych. Ponad połowa pochodzi z Medyki. Nieco mniej z Korczowej i Budomierza, a tylko trochę ponad kilogram z Krościenka. Oczywiście w żadnej z tych miejscowości nie ma kopalni bursztynu, więc nietrudno się domyśleć, że do magazynu trafił z granicy.
O tym, jak bursztyn znalazł się w magazynie, opowiada Edyta Chabowska, rzecznik prasowy Izby Celnej w Przemyślu: – Bursztyn, który znajduje się w naszym magazynie, pochodzi z przemytu i został ujawniony i zatrzymany przez celników na czterech przejściach granicznych. Warto wiedzieć, że bursztyn można wwieźć na teren Polski legalnie, bez cła, jedynie trzeba zapłacić podatek VAT. Natomiast nielegalny przywóz bursztynu do Polski naraża na straty nie tylko Skarb Państwa, ale także uczciwych przedsiębiorców zajmujących się handlem i obróbką bursztynu.
Zatrzymany bursztyn ulega z reguły przepadkowi na rzecz Skarbu Państwa i – podobnie jak inne towary zatrzymane podczas kontroli celnej – trafia do magazynów depozytowych Służby Celnej. Tam czeka do chwili sądowych rozstrzygnięć. W przypadku orzeczenia przez sąd przepadku na rzecz Skarbu Państwa Izba Celna wszczyna postępowanie likwidacyjne, w ramach którego, w zależności od rodzaju zatrzymanego towaru, może go sprzedać, zniszczyć lub nieodpłatnie przekazać. W przypadku bursztynu[paywall] Izba Celna ogłasza sprzedaż, z której mogą skorzystać prowadzący działalność gospodarczą, a więc najczęściej jubilerzy lub producenci pamiątek. Tu trzeba zaznaczyć, że oferowany do sprzedaży bursztyn jest nieobrobiony i w zależności od rodzaju i wielkości ma różną cenę, która może się wahać od tysiąca do dwudziestu tysięcy złotych.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze