Na skrzyżowaniu ulic: 3 Maja, Krasińskiego i Grunwaldzkiej zamontowane zostaną sekundniki na sygnalizatorach świetlnych. Kwotę 40 tys. zł na ten cel przegłosowali przemyscy radni podczas sesji Rady Miejskiej w Przemyślu 16 marca br.
Przez pewien czas montowanie tzw. sekundników było nielegalne, jednak przepisy zostały zmienione i od 2017 r. są one dopuszczone, pod warunkiem spełnienia określonych warunków. Sekundniki na sygnalizatorach świetlnych to urządzenia wyświetlające czas pozostały do zmiany świateł (czerwonego lub zielonego). Ich celem jest poprawa płynności ruchu i bezpieczeństwa, pozwalają kierowcom, pieszym i rowerzystom lepiej zarządzać swoją jazdą lub przejściem. Ale jak przy każdej tego typu nowości, są jej zwolennicy i przeciwnicy. Ci pierwsi przekonują, że kierowcy, widząc, iż kończy się zielone światło, mogą zwolnić, zamiast przyspieszać, co zwiększa bezpieczeństwo. Odliczanie do czerwonego światła pozwala przygotować się do płynnego ruszenia, gdy tylko zapali się zielone. Krytycy mówią, że kierowcy mogą przyspieszać, aby zdążyć przejechać na zielonym, co zwiększa ryzyko wypadku...
Przeczytałeś tylko fragment tekstu. Chcesz przeczytać całość i inne artykuły premium? Nieograniczony dostęp do pełnych tekstów od 19 groszy dziennie! Masz już wykupiony dostęp? Zaloguj się
Pozostało 76% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Na czas remontu mostu kolejowego wprowadzono na tym skrzyżowaniu tymczasową zmianę sygnalizacji świetlnej. Polegała ona na tym, że wydłużono znacznie, ponad dwukrotnie czas przejazdu na kierunku: Krasińskiego - Grunwaldzka. Niestety zapomniano o pieszych, krórym ten czas nie zmieniono , przejście na ul. 3go Maja, w rezultacie w czasie kiedy powinni mieć zielone światło ( kiedy ruch samochodowy na tym kierunku ma zielone światło ) majją czerwone światło i muszą stać jak barany. I choć remont mostu kolejowego dawno się juz zakończył, to niestety sygnalizacja świetlna na tym skrzyżowaniu nie została przywrócona do pierwotnego stanu! Na tym wszystkich tracą piesi, którzy nie dość , że maja krótki czas na przejście, to jeszcze musza długo oczekiwać na zielone światło. Tak w Przemyślu Pan Cielecki, Dyrektor Zarządu Dróg Miejskich " ułatwia " życie pieszym.
Na Kazanowie na ul.Boruty Spiechowicza przez znak zakaz wjazdu na odcinku ok.15m, aby dojechać do mojego bloku muszę objechać pół osiedla jakieś 400m. I tak robi setki aut dziennie.
Na czas remontu mostu kolejowego wprowadzono na tym skrzyżowaniu tymczasową zmianę sygnalizacji świetlnej. Polegała ona na tym, że wydłużono znacznie, ponad dwukrotnie czas przejazdu na kierunku: Krasińskiego - Grunwaldzka. Niestety zapomniano o pieszych, krórym ten czas nie zmieniono , przejście na ul. 3go Maja, w rezultacie w czasie kiedy powinni mieć zielone światło ( kiedy ruch samochodowy na tym kierunku ma zielone światło ) majją czerwone światło i muszą stać jak barany. I choć remont mostu kolejowego dawno się juz zakończył, to niestety sygnalizacja świetlna na tym skrzyżowaniu nie została przywrócona do pierwotnego stanu! Na tym wszystkich tracą piesi, którzy nie dość , że maja krótki czas na przejście, to jeszcze musza długo oczekiwać na zielone światło. Tak w Przemyślu Pan Cielecki, Dyrektor Zarządu Dróg Miejskich " ułatwia " życie pieszym.
Na Kazanowie na ul.Boruty Spiechowicza przez znak zakaz wjazdu na odcinku ok.15m, aby dojechać do mojego bloku muszę objechać pół osiedla jakieś 400m. I tak robi setki aut dziennie.