– W sumie cieszymy się z tego, że ktoś się wreszcie tą drogą się zainteresował. Pytanie tylko, dlaczego nikt nie zapytał się nas, codziennych użytkowników, gdzie byłoby najlepiej położyć ten asfaltowy dywanik? Spaprali niektórym wjazdy do garaży, inni muszą narażać zawieszenie, pokonując kilkucentymetrową różnicę poziomów – skarżą się kierowcy, użytkownicy garaży na przemyskim osiedlu Kazanów.
Droga między dwoma szeregami garaży na Kazanowie jeszcze nigdy nie doczekała się prawdziwego remontu. Stan, liczącej około 300 metrów, wyłożonej trylinką nawierzchni z roku na rok się pogarszał. Mieszkańcy Kazanowa, właściciele ponad 100 garaży, wiele razy prosili o remont, ale zawsze kazano im czekać na lepsze czasy. Te nadeszły podczas trwających wakacji...– Przez lata mieszkańcy, poprzez zarząd osiedla, wnosili petycje do władz miasta o remont tej drogi. Prosiliśmy także o poinformowanie nas o tym, jeśli zapadnie pozytywna decyzja. Pewnego dnia przyjechała tutaj jakaś komisja, ale nie poproszono na spotkanie ani zarządu osiedla, ani nikogo z użytkowników, właścicieli garaży. A przecież wszyscy płacimy podatki i chyba mamy coś do powiedzenia – uważa jeden z użytkowników drogi, radny Tomasz Schabowski (PO). –Ekipa remontowa przyjechała pod koniec lipca. Oczywiście ucieszyliśmy się, że coś będzie wreszcie w tym temacie robione, ale efekt był dla nas zaskoczeniem – dodał.
– Wylali dywanik tylko z jednej strony, tuż przy jednym szeregu garaży. Powiem szczerze, jest naprawdę niebezpiecznie, bo teraz każdy samochód jedzie asfaltem. Wyjeżdżając z garażu, nic nie widzę. Przypuszczam, że jadący tuż obok garaży także nie. A jeżdżą naprawdę szybko – uważa jeden z mieszkańców. – Drugą kwestią jest wyniesienie kanałów odpływowych na wysokość asfaltu. Różnica poziomów w niektórych miejscach jest kilkucentymetrowa. Tam, gdzie nie ma asfaltu, woda będzie stać – przypuszcza.
–Nie można było położyć tego dywanika na przykład pośrodku drogi? Nie dość, że niektórym zniszczyli wykonany przez nich samych wjazd do garażu, to jeszcze porobili uskoki. Do tego stopnia, że kilkukrotne wjeżdżanie i wyjeżdżanie z garaży naraża podwozia aut na usterki. Kiedy podszedłem do jednego z panów i powiedziałem, że poniszczyli wjazdy i żeby bynajmniej trochę wyrównali, to mi odpowiedział, że głowę by mu urwali, jakby to wszystko musiał wyrównywać. Przecież to są jakieś żarty – dopowiada drugi z kierowców.
– W niektórych miejscach jest siedmiocentymetrowy uskok. Prosiłem, aby dołożyli mi ze dwie łopaty masy koło mojego garażu, ale kierownik powiedział mi, że nie mają na to pieniędzy i nic mi nie może dołożyć. Teraz muszę wydać stówkę, dwie, aby wykonać podjazd, który miałem zrobiony – uważa inny.
Zastępca dyrektora Zarządu Dróg Miejskich w Przemyślu Piotr Bartocha wyjaśnił, że nerwowe reakcje kierowców, właścicieli garaży na Kazanowie, były niepotrzebne i przedwczesne. – Prace na tej drodze nie zostały jeszcze dokończone. Zdajemy sobie sprawę, że nie ma może być takiej sytuacji, aby pozostały tam siedmiocentymetrowe uskoki. Wszystko zostanie doprowadzone do normalności. Udało się nam zrobić taki fragment drogi, na jaki mieliśmy pieniądze. Dodam tylko, że na wszystkie drogi tak zwane wewnętrzne, w Przemyślu dysponowaliśmy kwotą 150 tysięcy złotych. Przebieg fragmentu drogi asfaltowej został przemyślany tak, aby maksymalnie wykorzystać istniejące elementy odwodnienia terenu. Kiedy zostanie wykonana pozostała część? Wszystko zależy od pieniędzy – wyjaśnił.

fot.Mariusz Godos
W niektórych miejscach różnica poziomów wynosiła 7 cm! Na szczęście służby ZDM ten oczywisty absurd poprawiły.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.o raju, a na Narutowicza zrobili asfalt na połowie drogi.
najnowsza wiadomosc dzis rankiem korea zaatakowala ameryke
Po co temu panu z golfa na pierwszym zdjęciu karcher w garażu ? Czyżby mył samochód przed garażem, brudząc tym samym środowisko ? a opłaty za używanie kanalizacji i zalewanie jej niebezpiecznymi substancjami ? Jak jest taki praworządny może niech się zgłosi na SM po mandat ?
Jasne, kilka centymetrów jeśli się jedzie z prędkością 5 km na godzinę i wie się o tak potwornej różnicy poziomów totalnie niszczy wszelkie zawieszenia. Szczególnie zawieszenie mózgów tych niezadowolonych posiadaczy garaży. Bo im klekocą w łepetynach, co widać po wiecznym niezadowoleniu
Jasne. Ta myjka słuzy do gwałcenia nastolatek w parku. Człowieku, ja mam sporo rzeczy w garażu które nie związanie są z samochodem, np piłę łańcuchową.
o raju, a na Narutowicza zrobili asfalt na połowie drogi.
I znowu cos nie pasuje
najnowsza wiadomosc dzis rankiem korea zaatakowala ameryke