Reklama

Bezpieczeństwo drogowe na os. Piłsudskiego w Jarosławiu, czyli i tak źle, i tak nie dobrze

28/09/2021 16:06

Przez lata mieszkańcy bloków ciągnących się wzdłuż ulic Skarbowskiego i Konfederackiej narzekali na kiepski stan ich nawierzchni. Teraz, gdy na tej pierwszej położono nowy asfaltowy dywanik, mają inny problem: nadmierna prędkość poruszających się tu pojazdów.

Jeszcze do niedawna głównym problemem komunikacyjnym mieszkańców części Jarosławia, określanej niekiedy dzielnicą „Za Parkiem”, były zawyżone studzienki, koleiny i ubytki asfaltu na ul. Skarbowskiego.

Po wielu latach próśb i utyskiwań doczekali się remontu przeklinanego po wielokroć odcinka drogi. Teraz przejazd[paywall] nią to czysta przyjemność, jezdnia jest gładka jak lustro, a dawne problem poszły w zapomnienie. Niestety pojawiły się nowe.

– Ten odcinek kusi poniektórych kierowców, sprzyjając szarżowaniu – skarżył się na ostatniej sesji rady miasta radny Witold Duszyński, wyjaśniając, że na osiedlu zbyt często dochodzi do przekraczania prędkości.

Radny apelował, by miasto podjęło jakieś działania zmierzające do podniesienia poziomu bezpieczeństwa w tym rejonie.

– Kilka dni temu na Skarbowskiego zamontowano progi zwalniające, czy byłaby możliwość zamontowania takich progów, ale w okolicach skrzyżowania z ulicą Konfederacką, bo ten zakręt jest także pokusą do popisów kaskaderskich – zauważył radny.

Przypomniał też, że w okolicach skrzyżowania planowano wyznaczenie przejścia dla pieszych, dopytując, w jakiej fazie są te zamierzenia.

 

Reklama

Po co łatać?

W odpowiedzi zastępca burmistrza do spraw infrastruktury technicznej Wiesław Pirożek wypowiadał się raczej dyplomatycznie. Jak przekazał, zarówno w zakresie wykonania progów zwalniających, jak i wymalowania pasów są okoliczności, które sprawiają, że natychmiastowych działań nie ma się co spodziewać.

– Mamy plany dotyczące wykonania przedłużenia odcinka ulicy Konfederackiej. Będzie tam całkowita przebudowa, ponieważ nastąpi przesunięcie jezdni, bo zaprojektowana jest w linii prostej, a nie po skosie, tak jak w tej chwili tam jest. Po skończeniu tych prac zajmiemy się organizacją ruchu w tym miejscu – tłumaczył.

Nie wykluczał jednocześnie, że progi powstaną. –Przeanalizujemy, czy jest taka potrzeba, a jeśli będzie, to te progi tam zamontujemy, ale trzeba pamiętać, że to konkretne koszty – wyjaśniał. 

Jednocześnie W. Pirożek pozwolił sobie na gorzką konkluzję, której trudno odmówić słuszności.

– Trochę żal, że kierowcy nie przestrzegają w tym miejscu przepisów, układamy nowy asfalt po to, żeby mieszkańcom jeździło się komfortowo, robimy naprawy, a za chwileczkę montujemy progi zwalniające – zżymał się zastępca burmistrza.

I trudno mu się dziwić, bo gdy na Skarbowskiego były dziury, było źle, a jak już ich nie ma, to – jak się okazało – też niedobrze.


pac
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama