Reklama

Będzie kontynuacja spisu bruśnieńskich krzyży

Grzegorz Ciećka to człowiek instytucja na ziemi lubaczowskiej. Człowiek, który podjął się ogromnego wyzwania realizowanego z ogromną pasją i dokładnością. Dokończy dzieło, bo niedawno – po raz drugi – otrzymał stypendium twórcze Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Dzięki temu G. Ciećka będzie kontynuować projekt inwentaryzacji przydrożnych kamiennych krzyży bruśnieńskich. Prace inwentaryzacyjne już trwają, zakończą się – jak zapewnił autor – 31 grudnia 2020 r.[paywall]

O kamieniu z Brusna powiedziano i napisano już tomy. Miejscem jego pozyskiwania były zbocza góry Brusno (364,8 m), położonej ok. 1 km na południe od Starego Brusna. Właścicielami działek byli wyłącznie mieszkańcy Starego Brusna, nawet po powstaniu Nowego Brusna i Deutschbach (obecnie Polanka Horyniecka). Najcenniejszym surowcem był miękki kamień, zwany „wapniakiem”, przeznaczony do obróbki rzeźbiarskiej. Zalegał na głębokości 15 – 20 m poniżej poziomu zbocza. Jak podaje Wikipedia, wielu dawnych rzeźbiarzy bruśnieńskich pozostaje anonimowa. Znane są głównie rodziny, które zajmowały się z pokolenia na pokolenie rzeźbiarstwem i obróbką kamienia. Są to m.in. rody: Chmielów, Kuźniewiczów, Lubyckich, Bumbarów, Hałaburdów, a także Stefan Danys, Piotr Hrabec, Aleksy Duś, Dymitr Podgórecki. Kamieniarze byli zazwyczaj samoukami, a znajomość rzemiosła przechodziła z ojca na syna. Wyjątkiem był Grzegorz Kuźniewicz, który pobierał naukę we Lwowie. Wśród kamieniarzy nie było podziału na tych, co kopali i tych, co rzeźbili. Czasami w kopaniu nie brał udziału najstarszy z rodu, gdy był w podeszłym wieku. Do rzadkości natomiast należało, by kamieniarze sami trudnili się zbytem wyrobów. Wyodrębnił się specjalny zawód „furmanów”, którzy wyroby rozwozili po okolicy. Jednym ze stałych miejsc sprzedaży był jarmark w Jarosławiu. Po wojnie kamieniarstwem zajmował się też Adam Birnbach i Mieczysław Zaborniak, którzy mieszkali w Polance Horynieckiej.

Reklama

Najstarszymi z zachowanych wyrobów są krzyże nagrobne, kształtem zbliżone do krzyża maltańskiego. Możliwe do odczytania napisy pochodzą z początków XIX w. Krzyże bez zachowanych napisów z całą pewnością mogą być starsze. Krzyże są niskie, przysadziste, stawiane wprost na ziemi, często o ramionach nierównych i niesymetrycznych. Zachowane napisy (zazwyczaj wyłącznie rok) są ryte grubym dłutem, niezdarne i nierówne.

Kamieniarka z ogromnym potencjałem

Jedno jest pewne: zdobyć stypendium twórcze Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego jest bardzo trudno. Aby na nie zasłużyć, trzeba wyróżniać się działaniem o znaczeniu ogólnopolskim, nowatorskim, a jednocześnie mieć duże walory dla kultury. Okazało się, że kamieniarka bruśnieńska i przydrożne kamienne krzyże mają te walory. W 2016 r., dzięki dofinansowaniu ministra, Grzegorz Ciećka wykonał inwentaryzację kamiennych krzyży przydrożnych na terenie powiatu lubaczowskiego. Opisanych zostało około 600 obiektów. Około pół tysiąca znajduje się poza Lubaczowszczyzną. Wciąż czekają na opisanie. Rozsiane są w promieniu ok. 100 km od Starego Brusna.

Reklama

– Złożyłem wniosek o stypendium w 2019 roku. Mój projekt zakłada osiągnięcie jeszcze większego celu: całkowitej inwentaryzacji kamiennych krzyży przydrożnych i objęcie ich szczególną ochroną. Chciałbym nadać im rangę dziedzictwa narodowego i symbolu rozpoznawczego regionu, którym jest pogranicze dwóch województw: podkarpackiego i lubelskiego. W planie mam wytyczenie nowego szlaku turystycznego, który za drogowskazy będzie miał kamienne krzyże bruśnieńskie. Marzę, aby był to szlak dla człowieka, który szuka kontaktu z naturą, historią, sztuką i duchowością – wyjaśnił G. Ciećka.

Kolejny etap prac inwentaryzacyjnych G. Ciećka już rozpoczął. Potrwają do 31 grudnia br. Na stronie internetowej www.kamiennekrzyze.pl pojawiać się będą aktualizacje. – 1 stycznia 2021 roku dostępna będzie kompleksowa inwentaryzacja wszystkich możliwych kamiennych krzyży bruśnieńskich, głównie z województw lubelskiego i podkarpackiego. Jeżeli będzie możliwe, to nawet z terenu Ukrainy – podsumował pasjonat.


mars
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    kiko - niezalogowany 2020-01-26 08:19:51

    Bardzo dobrze,że ktoś sie tym zajał.Niektóre  są przpiekne,ale duzo trzeba remontować

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Grzegorz - niezalogowany 2020-01-30 21:35:11

    Tylko dzięki inwentaryzacji będzie można działać z takimi zaniedbanymi czy zniszczonymi krzyżami, stąd można mieć pewność, że wiele się teraz w tym temacie zmieni.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama