Stowarzyszenie „Miasto Jest Nasze” chce całkowitego zakazu parkowania na chodnikach. Petycja w tej sprawie trafiła już do Sejmu, gdzie została poparta przez Biuro Analiz Sejmowych. Pytanie tylko: co w zamian? Miejsc parkingowych jest jak na lekarstwo.
Obecnie kierowca może zaparkować samochód na chodniku, jeżeli zostawi pieszym minimum 1,5 metra przestrzeni. Praktyka jest jednak inna. Bardzo często piesi mają problem ze swobodnym przejściem[paywall]. – Dajemy dowolność. I mieszkańcom, jeśli uważają, że w ich okolicy brakuje miejsc do parkowania, i samorządowi, żeby wyznaczył te je w cywilizowany sposób. By nie było tak, że tam, gdzie są wąskie gardła, mogą parkować samochody. Z definicji uznajmy, że chodniki są do chodzenia, a nie do zastawiania ich autami. Piesi potrzebują przestrzeni – powiedział, komentując petycję, prezes stowarzyszenia Jan Mencwel.
Projekt stowarzyszenia zakłada, że parkowanie całego auta na chodniku byłoby co do zasady zakazane. Wyjątkiem byłyby oczywiście wyznaczone przez samorządy miejsca. Kierowcy mogliby też wjechać na kostkę kołami jednego boku albo wyłącznie przednią osią. Jest jednak jeszcze jeden zapis, który mówi o całkowitym zakazie parkowania na chodnikach.
Żeby Sejm zajął się projektem, wymagane jest zebranie 100 tys. podpisów. Jeżeli zostanie on poparty przez członków sejmowej komisji ds. petycji, to może trafić pod obrady znacznie szybciej, bez zebrania wymaganej liczby podpisów. Autorzy petycji uważają, że odpowiedzialne służby powinny móc odholować każdy źle zaparkowany samochód. Tak ostre rozwiązanie miałoby powstrzymać kierowców, którzy umyślnie łamią przepisy. Aktualne widełki mandatu za nieprawidłowe parkowanie wahają się między 100 a 300 zł. Nie dla każdego taka kara jest odczuwalna.
Pytanie tylko, co na to samorządy? W Przemyślu czy Jarosławiu jest wiele takich miejsc, gdzie kierowcy zmuszeni są do parkowania na chodnikach. Z prostej przyczyny: nie ma dostatecznej liczby miejsc parkingowych.
– To absurdalny pomysł. W naszym mieście nie ma gdzie wcisnąć szpilki, a wprowadzenie zakazu parkowania na chodnikach sprawi, że problem będzie nie do rozwiązania. Nie ma szans na to, aby władze miasta wygospodarowały odpowiedni teren pod parkingi. Nie ma na to miejsca – zgodnie twierdzą zagadnięci przemyscy kierowcy.
Kiedy samochód może zostać odholowany?
*gdy został zaparkowany w miejscu oznaczonym specjalną tabliczką informującą o możliwości odholowania. Auto zostanie w takim przypadku odholowane, nawet jeżeli zostało zaparkowane w sposób, który nie powoduje zagrożenia;
*gdy samochód został pozostawiony w miejscu, gdzie jest to zabronione i utrudnia ruch lub zagraża bezpieczeństwu. W takim przypadku pojazd zostanie odholowany także w wtedy, gdy konkretne miejsce nie zostało oznaczone tabliczką ostrzegającą o możliwości odholowania pojazdu;
*gdy samochód został zaparkowany w miejscu dla inwalidów bez stosownej karty parkingowej;
*gdy stan samochodu zagraża bezpieczeństwu, powoduje uszkodzenie drogi lub zagraża środowisku;
*gdy właściciel samochodu nie ma potwierdzenia opłacenia składki OC, a samochód jest zarejestrowany w kraju niebędącym państwem Unii Europejskiej, EFTA ani w Szwajcarii;
*gdy samochód przekracza dopuszczalne wymiary, masę lub nacisk osi;
*gdy samochodem kierowała osoba nietrzeźwa i nie da się go zabezpieczyć w żaden inny sposób, np. poprzez przekazanie go innej osobie;
*gdy samochodem kierowała osoba nieposiadająca stosownych uprawnień albo której zatrzymano prawo jazdy, a nie da się go zabezpieczyć w żaden inny sposób, np. poprzez przekazanie go innej osobie.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.W Przemyślu jest brak miejsc parkingowych, i dlatego każde miejsce gdzie można zaparkować jest na wagę złota, ale ktoś ustanowił taki przepis - " minimum 1,5 metra przestrzeni" - i trzeba to uszanować, przestrzegać i karać za bezmyślność i arogancję kierowcy, dopuścić minimalną tolerancję +- 20 cm, aby osoba np, z wózkiem mogła bez problemu przejechać chodnikiem , a nie stosujących się do powyższego karać poprzez uderzenie po kieszeni poprzez np. Straż Miejską.
Miejsc jest jak na lekarstwo... niech ktoś zrobi porządek z największym parkingiem w Przemyślu na tzw rybim placu obok muzeum bo od momentu wyremontowania nie ma szans na nim zaparkować o jakiejkolwiek porze dnia nawet rano w godz 8-9 jest dosłownie kilka miejsc wolnych a powodem jest to ze mieszkancy zrobili z niego prywatny parking nawet osoby które nie mają pojazdu dla inwalidów parkują swoje auta na miejscu dla inwalidów a rano poprostu wyjeżdżają do pracy...
Według mnie piętrowy parking na Rybim placu zdalby egzamin .,, a mieszkańcy zeby parkowac na nim tak jak do tej pory wykupic karte na miesiac i problem rozwiazany w koncu trzeba zainwestowac w to innej opcji nie widze .
Czas najwyższy na CAŁKOWITY zakaz parkowania na chodniku. Są kraje gdzie nikomu do głowy by nie przyszło wjeżdżać autem na chodnik: USA, Kanada, Australia, Nowa Zelandia, itd. Zresztą, jak sama nazwa wskazuje, chodnik służy do chodzenia a nie parkowania i nie zwiemy tego terenu "parkownik"
Ciekawe co na tę zmianę w przepisach powie typ notorycznie parkujący swego uterenowionego srebrnego mercedesa RPR 31031 na chodniku przy wyjeździe z ul. Rzecznej w Grunwaldzką. Przez swoją głupotę osobnik ów niesamowicie naraża wszystkich chcących włączyć się do ruchu z Rzecznej i skręcić w lewo na Ostrów.
Nie rozumiem, co ciekawego może być w poglądach jakiegoś typa na zmianę przepisów?A poza tym nie lepiej i skuteczniej podejść do gościa i bezpośrednio porozmawiać, zwrócić mu uwagę na niewłaściwe zachowanie?
Tylko tam nie ma miast o średniowiecznych założeniach urbanistycznych. Ulice są szersze bo samochodami jeżdżą praktycznie wszyscy gdyż komunikacja miejska typu autobusy miejskie, tramwaje praktycznie nie istnieje.
I dobrze ile razy musiałam zejść na ulicę z wózkiem aby przejść bo księciunio zaparkował tak że nie było możliwości przejść. Chodnik jest dla pieszych nie dla aut może my zaczniemy chodzić po ulicach i mieć gdzieś że jeżdżą auta.
Czemu od razu księciunio?Płeć 'piękna' też daje niezłe popisy, szczególnie przy parkowaniu.A jak zaczniecie chodzić po ulicach to gdzieś faktycznie będziecie mieli auta.Pewnie dosłownie w d*pie XD
Może po prostu mandaciki za ewidentnie bydlackie parkowanie?Czemu porządni kierowcy mają cierpieć z powodu kierowców złych?Zemsta za to że stać na karocę czy co?
czy na terenie miasta powstaja bezplatne parkingi bo takie MUSZA byc a nie tylko placic a kasa idzie W PUSTE!!!! misto to my obywatele a nie garstka z urzedu..szlak by to, gdzie tylko to nie idzie zaparkowac bo po tatarska prawie odzieraja spoleczenstwo
Podeszli do niego funkcjonariusze drogówki. Byłam świadkiem.
I CO JESZCZE? JAKIE JESZCZE ZAKAZY W TYM SMUTNYM JAK PIZDA MIEŚCIE. W PRZEMYŚLU TO MOŻNA NAJWYŻEJ NASRAĆ NA ŚRODKU CHODNIKA :).
W Przemyślu jest brak miejsc parkingowych, i dlatego każde miejsce gdzie można zaparkować jest na wagę złota, ale ktoś ustanowił taki przepis - " minimum 1,5 metra przestrzeni" - i trzeba to uszanować, przestrzegać i karać za bezmyślność i arogancję kierowcy, dopuścić minimalną tolerancję +- 20 cm, aby osoba np, z wózkiem mogła bez problemu przejechać chodnikiem , a nie stosujących się do powyższego karać poprzez uderzenie po kieszeni poprzez np. Straż Miejską.
Miejsc jest jak na lekarstwo... niech ktoś zrobi porządek z największym parkingiem w Przemyślu na tzw rybim placu obok muzeum bo od momentu wyremontowania nie ma szans na nim zaparkować o jakiejkolwiek porze dnia nawet rano w godz 8-9 jest dosłownie kilka miejsc wolnych a powodem jest to ze mieszkancy zrobili z niego prywatny parking nawet osoby które nie mają pojazdu dla inwalidów parkują swoje auta na miejscu dla inwalidów a rano poprostu wyjeżdżają do pracy...
Według mnie piętrowy parking na Rybim placu zdalby egzamin .,, a mieszkańcy zeby parkowac na nim tak jak do tej pory wykupic karte na miesiac i problem rozwiazany w koncu trzeba zainwestowac w to innej opcji nie widze .