Są takie obszary naszego życia, na których Polacy znają się najlepiej. Do nich należy oczywiście piłka nożna, ale o niej napisano ostatnio już wiele, więc ja się powstrzymam. Innym tematem, na który każdy ma dużo do powiedzenia jest jazda samochodem. To widać w rozmowach, na forach internetowych i na ulicy, gdzie nieraz omal nie dochodzi do rękoczynów.
Kultura mistrzów kierownicy to jedno, brawura i troska o bezpieczeństwo to drugie. A trzecie to stan naszych dróg i wyobraźnia projektantów. W tym numerze Życia pochylamy się nad tematem bezpieczeństwa na obwodnicy Przemyśla, a konkretnie na skrzyżowaniu ul. Krakowskiej z Aleją Wolności. Przed tygodniem doszło tam do groźnej kolizji. Dwóch rannych, droga całkowicie zablokowana przez dwie godziny. Jedno auto skasowane (tirowi nic poważnego się nie stało).
To nie pierwsze takie zdarzenie w tym miejscu. Podobnie dzieje się na innym skrzyżowaniu na tej samej obwodnicy z ul. Zadwórzańską (wyjazd od ZUS-u). Jedni za takie przypadki obarczają winą kierowców, inni – źle zaprojektowane skrzyżowania. Jedni i drudzy mają rację. Do kierowców można apelować, edukować, przestrzegać. Czasem jednak decyduje nie brawura, ale chwila nieuwagi, błąd i... złe rozwiązanie komunikacyjne.
Decydenci powinni poważnie zastanowić się nad ich przebudową. Rozwiązanie jest proste i oficjalnie sugeruje je policja: stworzyć na obwodnicy dodatkowy pas dla wyjeżdżających z dróg podporządkowanych. Nie trzeba dużo, wystarczy kilka metrów. Wybudowanie go nie wydaje się być bardzo kosztowne, a może uchronić czyjeś zdrowie lub życie. Nie czekajmy na tragedię i czyjś pogrzeb. Lepiej zapobiegać niż leczyć.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze