Reklama

BiOSG jest gotowy, choć nie ma mowy o radykalnym czy masowym wzroście nielegalnej migracji

11 listopada br. w Belwederze prezydent Andrzej Duda – na wniosek ministra spraw wewnętrznych i administracji – awansował go na stopień generała brygady Straży Granicznej. Z mundurem tej formacji związany jest od 1992 r.

Jest absolwentem Akademii Świętokrzyskiej im. Jana Kochanowskiego w Kielcach oraz Wyższej Szkoły Policji w Szczytnie. W maju br. został powołany na stanowisko komendanta Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej w Przemyślu, zastępując przechodzącego na emeryturę gen. bryg. SG Roberta Rogoza.

Rozmowa z komendantem Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej, generałem brygady Andrzejem Popką.

 

Jak się Pan czuje w generalskiej szarży?

– Czuję się bardzo dobrze i jednocześnie bardzo się cieszę z tego awansu. Przyznam, że otrzymanie nominacji generalskiej z rąk pana prezydenta w Belwederze pozostanie na zawsze w mojej pamięci. To niezapomniane wrażenie! W trakcie uroczystego powitania w przemyskiej komendzie bieszczadzkiego oddziału mówiłem funkcjonariuszom i pracownikom, że dostąpiłem tego zaszczytu nie tylko dla siebie, ale również dla nich, ponieważ to także dla nich dowód uznania i docenienie codziennego trudu służby[paywall]. Oczywiście mam świadomość ciężaru czekających mnie zadań i wyzwań. Ten awans będzie dla mnie również inspiracją do kolejnych działań na rzecz wspólnego bezpieczeństwa.

Reklama

Czy coś po tym fakcie zmieniło się w Pana życiu?

– Awans na stopień generała brygady to oczywiście wielki zaszczyt i ogromna przyjemność, ale, tak jak dotychczas, jestem skoncentrowany na jak najlepszej realizacji zadań. Czuję jeszcze większą satysfakcję i radość ze służby w Straży Granicznej.

W jakiej kondycji jest BiOSG?

– Bieszczadzki Oddział Straży Granicznej ochrania około 373-kilometrowy odcinek granicy państwowej, w tym 239 km z Ukrainą i 134 ze Słowacją. Obszar służbowej odpowiedzialności pokrywa się z granicami administracyjnymi województwa podkarpackiego. Służbę tu pełni ponad dwa tysiące funkcjonariuszy i ponad 300 pracowników. Straż Graniczna to jedna z najlepiej wyposażonych formacji mundurowych. W dzisiejszej dobie to naprawdę bardzo istotne. Do zabezpieczenia granicy funkcjonariusze wykorzystują specjalistyczny sprzęt nowej generacji, mobilny i stacjonarny, oparty na noktowizji i termowizji, w tym załogowe i bezzałogowe statki powietrzne. Obecnie wdrażane są nowoczesne systemy perymetryczne.

Oczywiście w tym wszystkim najistotniejszy jest człowiek, czyli bardzo dobrze przygotowany, wyszkolony
i wyposażony funkcjonariusz, dlatego cały czas przyjmujemy nowe osoby. W tym roku przyjęliśmy stu nowych kandydatów, a dodatkowo w tym miesiącu, czyli grudniu, przyjmiemy do służby kolejne 20 osób. Ważnym aspektem zarządzania oddziałem w ramach systemu motywacyjnego są nagrody dla funkcjonariuszy i pracowników. Pierwsza część pieniędzy w ramach specjalnego dodatku motywacyjnego została już wypłacona w listopadzie, natomiast kolejną część wypłacimy w drugiej dekadzie grudnia.

Reklama

Na terenie oddziału funkcjonuje placówka dla uchodźców. Jakie jest obłożenie, kto w niej przebywa?

– Aktualnie w ośrodku detencji w Przemyślu przebywa ponad 120 cudzoziemców. W placówce tej zdecydowana większość to rodziny z dziećmi. Głównie są to obywatele: Iraku, Afganistanu, Turcji.

Powyższe pytanie pada nie bez kozery, nie można bowiem uciec od sytuacji na polsko-białoruskiej granicy. Wprawdzie jako oddział jej nie nadzorujecie, ale to absolutnie bezpośrednie sąsiedztwo. Jak Pan ocenia to, co rozgrywało się tam i rozgrywa?

Reklama

– W związku z tym, iż Bieszczadzki Oddział Straży Granicznej nie odpowiada za ochronę polsko-białoruskiego odcinka granicy państwowej, nie czuję się upoważniony do zajmowania stanowiska dotyczącego stricte sytuacji na tym odcinku. Uważam, że Straż Graniczna i wspierające ją służby stanęły i stają na wysokości zadania, dbając o zapewnienie bezpieczeństwa naszego państwa.

Czy w związku z tym, jako oddział, macie jakieś dodatkowe wytyczne? Czy funkcjonariusze BiOSG byli lub będą kierowani na tamten odcinek granicy?

Reklama

– Straż Graniczna to jednolita formacja, dlatego oczywistym jest, że funkcjonariusze innych oddziałów w Polsce wspierają Podlaski Oddział Straży Granicznej, delegując tam funkcjonariuszy. Do tej pory z Bieszczadzkiego Oddziału SG oddelegowano do wsparcia naszych kolegów z Podlasia łącznie około 80 osób. Chciałbym jednocześnie zapewnić, że nasz bieszczadzki oddział jest przygotowany do podjęcia różnego typu wyzwań w zakresie ochrony granicy państwowej.


Czy w związku z tą sytuacją na odcinkach granicy, które nadzorujecie, panuje zwiększona „czujność”, są zwiększone patrole? Czy zauważacie może zwiększony ruch migracyjny na granicy?

– Zadania ukierunkowane między innymi na zapewnienie nienaruszalności granicy państwowej są realizowane na bieżąco. Wykorzystywane w tym obszarze siły i środki są dysponowane adekwatnie do występujących wyzwań czy zagrożeń. Aktualnie mogę powiedzieć, że presja migracyjna utrzymuje się na stabilnym poziomie. Jest niewiele wyższa niż w latach ubiegłych. Od początku bieżącego roku nasi funkcjonariusze zatrzymali ponad dwustu nielegalnych imigrantów, którzy przekroczyli granicę w celu stricte migracyjnym. Nie ma więc tu mowy o radykalnym czy masowym wzroście nielegalnej migracji.

Reklama


Jedna z plotek, a w każdej jest ziarnko prawdy, głosi, że ci migranci mają ponoć zmienić korytarz przedostawania się do Niemiec i że będą chcieli forsować fragment granicy polsko-ukraińskiej. Jesteście na to przygotowani?

– Głównym elementem ochrony granicy państwowej, w tym konkretnym przypadku polsko-ukraińskiego odcinka, jest wysoki poziom realizacji zadań służbowych przez funkcjonariuszy Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej oraz Państwowej Służby Granicznej Ukrainy. Współpraca ze stroną ukraińską układa się na dobrym poziomie. Duże zaangażowanie służb w ochronę granicy pozytywnie wpływa na bezpieczeństwo i skuteczne przeciwdziałanie przestępczości granicznej. Przy okazji tego pytania warto zaznaczyć, że Ukraina rzetelnie wywiązuje się z zapisów umowy o readmisji. W praktyce oznacza to, że osoby, które nielegalnie trafiają do Polski, na przykład przez tak zwaną zieloną granicę, co do zasady przekazywane są w ciągu 48 godzin z powrotem na Ukrainę.

Reklama


Czego życzyć w nadchodzącym roku?

– Na pewno, dla wszystkich funkcjonariuszy służb mundurowych, spokojnej i bezpiecznej służby,  a także wytrwałości i dużo zdrowia w tym trudnym czasie pandemii.
MG
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości