Reklama

Bogusz chciał być pilotem. Zginął w wypadku szybowca [ZDJĘCIA]

10/05/2017 18:30

W środę, 3 maja, około godz. 14.30 startujący na lotnisku w Laszkach szybowiec uderzył o ziemię. Za sterami siedział Bogusz, 21-letni mieszkaniec Przeworska, student III roku Wyższej Szkoły Oficerskiej Sił Powietrznych w Dęblinie. Mimo natychmiast podjętej akcji ratowniczej pilot zmarł. Przyczyny wypadku bada Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych. Dopiero po jej ustaleniach będzie można stwierdzić, co spowodowało tragedię.

– Ze wstępnych ustaleń wynika, że do zdarzenia doszło po starcie szybowca, którym lot szkoleniowy odbywał 21-letni mieszkaniec powiatu przeworskiego. Na miejscu pracowały służby ratownicze, policjanci i prokurator. O zdarzeniu powiadomiono Państwową Komisję Badania Wypadków Lotniczych. Ustalono świadków. Część przesłuchano zaraz po zdarzeniu. Śledztwo prowadzi Prokuratura Rejonowa w Jarosławiu – informowała Marta Gałuszka z Komendy Powiatowej Policji w Jarosławiu. – Nie znamy przyczyny. Tu muszą się wypowiedzieć specjaliści. Dopiero po opinii Komisji Badań Wypadków Lotniczych będzie można mówić o powodach zdarzenia – dodawał prokurator Dariusz Łupiński z Prokuratury Rejonowej w Jarosławiu. Z zebranych przez prokuraturę informacji wynika, że[paywall] do wypadku doszło w trakcie startu jednoosobowego szybowca. Samolot był wyciągany liną. Po kilkunastu metrach lotu, podczas wzbijania się w powietrze spadł. Był jeszcze nisko. Nie ma podejrzeń o zerwanie liny wyciągającej.

Reklama

Zbadają eksperci

Specjaliści z katowickiego oddziału PKBWL przyjechali już w środę na miejsce zdarzenia. Zbierali materiały także w czwartek. Ich opinia będzie najważniejsza, jednak trzeba na nią kilka tygodni poczekać. Na stwierdzenia komisji czeka także prokuratura. Będą one ważnym elementem w prowadzonym śledztwie. Lotnisko w Laszkach należy do Aeroklubu Ziemi Jarosławskiej. Nie udało się skontaktować z prezesem zarządu i szefem szkolenia aeroklubu. Jego telefon milczał. 

Nie był amatorem

Podchorąży Bogusz był młodym, aktywnym człowiekiem. Przeworszczanie wspominają go jako skromnego i ambitnego młodzieńca. Bramkarza w juniorskiej drużynie piłki nożnej miejscowego Orła. W szkole oficerskiej też zajmował się sportem. Grał w drużynie futsalu.  

Reklama

– Straciliśmy Przyjaciela. Takiego od serca. Może ostatnio nie spotykaliśmy się tak często – studia lotnicze, obowiązki, początek kariery wojskowej. Rzecz zrozumiała – żegnali go szybowcowi koledzy na portalu społecznościowym, pisząc, że pięć lat temu połączyła ich wspólna pasja. Bogusz nie zasiadł za sterami szybowca jako amator. Wylatał na nich wiele godzin. Trudno powiedzieć, co się zdarzyło tydzień temu. Wykaże to śledztwo.

Ostatnia droga podchorążego Bogusza

Msza św. pogrzebowa 21-letniego Bogusza została odprawiona 6 maja w bazylice pw. Ducha Świętego w Przeworsku. Odczytany został list od Biskupa Polowego Wojska Polskiego, gen. bryg. Józefa Guzdka. Podczas kazania ks. kapelan przyznał, że Bogusz jako pilot i żołnierz, tak jak jego przodkowie, którzy walczyli o Polskę, chciał być w ten sposób patriotą, okazać swoją miłość i przywiązanie do ojczyzny. – Odszedł w wyjątkowym dniu, 3 Maja, w dzień przepełniony na wskroś wartościami patriotycznymi, którym Bogusz jako żołnierz także służył. Odszedł w dniu Święta Matki Bożej, tuż przed rocznicą śmierci swojej mamy – powiedział.

Reklama

Podczas mszy św. wartę honorową przy trumnie pełnili żołnierze z Wyższej Szkoły Oficerskiej Sił Powietrznych w Dęblinie. Ciało Bogusza zostało odprowadzone na Stary Cmentarz i złożone do grobu, w którym spoczywa mama Grażyna. Szef Pionu Ogólnego płk Jarosław Jach z Wyższej Szkoły Oficerskiej Sił Powietrznych podkreślił, że w ciągu trzech lat w dęblińskiej „Szkole Orląt” Boguszowi nieobcy był błękit nieba i zapach skoszonej trawy na lotnisku. – W tym jakże krótkim okresie poczułeś, czym jest służba w powietrzu i zakochałeś się w niej bezgranicznie – powiedział, dodając, że Bogusz niósł także pomoc bliźnim jako honorowy dawca krwi.

Hymn Polski oraz marsz żałobny odegrała orkiestra wojskowa. Kompania oddała na cześć zmarłego trzykrotną salwę honorową.


erka, bc
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Jola - niezalogowany 2017-05-19 10:41:40

    Szkoda chłopaka.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości