Pierwszego dnia festiwalu rowerowego organizowanego w Przemyślu odbył się wyścig DOKA Downhil City, który polegał na pokonaniu trasy przez rowerzystów na czas.
Zawodnicy startowali ze Zniesienia, przejeżdżali przez park, aby pod koniec zjechać serią schodów oraz wykonać widowiskowy lot przy urzędzie miasta.
Dla zgromadzonych na przemyskim Rynku organizatorzy przygotowali m.in. strefę serwisu rowerowego, w której wykonywane były bezpłatne drobne naprawy oraz regulacje sprzętu, Miasteczko Ruchu Drogowego, które pozwoliło odwzorować sytuacje, które na co dzień zdarzają się rowerzystom oraz Strefę Malucha, w której najmłodsi mogli pograć w gry o tematyce rowerowej oraz pobawić się z rówieśnikami.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Od poniedziałku do piątku, Rynek rozkopany. Jakie mamy miasto, prezydencie kochany.
Szkoda że nie napiszecie o wypadkach które się wydarzyły, połamanych kościach i ilościach operacji przeprowadzonych na chłopakach.
No i co w związku z tym. Taki sport takie ryzyko. Uważaj jak będziesz wychodził z wanny.
Każdy liczy się z ryzykiem, jakie niesie ten sport. Nikt nikogo do niczego nie przymusza. Jak się przewrócę to winię za to tylko i wyłącznie siebie - organizatorzy zawodów nie mają z tym nic wspólnego :)
Od poniedziałku do piątku, Rynek rozkopany. Jakie mamy miasto, prezydencie kochany.
Dzidek, daj żyć ;)
Szkoda że nie napiszecie o wypadkach które się wydarzyły, połamanych kościach i ilościach operacji przeprowadzonych na chłopakach.